7 stycznia 2015

ZUPA FASOLOWA, FASOLÓWKA



     Zupę fasolową przygotowywałam (jadłam również) po raz pierwszy ale zapewniam, że nie ostatni. Nawet nie wiem dlaczego nigdy wcześniej nie pomyślałam o takiej... Ta zupa bardzo "chodziła" za moim małżonkiem i już od dłuższego czasu napomykał, że przydałoby się taką zrobić.

6 stycznia 2015

SURÓWKA Z SELERA Z BRZOSKWINIĄ I ANANASEM



   Choć smaku selera gotowanego nie lubię, to surowy w surówkach wprost uwielbiam. Zwykle przygotowuję jednak surówki bardziej pikantnie, z dodatkiem musztardy dijon. Choć zawsze lubiłam seler z dodatkiem brzoskwini to zadowalałam się kupną surówką (oj jak dawno już jej nie jadłam...), sama nawet nie próbowałam jej przygotować, no ale w końcu kiedyś musi być ten pierwszy raz. Właśnie nadarzyła się okazja by popróbować swoich sił. Efekt końcowy przerósł najśmielsze oczekiwania, nigdy bym nawet nie przypuszczała, że to takie łatwe i tak smaczne. I powiem Wam jeszcze, że na drugi dzień była jeszcze smaczniejsza..., choć trudno to sobie wyobrazić :-)
Wszyscy aż mlaskali z zachwytu.
Mój seler był olbrzymi, miał 1100g, podaję składniki jakich ja użyłam, można proporcjonalnie dostosować je do własnych potrzeb.

Składniki:
- korzeń selera, mój miał 1,1kg
- 4 plastry ananasa z zalewy
- mała puszka brzoskwiń (lub dowolnie)
- ok.100ml słodkiej śmietanki (u mnie 30%, można dać 18%)
- 3 łyżeczki ksylitolu lub cukru (lub dowolnie)
- kwasek cytrynowy (dałam 3 szczypty) lub sok z cytryny (do smaku)
- sól do smaku
- sok z brzoskwiń i ananasów (ilość wedle uznania, ja dałam cały, miałam malutkie puszki)

Seler umyć, wysuszyć ręcznikiem papierowym i zetrzeć na dużych oczkach tarki. Dodać sól, kwasek lub cytrynę, ksylitol i zamieszać. Owoce odsączyć z zalewy i pokroić na średnie kawałki, dodać do miski z selerem. Wlać śmietankę, dolać trochę soku i całość zamieszać. Odstawić na kilka minut, sprawdzić smak, ewnetualnie doprawić jeszcze solą, kwaskiem, cytryną, ksylitolem (dolać soku) i można przekładać do miski, i serwować.





tu jako dodatek do gulaszu z cielęciny

Smacznego :-)

5 stycznia 2015

GULASZ CIELĘCY Z TYMIANKIEM, W DELIKATNYM ŚMIETANOWYM SOSIE



   Delikatne cielęce mięso (u mnie udziec), z dodatkiem tymianku, w pysznym śmietanowym sosie (bez dodatku mąki), z aromatem białego wina. Niby niewiele a smak cudowny. Cielęcina to niezbyt popularne mięso, tak przynajmniej wynika z moich obserwacji, a szkoda. Głównie kupujemy je dla dzieci, bo jest bardzo delikatne, dietetyczne i zdrowe. Może warto zaszaleć i przygotować je również w wersji smacznej dla wszystkich, nie tylko tych najmłodszych. Cielęcina ma bardzo charakterystyczny zapach i smak, zawsze przygotowywałam ją tradycyjnie, typowa pieczeń, ewentualnie gulasz. Tym razem chodził za mną bardziej konkretny smak. Nie wiem dlaczego ale skojarzył mi się z tym daniem tymianek. I to był strzał w dziesiątkę, dodatek tymianku, białego wina (cielęcina to jasne mięso więc wino czerwone raczej odpada), cebuli, czosnku i słodkiej śmietanki uczyniły to niby niepozorne danie iście królewską ucztą. Aromat był przecudny. Można oczywiście gulasz zagęścić mąką, ja nigdy tak nie robię, ale to już rzecz gustu. U mnie z dodatkiem kaszy pęczak i pysznej surówki z selera. Pychotka!:-)
Ja przygotowywałam z podwójnej porcji, przepis podaję jednak na jedną.

Składniki:
- 1kg mięsa cielęcego (u mnie udziec)
- 1 średnia cebula
- 1-2 ząbki czosnku
- 1 łyżka suszonego tymianku
- 250ml białego wytrawnego wina
- sól, świeżo mielony pieprz
- 1/2 łyżki masła klarowanego
- 1/2 łyżki olej kokosowego
- 50-100ml słodkiej śmietanki (u mnie 30%), ale można dać 18% lub 12% (będzie bardziej dietetycznie)

W garnku rozgrzać masło klarowane i olej kokosowy, dodać pokrojoną w dużą kostkę cebulę, podsmażyć. Pod koniec smażenia dodajemy zmiażdżone ząbki czosnku i mieszamy.


Następnie partiami dodajemy umyte, pokrojone w dość dużą kostkę mięso.


Mięso ma się smażyć, nie może puścić soków dlatego dodajemy następną partię dopiero po podsmażeniu poprzedniej lub podsmażamy na patelni i dodajemy podsmażone do garnka (ja tak właśnie robiłam).



Podsmażone mięso doprawiamy solą oraz świeżo mielonym pieprzem, dodajemy tymianek, podlewamy częścią wina, przykrywamy i dusimy na małym palniku.




W trakcie duszenia dodajemy resztę wina i ewentualnie wodę. Dusimy ok.1h. Po tym czasie dodajemy słodką śmietankę, trochę wody i całość zagotowujemy.



Sprawdzamy czy mięso jest miękkie i dobrze przyprawione. Podajemy z dowolną kaszą, ryżem lub ziemniakami. U mnie z kaszą pęczak. Całkowity czas smażenia mięsa (z duszeniem i podsmażaniem) trwał ponad 1,5h.



Smacznego:-)
Niskokaloryczny styczeń Zdrowy obiad

3 stycznia 2015

MAKOWE GWIAZDKI ORKISZOWE, BEZ CUKRU



   Pierwsze tegoroczne ciasteczka, pyszne, kruchutkie, maślane i błyskawicznie znikające. Musiałam szybko robić zdjęcia bo jeszcze chwila i nic by nie zostało. Mojej najmłodszej Córci aż się oczy zaświeciły na widok makowych ciasteczek. Od zawsze lubiła wszystko co z makiem i tak jej zostało, przynajmniej na razie, gusta zmienne są więc nigdy nie wiadomo. Póki co radość miała ogromną. Bowiem to ona jest największym łasuchem domowych, zdrowych słodyczy. Ciasteczka znalazłam w gazecie, jakiej nie pytajcie (wyrwałam kartkę już jakiś czas temu...). Sobie autorstwa nie przypisuję, choć ciacha zmodyfikowałam na własne potrzeby, zamieniłam mąkę pszenną na orkiszową i zamiast cukru dałam ksylitol. Kolejne pyszne, kruche ciacha skradły nasze podniebienia. Podane było iż wychodzi z przepisu 20 sztuk, więc automatycznie podwoiłam ilości... wyszło mi 80... :-) Ale to dobrze bo inaczej nawet bym nie spróbowała...

Składniki:
- 270g mąki orkiszowej (u mnie typ750)         lub 240g mąki pszennej
- 4 łyżki mąki ziemniaczanej
- 200g zimnego masła (pokrojonego na mniejsze kawałki)
- 2 żółtka
- 110g mielonego ksylitolu (lub cukru pudru)
- 4 łyżki suchego maku

Wszystkie składniki umieszczamy w misie miksera i przy użyciu haka mieszamy do połączenia składników. Można również zagnieść ciasto energicznie dłońmi.


Gładkie, jednolite ciasto dzielimy na pół, formujemy 2 kule, spłaszczamy, zawijamy w folię spożywczą i umieszczamy na kilka minut w lodówce lub zamrażarce. Ja nie chłodziłam zbyt długo, ok.15 minut.



Schłodzone ciasto dzielimy na 4 części i każdą osobno rozwałkowujemy wałkiem na blacie przy pomocy folii spożywczej. Na rozwałkowanym płacie ciasta wycinamy foremkami dowolne kształty. U mnie gwiazdki i kwiatki. Układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i odkładamy zapełnioną blaszkę na ok.10 minut do lodówki. W trakcie chłodzenia zapełniamy ciachami drugą blaszkę. Gdy pierwsza blaszka wędruje do piekarnika, to ta druga wchodzi na jej miejsce do lodówki. I tak do wyczerpania składników. U mnie wyszły 4 blaszki ciastek.



Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 170*C, termoobieg ok.10-12 minut, do lekkiego przyrumienienia. Studzimy na blaszce a następnie przekładamy na talerze lub do puszki.








Smacznego :-)

1 stycznia 2015

KWASITKO, ZUPA SŁODKO-KWAŚNA NA GOLONKACH



   Zupa, która zagościła u nas dzięki moim Teściom. Wcześniej nigdy jej nie jadłam. Mnie bardzo odpowiada jej kwaskowy posmak. Nie bywa u nas zbyt często tylko przy okazji gotowania golonek. A więc tradycyjnie raz, niekiedy dwa razy do roku. Ja mój przepis troszkę zmodyfikowałam, odchudziłam i rozrzedziłam.

30 grudnia 2014

MOJE WARIACJE NA TEMAT SAŁATKI GRECKIEJ



   Sałaty bywają u nas często, gęsto, tak z 300 razy do roku. Zwykle powtarzamy ulubione smaki ale bywa, że zmieniamy w nich niektóre składniki, sosy itp. Wariacji na temat sałaty greckiej jest mnóstwo, przedstawiałam już jej jedną wersję dzisiaj kolejna (nie są to jeszcze wszystkie). Dzisiejsza jest również bez sałaty lodowej (która bywa najczęściej) jest na bazie rucoli i roszponki, z dodatkiem kolorowych papryk, olbrzymich greckich oliwek (te moje miały cudowny lekko orzechowy smak, nawet mój małżonek nie jadający oliwek tymi był zachwycony), pomidorów, prażonych ziaren słonecznika i prawdziwej owczej fety. Idealna jako dodatek do obiadu, grilla, na kolację (jako samodzielne danie) czy na imprezę (także sylwestrową). Polecam jest pyszna...:-)

Składniki:
- rucola , ok.1/2 opakowania (lub dowolnie)
- roszponka, ok.1/2 opakowania (lub dowolnie)
- po 1/2 strąka papryki: czerwonej, pomarańczowej i żołtej
- 3 pomidorki rzymskie (lub dowolne)
- ser feta (u mnie owczy) lub inny twardy
- zielone oliwki (u mnie olbrzymie greckie z "L", są obłędnie cudowne)
- 3-4 łyżki prażonych ziaren słonecznika
- świeżo mielony pieprz
- oliwa z oliwek
- ocet balsamiczny

Do miski wkładamy rucolę, roszponkę, pokrojone w kostkę papryki, pomidorki, przekrojone na pół (lub na mniejsze kawałki) oliwki, pokrojony na kawałki ser. Posypujemy uprażonymi na suchej patelni ziarnami słonecznika, świeżo mielonym pieprzem i całość polewamy octem balsamicznym i oliwą z oliwek.
Przed podaniem całość mieszamy.







Smacznego :-)
Przekąski Sylwestrowe

29 grudnia 2014

PULPECIKI Z WARZYWAMI W SOSIE POMIDOROWYM, Z DOMOWYM MAKARONEM



   Pulpeciki lubią chyba wszyscy, a przynajmniej większość. U mnie wszyscy bez wyjątku. Ten przepis to ulubione danie zdecydowanej większości mojej rodziny. Na szczęście mam chętnych zarówno do zjadania jak i przygotowywania tego dania.