To ulubiona surówka mojej najmłodszej Córci, dzięki której przekonałam się do jej jedzenia. Przez wiele, wiele lat, była to praktycznie jedyna surówka jakiej nie jadałam. Niekiedy gdy dawałam się namówić, by ją spróbować, zawsze była tak samo sucha i bez smaku. Ta surówka, to była "zmora mojego dzieciństwa",
Pyszna, bardzo orzeźwiająca, idealna na upalne dni. Świetna na kolację we dwoje, jak również na imprezę. U nas tego lata gościła bardzo często, w różnych wariantach. Można dodać do niej również świeże maliny, truskawki itp.
Jako mała odmiana dla chlebów na zakwasie, które jadamy na codzień, zapragnęłam tym razem chleba na drożdżach. Tak coby nie było nudno. W poszukiwaniu smaków, które by nas satysfakcjonowały (a oto coraz trudniej), natknęłam się na tenprzepisi to był strzał w dziesiątkę.
Babcina konfitura, to taka prawdziwa konfitura bez dodatku żel-fixów i innych środków żelujących. To już moja trzecia konfitura, ale dopiero pierwsza na blogu. Kiedyś kilka lat temu, przygotowywałam swoją pierwszą konfiturę, a właściwie to nawet bardziej powidła z wiśni. Smażyłam je właśnie na wzór powideł śliwkowych - 3 dni, wyszły tak gęste, że można je było kroić,
Któż nie lubi pysznego włoskiego deseru...? Tiramisu nas wręcz opanowało, mamy istny tydzień włoski... Dwa desery w ciągu zaledwie tygodnia... ;-)
Dzisiaj podaję Wam pierwszą wersję tego deseru. Przygotowywała go moja Córka, ale udało mi się szybko zrobić fotki. Ten deser powstał na bazie mascarpone z dodatkiem żółtek i ubitych białek.
Tegoroczne przetwory, z lekkim opóźnieniem, bo dopiero po ustaniu letnich upałów, ale ruszyły pełną parą. Jako pierwsze na tapetę poszły ogórki kanapkowe. I choć nigdy nie nosiłam się z zamiarem przygotowywania takowych, to skusiła mnie Margarytka i to jak widać bardzo skutecznie.