6 czerwca 2014

KOMPOT TRUSKAWKOWY Z KSYLITOLEM



   Przez wielu już zapomniany, przez innych nie pamiętany wcale. Odkąd nastała moda na soki "owocowe" w kartonikach praktycznie niewiele osób przygotowuje tego typu zaprawy na zimę. U nas przez jakiś czas również był zapomniany, po prostu robiłam i nie było komu go jeść. Dlatego też przez kilka lat nie zaprawiałam kompotów wcale, bo nie było na nie chętnych. Odkąd w odstawkę poszły kupne soki, a do picia pozostała tylko woda, chętnych na domowy kompocik nie brakuje. Od ubiegłego roku w przetworach zimowych swoje miejsce wyraźnie zaznaczył kompot truskawkowy, który u nas ma wielu zwolenników. Przepis z dawnych kompotowych czasów, zamieniłam tylko cukier na ksylitol.

Składniki:
- odszypułkowane truskawki (ilość dowolna)
- ksylitol (na 8 litrowych słoików potrzebujemy go 1kg ) lub cukier
- po kilka kulek agrestu (na każdy słoik po 4-5 sztuk)- nie trzeba

Do wymytych, suchych słoików wkładamy po kilka kulek agrestu oraz umyte i odszypułkowane truskawki- do pełna.




Do garnka wlewamy ok.1 litra wody (może być gorąca) i wsypujemy ksylitol (lub cukier). Na każdy litrowy słój potrzebujemy 1/8 kg ksylitolu (cukru). Przykładowo: ja miałam 8 słoików po 0,5l = 4 litry, więc do litra wody w garnku wsypałam 0,5kg ksylitolu. Wodę z ksylitolem doprowadzamy do wrzenia (mieszając) i zalewamy nią nasze truskawki tak, by do każdego słoika trafiła podobna ilość cieczy. Następnie wrzącą lub gorącą wodą dopełniamy nasze słoiki.







Zakręcamy dokładnie nakrętki, ustawiamy na dnie dużego garnka (wyłożonego szmatką) dolewamy ciepłej wody do ok.1/2 wysokości słoi, przykrywamy garnek pokrywką i pasteryzujemy. Po zagotowaniu zmniejszamy lekko palnik, jednak woda musi się cały czas gotować i gotujemy ok.20 minut.  Następnie słoiki ostrożnie wyjmujemy na szafkę,(po kilku minutach ja zawsze jeszcze dokręcam wieczka i pozostawiamy do wystudzenia).
Zimą taki kompocik to miłe wspomnienie lata. Samo zdrowie zamknięte w słoiku, bez konserwantów, barwników, itp.






Smacznego :-)
Nowalijkowe Kucharzenie Milion smaków truskawek Domowy Wyrób

4 czerwca 2014

SZYBKIE CIASTO Z OWOCAMI I KRUSZONKĄ, NA JOGURCIE, OLEJU I MĄCE ORKISZOWEJ



   Ciasto trochę przypominające drożdżowe, wiele osób się na to nabiera. Moja Rodzinka uwielbia tego typu ciasta: wilgotne (za sprawą jogurtu i oleju), z owocami i przepyszną kruszonką. Pychotka! Olbrzymią zaletą tego ciasta oprócz jego smaku oczywiście jest szybkość przygotowania.

CIASTECZKA BURACZANE Z ZIARNAMI, NA MĄCE JAGLANEJ



  Wersja kolejnych ciasteczek bezglutenowych. Nie żebym stroniła od glutenu ale niekiedy warto poeksperymentować. A ponieważ uwielbiamy kaszę jaglaną, ziarna również, tak więc te ciasteczka bardzo do nas przemawiają...

2 czerwca 2014

ORKISZOWA ROLADA BISZKOPTOWA Z RABARBAREM I TRUSKAWKAMI



    Bardzo delikatna i bardzo smaczna rolada biszkoptowa z truskawkami i rabarbarem- połączenie wprost idealne. Tradycyjnie bez cukru z dodatkiem ksylitolu i bez pszenicy, na mące orkiszowej. Powstała na bazie rolady jabłkowej, która jest równie smaczna i delikatna jak mgiełka. Polecam obydwie, idealne na letnie, ciepłe dni do kawki ale nie tylko...

SMALEC WEGAŃSKI



    Ten smalec to prawdziwe odkrycie. Dowód na to, że to wygląd sprawia iż coś wydaje nam się tym czym tak naprawdę wcale być nie musi. A zaczęło się tak niewinnie. Kiedyś moja Córka zajadając kanapkę z olejem kokosowym stwierdziła iż smakuje jej ona tak jakby jadła ze smalcem... Mózg przetworzył olej kokosowy po wyglądzie na smalec... ;-)
Poszłyśmy o krok dalej i stwierdziłyśmy, że skoro taki czysty olej sprawia wrażenie smalcu, to gdyby go jeszcze doprawić tak jak przyprawiamy normalny smalec, to dopiero musiałby być smak. Od pomysłu do realizacji (przynajmniej u nas) droga niezbyt daleka, tak więc pojawił się najprawdziwszy smalec- niesmalec. Zapach, smak i wygląd ma prawdziwego smalcu, choć wspólne z nim ma tylko przyprawy, jest w 100% roślinny, dlatego nazwałyśmy go smalcem wegańskim. Tylko olej kokosowy, cebula, czosnek, majeranek i sól. Przygotowanie go jest banalnie proste a efekt powalający. Dla laika chyba nie do odróżnienia, a duuużo zdrowszy. U nas choć nie stronimy od dobrego, prawdziwego smalcu wieprzowego, ten wegański zagości na dobre. Jako jego zdrowsza a równie smaczna alternatywa, tylko skwareczek mu brak...

Składniki:
- 500g oleju kokosowego bezzapachowego
- 2 cebule (u mnie jedna czerwona, druga zwykła)
- 4 ząbki czosnku,
- dobry, aromatyczny majeranek
- sól (ok.1/2 płaskiej łyżeczki)
- jabłko pokrojone w kostkę (ja nie daję, ale można dodać dla urozmaicenia)

Cebule obrać i pokroić w niezbyt dużą kostkę. Na patelni rozpuścić kilka łyżek oleju kokosowego. Na rozgrzany wrzucić pokrojone cebule i kilka minut podsmażyć je mieszając, na małym palniku- ok.10 minut. Pod koniec smażenia, gdy cebula jest już miękka (ale nie przypalona) dodajemy obrane i zmiażdżone ząbki czosnku, doprowadzamy do wrzenia mieszając.



Po ok.1-2 minutach nasz smalczyk odstawiamy z palnika, doprawiamy solą (cebula nada bardzo słodki smak), dodajemy resztę oleju kokosowego i mieszamy.




Po roztopieniu możemy nasz smalczyk porozlewać do pojemniczków (na dno, których wcześniej wsypujemy majeranek - ok.1-2 łyżeczki na każdy i małe kawałeczki jabłka gdy je dodajemy), zamieszać i odstawić do zastygnięcia. Gdy temp. w pomieszczeniu nie przekracza 23*C możemy go zostawić na zewnątrz, natomiast gdy jest wyższa po przestudzeniu musimy go odstawić do lodówki, inaczej nam nie ściągnie. Olej kokosowy topi się w temperaturze powyżej 23*C.


Najlepiej przechowywać go w temperaturze pokojowej (przykryty) lub gdy temperatura nam na to nie pozwala wyjmować go z lodówki 2-3 godzinki przed spożyciem tak, by dobrze szło go rozsmarować. Wyjęty prosto z lodówki, będzie się kruszył





Smacznego ;-).
Domowy Wyrób

30 maja 2014

29 maja 2014

CIASTO DROŻDŻOWE NA MĄCE ORKISZOWEJ Z RABARBAREM I TRUSKAWKAMI



  Uwielbiane przez nas ciasto drożdżowe, bardzo wilgotne, z dużą ilością owoców. to ciasto z dnia na dzień jest wręcz pyszniejsze, o ciepłym już nie wspominając... ;-) To dzisiejsze troszkę zmieniłam, zamiast zwykłego mleka dałam owsiane i część masła zamieniłam na olej kokosowy, w naszym odczuciu wyszło jeszcze smaczniejsze niż zazwyczaj.