13 listopada 2014
AMARANTUSKI SEZAMOWE, BEZ LAKTOZY, BEZ GLUTENU, BEZ CUKRU, BEZ JAJEK
Dziś druga wersja pysznych ciasteczek z dodatkiem bardzo zdrowego amarantusa. Ostatnio oczyszczamy nasze organizmy na maxa, chyba nie zaszkodzi, a może pomoże... któż to wie. Najważniejsze, że ciasteczka wszystkim smakowały. To już druga partia tych pyszności,
12 listopada 2014
DELIKATNY SERNIK NA KRUCHYM CZEKOLADOWYM SPODZIE
Delikatny serniczek na kruchym czekoladowym spodzie- pyszności... Przepis reaktywowany z mojego starego kajeciku, wprowadziłam małe zmiany i wyszło troszkę zdrowiej niż kiedyś, m.in. zmniejszyłam ilość cukru i pominęłam proszek do pieczenia.
11 listopada 2014
KOKOSANKI AMARANTUSOWE, BEZGLUTENOWE ,BEZ LAKTOZY, BEZ JAJEK, BEZ CUKRU
Pierwsza z wersji zdrowych ciasteczek z amarantusem. Amarantus to zboże XXI wieku, zawiera m.in.skwalen (detoks absolutny dla naszego organizmu), zawiera także m.in. żelazo, magnez, wapń, więcej czytaj tutaj . Wspomaga odchudzanie :-) , obniża cholesterol. Nie zawiera glutenu, więc ciacha z nim przygotowane (bez dodatku mąki) też go nie zawierają. Dodatkowo ciastka są także bez laktozy, bez cukru i bez dodatku jajek. Przepis znaleziony tutaj .
Z podanych składników mnie wyszło 20 sztuk.
Składniki:
- 200ml (g) mleczka kokosowego
- 100g płatków z nasion amarantusa
- 2 łyżki ksylitolu
- 30-50g wiórków kokosowych
W misce rozmieszać mleczko kokosowe z ksylitolem, dodać pozostałe składniki i dokładnie wymieszać. Wykładać na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia i formować okrągłe ciacha.
Piec w piekarniku nagrzanym do 180*C ok.20 minut (do lekkiego zrumienienia), na termoobiegu.
Zostawić na blaszce do całkowitego wystudzenia.
W miarę upływu czasu ciacha coraz bardziej ściągają i stają sie bardziej zwarte.
Smacznego :-)


8 listopada 2014
SZYBKIE CIASTO Z OWOCAMI, NA MĄCE ORKISZOWEJ, BEZ LAKTOZY I BEZ CUKRU
Tak bardzo zasmakowały nam ostatnie muffinki, że na bazie tego przepisu upiekłam tym razem ciasto na dużej blaszce, dodałam jeszcze tylko jabłka i kruszonkę. Wyszło przepyszne, baaardzo wilgotne, aromatyczne, idealne do kawki lub herbatki zarówno dla domowników jak i dla niespodziewanych gości, (gdy tylko mamy pod ręką wszystkie składniki). Przygotowuje się je bowiem błyskawicznie, jak to muffinki, a piecze tylko 35 minut. Smakuje wybornie zarówno jeszcze ciepłe, jak i na drugi, i trzeci dzień. Niewątpliwą zaletą jest duża wilgotność tego ciasta, jeśli oczywiście lubimy wilgotne ciasta, a my takie właśnie uwielbiamy. :-)
Piekłam na ciemnej blaszce o wym.38x24cm.
Ciasto jest bez cukru, bez pszenicy, a także bez laktozy (na mleczku kokosowym), kruszonkę zrobiłam więc także bez laktozy, na oleju kokosowym.
Składniki suche:
- 640g mąki orkiszowej, u mnie typ750 (pszennej troszkę mniej)
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/2 płaskiej łyżeczki sody
- 2/3 płaskiej łyżeczki soli
- 1,5 szklanki ksylitolu (lub cukru)
Składniki mokre:
- 400ml mleczka kokosowego (cała puszka)
- 100g oleju kokosowego (stopionego)
- 2/3 szklanki mleka ryżowego lub owsianego
- 4 jajka
Dodatkowo:
- 2 jabłka
- 200g malin (dałam mrożone)
- mielony ksylitol do oprószenia ciasta (nie trzeba)
- płatki migdałów do posypania ciasta
Składniki kruszonki:
- 170g mąki orkiszowej typ750
- 50g stopionego oleju kokosowego
- 100g ksylitolu
- 30g płatków migdałów
- 1 łyżka mleka ryżowego lub owsianego
Z podanych składników zagnieść kruszonkę, odstawić.
W jednej misce roztrzepać delikatnie jajka, dodać pozostałe mokre składniki i wymieszać, dołożyć do nich obrane i pokrojone w kostkę jabłka. Najlepiej by wszystkie składniki mokre były w temperaturze pokojowej.
W drugiej misce wymieszać dokładnie wszystkie suche składniki.
Następnie do miski ze składnikami suchymi dolewamy składniki mokre i mieszamy całość, tylko do połączenia składników.
Wykładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia, wyrównujemy. Układamy na cieście zamrożone maliny i obsypujemy całość przygotowaną wcześniej kruszonką.
Ja posypałam jeszcze dodatkowo płatkami migdałów.
Pieczemy w piekarnika nagrzanym do 200*C ok.35 minut na programie góra-dół.
Wystudzone ciasto posypałam mielonym ksylitolem.
Smacznego :-)


7 listopada 2014
HUMMUS DYNIOWY- REWELACJA
Kolejny hummus i kolejna pychotka. Dla mnie porównywalny z hummusem z bobu, który był również znakomity. Przepis ze strony Jadłonomii (jak i pozostałe hummusy). Choć niektórzy u mnie podchodzili bardzo sceptycznie do dodatku dyni do hummusu, to efektem końcowym byli bardzo pozytywnie zaskoczeni.
6 listopada 2014
CHLEB BEZGLUTENOWY, ZMIENIAJĄCY ŻYCIE, JAGLANY
Troszkę na bazie chleba, który piekłam w ubiegłym roku, troszkę bazując na tym, jednak modyfikując go, upiekłam (za drugim podejściem, pierwszy się nie dopiekł środkiem) idealny jaglany chlebek. O tym, że zdrowy nie trzeba chyba nikogo przekonywać, dla mnie jednak najważniejsze, że wyszedł baaardzo smaczny. Chleby na zakwasie, które piekę na codzień też są bardzo smaczne i zdrowe ale mała zmiana co jakiś czas nie zaszkodzi, wręcz jest bardzo wskazana.
5 listopada 2014
CHILI CON CARNE W WERSJI LIGHT
Poszukując inspiracji na dzisiejszy obiad, natknęłam się na ten przepis, troszkę pozmieniałam składniki, w oryginale było z mięsem z indyka, ja dałam zamiennie tofu (uwielbiam je ostatnio, za to, że świetnie zastępuje mięso) i troszkę warzyw. Wyszło cudne, smakowało nawet mojemu małżonkowi, który nie przepada zbytnio za eksperymentowaniem w kuchni... :-)
Pokochałam ten przepis nie tylko za super smak ale także za szybkość przygotowania, dosłownie 35 minut i obiad na stole. Wszystko przygotowuje się w jednym garnku- super sprawa. Składniki można pokombinować wedle własnego uznania, moje danie wyszło super. Bardzo aromatyczne i baaardzo rozgrzewające. :-)
Składniki:
- 300g mielonego mięsa z indyka (ja dałam 180g tofu i 100g warzyw - włoszczyzny w słupki)
- 1 mała cebula
- 3 ząbki czosnku
- mały kawałek ostrej papryczki (nie dawałam)
- 1/4 szklanki kaszy pęczak (dałam grubą jęczmienną z braku pęczaku)
- 500ml bulionu (dałam mniej i uzupełniłam wodą)
- 2 łyżki oliwy z oliwek lub oleju kokosowego
- sól, pieprz, chili, oregano, kmin rzymski, dałam także ostrą i słodką paprykę
- 3/4 szklanki domowej passaty (lub pomidorów z puszki rozdrobnionych)
- 1 mała puszka fasoli czerwonej lub białej, lub pomieszane (ja dałam białą, z braku czerwonej)
- 1 mała puszka kukurydzy
- natka pietruszki lub kolendra
- starty parmezan do posypania
W średnim garnku rozgrzać olej dodać pokrojoną w kostkę cebulę i chwilę podsmażyć, następnie dodajemy zmiażdżone ząbki czosnku i mieszamy. Dosypujemy mrożone warzywa (włoszczyzna słupki) i chwilę podsmażamy, rozkruszamy tofu, mieszamy, dodajemy kaszę i zalewamy całość bulionem, dodajemy kmin rzymski, oregano, chili, papryki, sól i pieprz. Gotujemy pod przykryciem ok.20 minut. Po tym czasie dodać passatę, można także doprawić ketchupem (nie trzeba).
Dorzucamy odsączoną fasolę i kukurydzę.
Doprowadzamy do wrzenia. Doprawiamy jeszcze raz do smaku, posypujemy kolendrą lub natką pietruszki i podajemy.
Smacznego :-)


Subskrybuj:
Posty (Atom)