8 kwietnia 2015

PASZTET DROBIOWY, PIECZONY, BEZGLUTENOWY



   Wielkanoc bez pasztetu, to nie Wielkanoc, przynajmniej u nas. Zwykle bywa u nas wykwintny pasztet z indyka lub królika, który jest naszym zdecydowanym faworytem. Jest on zupełnie inny od pozostałych pasztetów, przygotowywany z surowego, mielonego mięsa, ma zupełnie odmienną strukturę, wielbicielom pasztetów polecam go bardzo gorąco. U nas w tym roku była mała zmiana, ze względu na pewne ograniczenia pokarmowe, musiałam trochę zmienić wielkanocne menu.
A ponieważ w tamtym pasztecie jest zarówno laktoza (masło) jak i gluten (bułki) musiałam pokombinować i stworzyć pasztet bezglutenowy i bezmleczny. Nawet się nie spodziewałam, że będzie to tak łatwe i przyjemne zadanie, no i efekt końcowy wyszedł super, a to najważniejsze. I pomimo iż wolimy pasztety grubomielone, to ten swym smakiem zauroczył nas wszystkich. I na pewno zagości u nas jeszcze nie raz. Ja swoje mięso piekłam (jakoś tak wolę smak pieczonego mięsa), ale można również dać gotowane. Ja do swojego pasztetu przygotowywałam się już jakieś dwa tygodnie wcześniej, tzn. przygotowywałam na obiad większe ilości mięsa, które od razu po schłodzeniu pakowałam do worków i zamrażałam. W ten sposób uzbierałam ponad 700g smażonego i pieczonego (już bez kości) kurczaka (1/2 kurczaka z rożna i kilka udek smażonego na patelni). Dosmażyłam do tego na świeżo dwie polędwiczki z indyka, usmażyłam wątróbki, cebule i mogłam przystępować do mielenia, wyrabiania i pieczenia pasztetu. Z podanych składników wyszły mi dwie metalowe foremki o wym. 22x8cm (dół) i 25x12cm (góra).

Składniki:
- ok.1250g usmażonego (pieczonego) mięsa z kurczaka, indyka, itp.
- 500g surowej wątroby drobiowej
- 4 całe jajka
- 100g wędzonego boczku lub słoniny (dałam wędzoną słoninę)
- 2 duże cebule
- 1 łyżeczka mielonego imbiru
- 1 łyżeczka mielonej gałki muszkatołowej
- 2 łyżki sosu sojowego (nie trzeba)
- pęczek natki pietruszki
- 1 większa ugotowana marchew
- 1 duży ugotowany korzeń pietruszki (lub pasternak)
- 4-6 kulek ziela angielskiego
- sól i kolorowy pieprz do smaku
- ok.300ml tłuszczu (dałam tłuszcz od smażenia mięsa) można dodać także oliwę lub oliwę (200ml) z kremówką (120ml)
- kilka łyżek oleju kokosowego lub masła klarowanego do podsmażenia cebuli
(u  mnie także mięsa z indyka)

Na kilku łyżkach oleju kokosowego lub/i masła klarowanego podsmażamy do miękkości obrane i pokrojone cebule. Zdejmujemy je z patelni i podsmażamy na niej także oczyszczoną z tłuszczu wątrobę. Na szybko możemy również podsmażyć piersi z kurczaka lub z indyka.


Posmażone i schłodzone (lub rozmrożone) mięso kroimy na mniejsze kawałki i przepuszczamy tylko jeden raz przez maszynkę do mielenia mięsa, na średnich oczkach. W ten sam sposób mielimy także cebule, słoninę (lub boczek), marchew i pietruszkę. Do zmielonego mięsa dodajemy zmiażdżone kulki ziela angielskiego, doprawiamy imbirem, gałką muszkatołową, solą, świeżo mielonym pieprzem, dodajemy pokrojoną natkę pietruszki, stopiony, chłodny tłuszcz (lub oliwę), sos sojowy (gdy dajemy), roztrzepane jajka i dokładnie wszystko mieszamy do połączenia składników.


Wyrobioną masę przekładamy do foremek wyłożonych papierem do pieczenia, dokładnie ubijamy (łyżką maczaną w wodzie), wygładzamy powierzchnie i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200*C i pieczemy ok.90 minut na programie góra-dół.



Rewelacyjnie smakuje z sosem tatarskim , sosem aioli, chrzanem lub chrzanem z konfiturą malinową lub żurawiną.





Smacznego :-)
Wielkanocne Smaki - edycja V Wielkanocne Smaki - edycja V Domowy Wyrób

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz