12 grudnia 2013

ŚLEDZIE Z CEBULKĄ I OGÓRKIEM W OLEJU



   Śledzie pojawiają się u nas kilka razy do roku. Bywają tradycyjnie na święta i na kilka mniejszych uroczystości. Wersji ich wykonania jest z pewnością wiele, ja przedstawiam Wam naszą ulubioną. Niewątpliwie ich zaletą jest możliwość wcześniejszego przygotowania.
W lodówce można je przechowywać kilka (3-4) tygodni. Tak więc można je przygotować już teraz. Jedyny ich minus, to to , że nie nadaje się do nich oliwa z oliwek, która nie lubi niskich temperatur. Ale z olejem z pestek winogron, słonecznikowym lub rzepakowym są również bardzo smaczne.

Składniki:
- 2 wiaderka śledzi a'la matias (800g)
- 3 średnie cebule
- słoik konserwowych ogórków
- 3 łyżki octu
- kilka łyżeczek musztardy sarepskiej
- świeżo mielony pieprz
- odrobina soli
- olej z pestek winogron, słonecznikowy lub rzepakowy

+ dodatkowo : naczynie do ułożenia śledzi ( u mnie słoik)

Śledzie przepłukać w czystej, zimnej wodzie. Wodę wylać, zalać następną i odstawić na kilka godzin (conajmniej 2-3) , by się wymoczyły. W międzyczasie można ją jeszcze raz zmienić .
Cebulę obrać, pokroić w kostkę. Odrobinę posolić ( dosłownie 2 szczypty) , zalać 3 łyżkami octu, wymieszać i odstawić na ok.15-20 minut przed przygotowywaniem. Ogórki pokroić w plastry.


 Następnie odlać wodę z wiaderka. Na desce ułożyć  po 2 płaty śledziowe. Przesmarować je cienką warstwą musztardy (u mnie sarepska) i  oprószyć świeżo mielonym pieprzem. Pokroić na mniejsze kawałki (4-5) Takie  na 1-2 kęsy.
W słoiku lub misce układać na przemian: trochę cebuli, na to kawałki śledzi, następnie plastry ogórków (tyle, by przykryły wszystkie śledzie), na nie pokrojona cebula, którą posypujemy świeżo mielonym pieprzem. Całość zalewamy olejem. I tak na przemian do wyczerpania składników.




Na samej górze przykrywamy całość warstwą cebuli, posypujemy pieprzem i zalewamy olejem. Słoik dokładnie zakręcamy i chowamy do lodówki. Po kilku dniach mamy gotowe, pyszne śledziki.
Najlepiej wyjąć je ok.0,5h przed spożyciem.



Smacznego ;-)

19 komentarzy:

  1. Bardzo dobre. Polecam ! T.

    OdpowiedzUsuń
  2. ala matias to śledź moczony i wybielony chemią, nie ma nic wspólnego ze zdrową rybą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak szczerze, nigdy nie miałam białych śledzi, są bardziej kremowe. Więc chyba nie wszystkie są wybielane... Zawsze można wykorzystać oryginalne matiasy, są różowe, więc raczej też nie wybielane.

      Usuń
  3. Tylko 2 płaty są smarowanie musztardą czy wszystkie? No mam watpliwosci��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smaruję wszystkie płaty musztardą, ale faktycznie tak napisałam, że można mieć wątpliwości... Dziękuję za zwrócenie uwagi i pozdrawiam 😉

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Ja daję konserwowe (warszawskie), z zalewy octowej.

      Usuń
  5. Pomału dniach nadają się do jedzenia?

    OdpowiedzUsuń
  6. To jest pewnie na dwa sloiki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama teraz zwątpiłam... Pewnie do tego na zdjęciu wszystko się nie zmieściło, nie jest zbyt pojemny. Pewnie był jeszcze jeden mniejszy...

      Usuń
  7. Olejem tylko skrapiamy czy zalewamy caly sloik ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejem zalewamy każdą warstwę śledzi.

      Usuń
    2. Czyli po ostaniej warstwie caly sloik jest zalany tak?

      Usuń
  8. Żona zrobiła ,coś wspaniałego !Jestem fanem tego bloga .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję. Cieszę się, że śledziki smakują. Pozdrawiam 😊

      Usuń
  9. czy ogórki kwaszone też się będą nadawać czy nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko rzecz gustu. Jeżeli lubimy ogórki kiszone to jak najbardziej. Osobiście do sałatki jarzynowej dodaję zawsze ogórki kiszone, ale już np.moja teściowa preferuje konserwowe. Nigdy nie próbowałam tych śledzi z ogórkiem kiszonym, ale myślę, że mogą być pyszne. Na pewno przetestuję wersję z kiszonymi również. Pozdrawiam :-)

      Usuń