28 listopada 2016

BUŁKI ORKISZOWE NA ZAKWASIE



Magia bułek...? Coś w tym jest, bo nawet jeśli są to bułki na zakwasie, bez dodatku drożdży, bez pszenicy, to zawsze to bułki. U moich domowników na ich widok od razu zmienia się humor. Też tak macie...?  

23 listopada 2016

CIASTO KAWOWE BEZ PIECZENIA



   To ciacho skradło nasze podniebienia, nawet mnie, stroniącą od kawy, zauroczyło swym smakiem. Jak dodam jeszcze, że robi się praktycznie samo (błyskawicznie), to już lepszych rekomendacji, nie trzeba.

14 listopada 2016

KREM DYNIOWY, ZUPA Z DYNI



   Zawsze przygotowywałam zupę dyniową pikantną. tak przygotowałam ją pierwszy raz i tak już zostało... Ostatnio miałam okazję spróbować krem dyniowy lekko słodki i choć pierwsze wrażenie było dość dziwne (jak dla mnie), to z każdą następną łyżką zupa smakowała mi coraz bardziej.

11 listopada 2016

NA ŚWIĘTEGO MARCINA NAJLEPSZA GĘSINA



   Zgodnie z tradycją na Świętego Marcina obok rogali, w Poznaniu króluje gęsina. I choć długi czas trwało zanim ostatecznie się do niej przekonałam (wcześniej przygotowywałam zawsze gęsinę dla męża, który od zawsze jest wielkim smakoszem tego gatunku mięsa, dla reszty rodziny była kaczka).

8 listopada 2016

PYZY DROŻDŻOWE, PAMPUCHY, KLUSKI NA PARZE, BEZ DODATKU MLEKA I CUKRU, ORKISZOWE


   O tym, że moi domownicy szaleją za pyzami już wspominałam. Do niedawna bywały te tradycyjne z dodatkiem mleka. Na potrzeby chwili (w związku z tym iż nie wszyscy domownicy mleko mogą), stworzyłam ich zdrowszą, bezmleczną wersję. Tym samym obaliłam kolejny mit, tak jak drożdże do wzrostu nie potrzebują cukru (czytaj:sacharozy) tak i pyzy nie potrzebują mleka...

3 listopada 2016

PLACKI Z CUKINII, NAJLEPSZE



   Placków z cukinii jest już na blogu kilka, choć każda wersja czymś się różni, to sos do nich  jest niezmienny. Placki z cukinii (niezależnie od wersji) z dodatkiem sosu czosnkowo-jogurtowego są bajeczne, to połączenie wręcz idealne.

27 października 2016

ZUPA CZOSNKOWA


   Tak mnie naszło ostatnio na zupę czosnkową. Nigdy takiej jeszcze nie przygotowywałam, bo choć czosnku zjadamy olbrzymie ilości, to zupy wcześniej nie mieliśmy. Od teraz wchodzi ona do naszego stałego menu.