21 marca 2017

KISZONA PAPRYKA


   Kiszona papryka to moja miłość od dwóch sezonów. Nie wiem czy też tak macie, że na przełomie zimy i wiosny wzrasta u Was apetyt na kiszonki..., bo u mnie strasznie. Tak za mną chodzi kwaśny smak, że wariuję, stąd właśnie te świeżo kiszone papryki, które pochłaniam(y) w tym czasie w dużych ilościach.
Bogactwo witaminy C i co najważniejsze naturalny probiotyk. I jeszcze jeden plus tej kiszonki, jeśli lubicie wodę od ogórków kiszonych (my bardzo), to zdradzę Wam, że ta od papryki, jest od niej jeszcze smaczniejsza, jest wprost cudna w smaku. Ja dodaję do każdego słoika papryki po 1/2-1 małej papryczce chili, nadaje fajnej lekkiej (lub większej - przy całej) pikantności. Z podanych ilości przygotowuję 3 średnie (ok.600-800ml) słoiki.

Składniki:
- 5 strąków papryki (u mnie czerwona, ale może być kolorowa)
- 1,5-3 małych papryczek chili
- kilka gałązek kopru (z grubymi łodygami)
- kawałek chrzanu
- po szczypcie ziaren kopru na słoik
- czosnek (u mnie po ok.4 ząbki na słoik)
- gruba sól himalajska lub kłodawska (niejodowana) Na każde 0,5 litra wody daję 20g soli himalajskiej
- słoiki z nakrętkami
- filtrowana lub źródlana woda


Na dnie słoików układam po po 1-2 gałązki kopru, wsypuję szczyptę niezaprawionych ziaren, dodaję pokrojone na mniejsze kawałki 1-2 ząbki czosnku (łatwiej papryka naciągnie smak czosnku), małe kawałki chrzanu, układam pokrojoną na kawałki paprykę i pokrojoną w krążki (żeby łatwo było odróżnić po ukiszeniu), bez pestek papryczkę chili. W połowie słoika dorzucam jeszcze kolejne kawałki czosnku i dokładam paprykę i chili. Na górę wykładam kawałki czosnku i chrzanu. Przykrywam gałązką kopru (do długiego przechowywania kopru na górę się nie daje, my zjadamy na bieżąco, więc jak najbardziej może być).



Całość zalewam gorącym roztworem wody z solą. Na każde 0,5 litra gorącej wody (filtrowanej lub źródlanej) dodaję 20g grubej soli himalajskiej. Dokładnie mieszam i wlewam do słoika- do pełna. Dokładnie zakręcam i odstawiam do kiszenia. Papryka w porównaniu z ogórkami kisi się trochę dłużej. Dla mnie najlepsza jest po 7 dniach. Gdy chcemy skrócić czas kiszenia wówczas możemy na dno słoika wlać ok.2 łyżeczek wody od kiszonych ogórków lub z poprzedniej partii papryki.
Po ukiszeniu można słoiki przechowywać w lodówce, wówczas zatrzymamy naturalnie (niska temperatuta) proces dalszego kiszenia.







6 komentarzy:

  1. Uwielbiam domowej roboty kiszonki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Konserwową zna każdy, ale kiszonej nie znałam. To może być fajne doświadczenie kulinarne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaka jest różnica między papryką konserwową, a kiszoną? W smaku? Właściwościach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konserwowa jest przygotowywana w zalewie octowej, z cukrem. Choć również smaczna, to zupełnie inna bajka. Polecam spróbować kiszoną, u nas zdetronizowała ogórki, jest po prostu bajeczna...
      Pyszna jest również woda od takiej papryki... mniam...
      😊

      Usuń