25 maja 2016

CIASTO DROŻDŻOWE NA JOGURCIE Z OWOCAMI I KRUSZONKĄ



    Jakoś tak, gdy nadejdzie wiosna "chodzą" za mną ciasta drożdżowe. Może to większa dostępność owoców, może panująca aura, sama nie wiem, wiem natomiast, że ciasta drożdżowe bywają wtedy dość często.
Tym razem naszło mnie na ciasto drożdżowe, ale nie takie zwykłe, "chodziło" za mną ciasto drożdżowe na jogurcie. A skoro chodzi, to trzeba mu pomóc, wbiłam hasło, przeanalizowałam składniki pierwszego przepisu na jaki się natknęłam i tak oto powstało pyszne, delikatne, bardzo owocowe i długo pozostające wilgotne (co u drożdżowych ciast jest raczej rzadkością) ciacho. Zamieniłam tylko mąkę i skróciłam czas pieczenia. Wyszło cudne, bardzo godne polecenia.

Wiem, że niektórzy obawiają się pieczenia ciast drożdżowych, nie wiem natomiast skąd biorą się te obawy, ciasta drożdżowe były pierwszymi jakie zaczęłam piec i przez tyle lat kiedy je piekę, nie zdarzyło się by mi nie wyszło. Nie wiem może to te obawy wpływają na jakość wypieku, nie potrafię sobie tego wytłumaczyć. Ja takowych obaw i lęków nie miałam nigdy, może dlatego, że gdy zaczynałam piec moje pierwsze ciasta drożdżowe nikt w moim towarzystwie nigdy nie wypowiadał się, że te gatunki ciast są trudne i kapryśne. Ja zaczynając, z góry zakładam, że ciasto wyjdzie idealne i takie zwykle wychodzi, nie ma znaczenia czy drożdże są świeże czy suche, czy firmy takiej czy innej. Jak tylko ruszy zaczyn, znaczy to, że ciasto musi wyjść. Polecam, mimo iż to ciasto na jogurcie, on również nie przysparza problemów. Piekłam to ciasto już czterokrotnie i zawsze było idealne. Mam tylko jedną małą uwagę, moja ostatnia wersja była z rabarbarem i truskawkami i ciasto wyszło bardzo mało słodkie, wręcz kwaśne, nie wystarczył mu nawet puder, musiałam ciacho polukrować. Wcześniej, z innymi owocami było ok. Tak więc do rabarbaru proponuję dodać więcej cukru.

Składniki:
rozczyn (zaczyn):
- 30g świeżych drożdży
- 100g gęstego jogurtu naturalnego
- 20g mąki orkiszowej typ750 lub pszennej tortowej


ciasto właściwe:
- cały zaczyn
- 480g mąki tortowej lub orkiszowej typ700, lub 530g mąki orkiszowej typ750
- 120g cukru trzcinowego lub pół na pół cukier z ksylitolem
- 2 łyżki ksylitolu z wanilią (lub cukier waniliowy)
- 2 jajka
- 2 szczypty soli
- 100g masła
- 150g gęstego jogurtu naturalnego

Dodatkowo:
- ok.500g owoców (rabarbar+truskawki lub śliwki, albo dowolne inne owoce), może być również dobra konfitura owocowa
- 2-3 łyżki cukru trzcinowego do posypania owoców
- puder trzcinowy lub mielony ksylitol do posypania ciasta


kruszonka:
- 80g zimnego masła, pokrojonego na mniejsze kawałki
- 160g mąki orkiszowej typ750
- 100g cukru trzcinowego lub ksylitolu
- 1-2 łyżek zimnej wody (nie trzeba)

Wszystkie składniki kruszonki umieścić w misie miksera i przy pomocy haka wyrobić kruche ciasto, mieszamy tak długo aż utworzą się grudki. Ja dodaję także 1-2 łyżek zimnej wody, wówczas kruszonka wychodzi twardsza, a taką wolimy.
Można również zagnieść kruszonkę dłońmi. Rozkruszamy masę tak długo aż utworzą się grudki kruszonki. Miskę z kruszonką wstawiamy do lodówki na czas przygotowywania ciasta.


Do kubeczka rozkruszyć drożdże, dodać lekko podgrzany jogurt oraz mąkę i dokładnie rozmieszać. Odstawić na kilka minut (10-15) do wyrastania.




W misie miksera utrzeć jajka z ksylitolem i/lub cukrem trzcinowym, ksylitolem z wanilią i solą na puch.


W kubeczku roztopić masło, odstawić na chwilę, następnie dodać do niego jogurt naturalny i zamieszać.

Do misy miksera z utartymi jajkami dodajemy wyrośnięty zaczyn, jogurt z masłem oraz mąkę i całość dokładnie wyrabiamy. Ja mieszam dosłownie chwilę, nigdy nie wyrabiam długo ciast drożdżowych i zawsze ładnie wyrastają. Można oczywiście wyrabiać wedle uznania.

Gotowe ciasto można odstawić (jak w oryginalnym przepisie) na godzinę do wyrastania, ja zwykle "potrzebuję ciasto na wczoraj", nie mam czasu na wyrastanie (bo wszyscy już czekają na ciacho do kawy...:-) , dlatego wykładam od razu na blaszkę wyłożoną wcześniej papierem do pieczenia. To ciasto ma dość gęstą konsystencję, dlatego ja zakładam rękawice jednorazowe, smaruję je delikatnie olejem i rozprowadzam ciasto na blaszce dłońmi, tak jest najwygodniej. Staram się rozprowadzić je w miarę równo. Na ciasto wykładam owoce (śliwki, konfiturę lub rabarbar i truskawki), całość posypuję zimną kruszonką, cukrem trzcinowym (gdy daję świeże owoce) i odstawiam w ciepłe miejsce na ok.20-30 minut, aż ciasto lekko wyrośnie.





Następnie wstawiam do zimnego piekarnika i piekę ok.40 minut w temp.180*C, na programie góra-dół, bez termoobiegu, do lekkiego przyrumienienia. Mój piekarnik szybko się nagrzewa, a dzięki temu, że temperatura wzrasta stopniowo ciasto wyrasta jeszcze mocno w piekarniku. Wstawiając do nagrzanego piekarnika pieczemy o 5 minut krócej.











Smacznego :-)



Wiosenne słodkości 2016 Piecz - tak od podstaw Co mamy dla mamy? Dzień Matki 2016

6 komentarzy:

  1. Oooooo...
    Nie jadłam ciasta drożdżowego wieki całe!
    Poproszę!
    :)

    Jest mi bardzo miło, że bierzesz udział w akcji 'Dla mamy' na Mikserze.
    Kasia
    www.lejdi-of-the-house.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo proszę, u nas bywa ostatnio dość często... :-)

      Usuń
  2. Uwielbiam ciasta z kruszonką, ale niestety nie potrafię sama go zrobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To naprawdę nic trudnego. Warto spróbować, kiedyś musi być ten pierwszy raz. Więcej wiary w siebie, a ciasto wyjdzie super. Trzymam kciuki! Pozdrawiam :-)

      Usuń
  3. Dokładnie takie jak babcia robiła :)

    OdpowiedzUsuń