3 kwietnia 2014

DOMOWY PASZTET ZAPIEKANY



     Chciałabym dzisiaj zaproponować Wam dwie wersje zapiekanego pasztetu. Pierwsza wersja będzie bardziej delikatna, dietetyczna- z mięs drobiowych z minimalną ilością wieprzowiny, druga jest z przewagą mięs wieprzowych. Obydwa  pasztety są bardzo smaczne, choć nam bardziej przypadł do gustu ten drugi.

30 marca 2014

DROŻDŻÓWKI NA MĄCE ORKISZOWEJ Z MALINAMI



    Pyszne, delikatne, bardzo owocowe i szybko znikające w brzuchach mojej żarłocznej rodzinki. Pochłaniali jeszcze ciepłe, mimo , że chwilę wcześniej zajadali obiad. Chyba to te promienie słońca na tarasie tak na nich podziałały, w końcu to nie norma, by w marcowe popołudnie biesiadować na tarasiku. Pogoda nam sprzyja, drożdżóweczki do popołudniowej kawki na tarasie były więc idealne. Gorąco polecam !  Przepis znaleziony tutaj z moimi małymi zmianami, polegającymi głównie na zamianie mąki pszennej na orkiszową.
Jeszcze nieraz zagoszczą na naszym stole, są delikatne jak mgiełka. ;-)

Składniki na 16 sztuk: 
- 410g mąki orkiszowej (u mnie typ 750)  lub 370g mąki pszennej
- 100ml ciepłego mleka
- 40g świeżych drożdży
- 45g ksylitolu
- 5g cukru trzcinowego
- 3 jajka
- 170g miękkiego masłą
- 1/2- 3/4 płaskiej łyżeczki soli himalajskiej lub morskiej

Dodatkowo:
- 150g malin (mrożonych lub świeżych)
- 1 jajko do posmarowania
- lukier do posmarowania : 1,5 szklanki pudru trzcinowego, ok.4-5 łyżek soku z cytryny (u mnie tradycyjnie lukier marcepanowy: puder trzcinowy- ok.10 łyżeczek+kilka kropli aromatu migdałowego+kilka łyżeczek kremówki)

Uwaga: drożdże, masło i jajka wyjmujemy wcześniej z lodówki, aby się ociepliły.

Z drożdży mleka i mąki robimy zaczyn. W tym celu rozkruszamy drożdże do kubeczka, dodajemy do nich łyżeczkę (5g) cukru trzcinowego, rozprowadzamy dokładnie. Następnie dodajemy 1 łyżkę mąki i ciepłe mleko. Dokładnie mieszamy i odstawiamy na ok.10 minut aż się mocno spieni. Aż zaczyn wypełni cały kubek.

Do dużej miski odważamy mąkę, dodajemy do niej sól, ksylitol i mieszamy. Następnie dodajemy po 1 jajku i mieszamy drewnianą łyżką. Mieszamy całość ręcznie ok.10 minut lub mikserem za pomocą haka ok.5-7 minut (na 4 poziomie)
Ciasto ma być gładkie.
Następnie dodajemy po kawałeczku miękkie masło, cały czas wyrabiając hakiem ok.5-7 minut. Otrzymamy gładkie, elastyczne i błyszczące ciasto. Miskę przykrywamy lnianą ściereczką i odstawiamy w cepłe miejsce na ok.1h aż podwoi objętość i znacznie się napuszy.


Wyrośnięte ciasto uderzyć pięścią i szybko zagnieść. Wyłożyć na podsypany mąką blat. Lekko rozpłaszczyć, przewrócić na drugą stronę i rozpłaszczyć dłońmi, podsypując delikatnie mąką na placek grubości ok.1,5cm (wymiarach ok.27x33cm).
Na placku rozsypać maliny (u mnie mrożone, nie rozmrażałam ich). Zwinąć w rulon wzdłuż dłuższego boku i pokroić na 16 kawałków.


Ułożyć je na dwóch blaszkach wyłożonych papierem do pieczenia i odstawić na ok.30-40 minut do wyrośnięcia.

Piec w nagrzanym piekarniku, w temp.180*C góra-dół, bez termoobiegu. Przed wstawieniem do piekarnika wierzch drożdżówek posmarować roztrzepanym jajkiem.
Pieczemy ok.15-20 minut do lekkiego zrumienienia. Ja piekłam 20 minut. Każdą blaszkę piekłam oddzielnie.


Jeszcze ciepłe polukrować. W oryginale był lukier cytrynowy, niestety w mojej rodzince inny niż marcepanowy nie przejdzie...
Przed podaniem można posypać mielonym ksylitolem. Same drożdżówki są bardzo mało słodkie. I udekorować malinami. Przechowujemy w plastikowym pojemniku.





Smacznego ;-)

BUŁECZKI MLECZNE, MAŚLANE NA MĄCE ORKISZOWEJ, Z KSYLITOLEM



   Pyszne maślane bułeczki, dzieci je uwielbiają, przynajmniej moje. Te dzisiejsze są na mące orkiszowej, bez dodatku cukru, tylko z ksylitolem. Bardzo smaczne, puszyste a zarazem bardzo konkretne.

27 marca 2014

KREM BROKUŁOWY Z DODATKIEM WĘDZONEGO BOCZKU



   Troszkę zaszalałam wczoraj ze smakami i stworzyłam troszkę inny krem brokułowy. Ten poprzedni był bardzo dietetyczny a zarazem bardzo smaczny. Dzisiejszy jest mniej dietetyczny ale smak ma jeszcze lepszy, ten leciutki posmak wędzonki- dla mnie cudo! Polecam bardzo gorąco, troszkę odmiany niekiedy wskazane.
Z podanych składników wyszedł mi dość spory garnek zupy, można więc ilości zmniejszyć o połowę lub przygotować tak jak ja na 2 dni, na drugi dzień jest równie smaczna jak na pierwszy.

Składniki:
- 2 całe brokuły (lub 2 paczki mrożonych)
- 2 duże ziemniaki
- 1 duża cebula
- 2 ząbki czosnku
- kawałek chudego boczku lub np.ogonówki (50-100g)
- sól i pieprz
- szczypta gałki muszkatołowej
- 1-2 łyżki słodkiej śmietanki (u mnie kremówka)
- płatki migdałów lub pestki dyni do posypania
- 1-2 łyżki oliwy z oliwek lub oleju kokosowego

W garnku podgrzać tłuszcz, dodać pokrojoną w kostkę cebulę. Podsmażyć. Następnie dodać przeciśnięty przez praskę czosnek i lekko podsmażyć (tak by się nie spalił). Całość zalać wodą, dodać obrane i pokrojone w kostkę ziemniaki oraz pokrojone korzonki brokuła. Zagotować. Do tego dorzucamy różyczki brokuła i gotujemy ok.15-20 minut pod przykryciem. Można trochę posolić. Wody nie dajemy zbyt dużo, niezbędne minimum, tak by całość była prawie zakryta.


W tym czasie kroimy na malutką kostkę wędzony boczek lub ogonówkę i podsmażamy na patelni tak, by ładnie nam się wysmażył. Ma być chrupki.
Ugotowane brokuły odstawiamy na kilka minut. Następnie dokładnie miksujemy całą zawartość garnka, używam do tego ręcznego blendera. Dolewamy gorącą wodę, do uzyskania pożądanej konsystencji. Doprawiamy solą, świeżo mielonym pieprzem, szczyptą gałki muszkatołowej i całość zagotowujemy. Dorzucamy wysmażony boczek (ja dodałam całość z wytopionym tłuszczem, było go niewiele, a nie dodawałam już bulionu). Dodajemy także trochę słodkiej śmietanki.


Najlepiej przygotować zupę trochę wcześniej, wówczas naciągnie lepiej smak wędzonki, troszkę wyciągnie też z niej sól.
Podajemy z prażonymi płatkami migdałów lub prażonymi pestkami dyni (na suchej patelni).


Smacznego ;-)

25 marca 2014

SAŁATA Z SEREM PLEŚNIOWYM I POMIDORAMI



   Kolejna wersja uwielbianej przez nas sałaty. Świetnie sprawdza się jako dodatek zarówno do grilla, do obiadu ale także jako samodzielne danie, np.na lekką kolację. Połączenie lekkiej pikantności sera z niebieską pleśnią, słodyczy pomidorów i ostrości czosnku - wszystko to idealnie się komponuje, nadając super smak całości. Najlepiej przygotować ją w dużej misce, wymieszać i dopiero wówczas nakładać na talerze. Rodzaje i ilości sałat są oczywiście dowolne, ja podaję tylko przykładowe, preferowane przez moją rodzinkę.

Składniki:
- sałata lodowa
- roszponka (2-3 garście)
- ruccola (2-3 garście)
- 2-4 pomidory (zależne od wielkości)
- kawałek sera z niebieską pleśnią typu Lazur (ok.80-100g)

Sos do sałaty:
- 1 łyżeczka musztardy francuskiej
- 1 niepełna łyżeczka musztardy Dijon
- 1 ząbek czosnku
- 2-3 łyżki octu balsamicznego
- 6-12 łyżek oliwy z oliwek*
- świeżo mielony pieprz

* przy sosie stosuję zasadę: na każdą łyżkę octu daję 3-4 łyżki oliwy z oliwek

Sałatę rozdrobnić do miski, dodać ruccolę, roszponkę, pokrojone na kawałki pomidory oraz pokrojony w kostkę ser.

Do mniejszej miseczki przecisnąć przez praskę (zmiażdżyć) obrany ząbek czosnku, posypać świeżo mielonym pieprzem, dodać musztardy, ocet balsamiczny i dokładnie wymieszać. Następnie cały czas mieszając wlewać powoli oliwę. Mieszamy do dokładnego połączenia składników. Nasz sos musi być jednolity. Można do tego użyć również malutkiej trzepaczki. Przygotowanym sosem polewamy naszą sałatę. Mieszamy i serwujemy.


Sałatę i sos można sobie przygotować wcześniej, jednak wymieszać całość proponuję krótko przed podaniem. Ja do sosów nigdy nie dodaję soli, musztarda ma jej wystarczającą ilość, jeżeli preferujecie dania bardziej słone, można oczywiście sos dosolić.




Smacznego ;-)

23 marca 2014

SAŁATKA GRECKA



   Zazwyczaj bywa u nas w wersji z sałatą lodową. Ta dzisiejsza jest bez sałaty ale jest równie smaczna, co niektórzy stwierdzili nawet, że jest jeszcze lepsza... Polecam bardzo gorąco, to jedna z naszych ulubionych sałatek. Idealna zarówno jako dodatek do grilla jak i jako samodzielne danie, np. na kolację. Zawsze podaję ogórki ze skórą, w sumie to nie wiem dlaczego u nas niektórzy podają ogórki obrane ... Tak naprawdę to nigdzie w Europie się z tym nie spotkałam... Polecam wypróbować, takie ogórki ze skórą są duuużo lepsze i super chrupią. ;-)

Składniki:
- 2 zielone ogórki (u mnie ze skórą)
- 4 pomidory
- 1 cała papryka (u mnie żółta, ale może być dowolna)
- 1 cebula (u mnie czerwona)
- ser feta
- szczypior
- oliwki
- świeżo mielony pieprz
- ocet (u mnie różowy ocet winny)
- oliwa z oliwek
- świeże lub suszone oregano

Wszystkie warzywa myjemy i osuszamy ręcznikiem papierowym.
W misce układamy warstwami: pokrojone na mniejsze kawałki ogórki, na to pokrojone (w większą kostkę) pomidory, następnie pokrojoną w kostkę paprykę. Na to rozkruszamy lub kroimy w kostkę ser feta. Układamy odsączone z zalewy oliwki, pokrojoną w ćwierć-krążki cebulę. Całość posypujemy pokrojonym szczypiorem oraz oregano. Doprawiamy świeżo mielonym pieprzem. Skrapiamy obficie różowym octem winnym (lub innym) oraz oliwą z oliwek i serwujemy. Można całość wymieszać razem w misce ale nie jest to konieczne. Pamiętajmy tylko by nakładać wszystkie warstwy od góry do dołu.




Smacznego :-)

20 marca 2014

KOTLETY ZIEMNIACZANE



    Bardzo łatwe do przygotowania i baaardzo smaczne. Powiem szczerze, że było to bardzo miłe zaskoczenie smakowe. Takie kotlety trochę kluskowe- pycha.Tak naprawdę olbrzymim zaskoczeniem dla mnie było uznanie w oczach mojego małżonka, który jest anty-pierogowy i anty-kluskowy. A tutaj stwierdził, że nawet to smaczne, tak więc bardzo gorąco polecam, bo pracy przy nich niewiele a efekt zaskoczy najbardziej wybredne podniebienia.