11 października 2018

BUŁKI GRAHAMKI- NAJLEPSZE



  Pyszne puszyste bułeczki orkiszowe, świetnie sprawdzą się na śniadanie, na kolację, a także na obiad, jako dodatek do zup lub domowych burgerów.

Jako urozmaicenie naszych codziennych chlebów na zakwasie, co jakiś czas pojawiają się kolejne bułki. Bywa, że wracam do starych przepisów, ale bywa i tak, że tworzę coś nowego. Ostatnio naszło mnie na bułki z dodatkiem mąki pełnoziarnistej, tym razem bez dodatku ziaren. Powstały bardzo delikatne, super puszyste (to za sprawą użytej mąki), sycące bułki grahamki lub "abrahamki" jak mawia moje najmłodsze Dziecię... ;-)
Przepis na ok. 10-12 sztuk.

Składniki:
- 450g mąki orkiszowej tortowej typ450
- 100g mąki orkiszowej pełnoziarnistej (u mnie typ1850)
- 25g świeżych drożdży
- 10g soli (u mnie himalajska)
- 40g oliwy, oleju (daję oliwę z wytłoczyn)
- 40g grubych otrąb owsianych (lub orkiszowych)
- 400g (ml) ciepłej (letniej) wody

zaczyn:
Drożdże rozkruszyć do kubka, dodać łyżkę mąki (z powyższych ilości) oraz 50ml ciepławej (nie gorącej) wody. Dokładnie wymieszać i odstawić do wyrastania, na +/- 10 minut.

W misie miksera umieścić pozostałe składniki, tj. resztę mąk, oliwę, sól oraz otręby. Wlać resztę ciepłej wody oraz dodać zaczyn. Całość dokładnie wymieszać. Ja nie wyrabiam długo, mieszam tylko do połączenia składników. Gdyby ciasto było zbyt rzadkie dosypać ewentualnie trochę więcej mąki. Generalnie ciasto nie powinno być bardzo gęste, powinno się lekko kleić.
Ja jak dotychczas nigdy nie dosypywałam więcej mąki, ale różnie to bywa...

Miskę z ciastem odstawić pod przykryciem w ciepłe miejsce, na ok.30-40 minut, aż podwoi objętość.



Następnie ciasto zbić, przemieszać (odgazować). Dłońmi maczanymi w oliwie odrywać kawałki ciasta, chwilę pougniatać, ciasto jakby lekko gęstnieje pod wpływem wyrabiania. Z masy uformować kulkę, zawinąć łączeniem pod spód i odłożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. W ten sam sposób postępujemy z pozostałym ciastem. U mnie zwykle wychodzi ok.12 bułek (bywa, że różnej wielkości). Za pierwszym razem część bułek ponacinałam, teraz już tego nie robię...


Odstawić na ok.15 minut do napuszenia.


Następnie blachę wstawić do piekarnika nagrzanego do 200*C i piec na programie góra-dół, bez termoobiegu, ok.20 minut. Ja pierwsze 10 minut piekę z funkcją pary (na 3 stopniu intensywności). Kolejne 10 minut dopiekam już bez funkcji pary, tylko program góra-dół.

Po upieczeniu bułki odstawić do wystudzenia. Ja przechowuję swoje bułki w papierowych torbach, w otwartym chlebaku. Piekę je przeważnie wieczorem, by były świeże na śniadanie. Te bułeczki pyszne są nie tylko następnego dnia rano, one są też super jeszcze kolejnego dnia.





                                                    Smacznego ;-)

1 komentarz: