17 kwietnia 2016

WIOSENNA PAVLOVA



   Wiosenna Pavlova, w nowej odsłonie. Zawsze przygotowywałam ją z dwóch blatów bezowych, tak się u nas przyjęło i było dobrze. Ostatnio zauroczyła mnie gdzieś na zdjęciu właśnie w takiej postaci i choć przepis jak się niespodziewanie pojawił, tak i zniknął, to bazując na moich innych tortach bezowych, powstało takie oto cudo...

Co tu dużo mówić... wygląda imponująco, smakuje również, chyba nawet bardziej niż poprzednie wersje. Zachęcam do przetestowania przepisu, u nas torty bezowe cieszą się niesłabnącym powodzeniem i to od lat... :-)
A beza nie taka trudna, jakby się mogło wydawać. Warunkiem jest dokładne oddzielenie białek od żółtek i mocne ubicie piany. Moja wyszła mega chrupiąca, zabrakło mi co prawda trochę ciągnącej warstwy wewnątrz (taką lubimy najbardziej), była za to cała super chrupiąca, a to też ma swój urok, z dodatkiem masy śmietanowej i mnóstwem owoców- stworzyła bajkowy deser... :-)


Składniki bezy:
- 6 białek
- 300g drobnego cukru (u mnie 250g cukru białego, 50g trzcinowego)
- 1 łyżeczka octu winnego
- 2 płaskie łyżeczki skrobi ziemniaczanej (nie trzeba, ja tym razem dałam, choć zawsze przygotowuję bez)

Masa śmietanowa:
- 300g słodkiej kremówki 30 lub 36%
- 300g mascarpone
- 1 łyżeczka pudru

Dodatkowo:
- ulubione owoce sezonowe  (u mnie truskawki, maliny i borówki)

Dokładnie oddzielone białka (bez grama żółtka) umieszczamy w misie miksera. Zaczynamy ubijać na średnich obrotach miksera. Dodajemy ocet winny i ubijamy na półsztywną masę. Następnie dodajemy po 1 łyżce cukier, po każdym dodaniu masę dokładnie ubijamy. Postępujemy w taki sam sposób do wykorzystania całego cukru. Gotowa masa ma być sztywna i błyszcząca. Na samym końcu dodajemy skrobię ziemniaczaną i delikatnie mieszamy. Gotową masę wykładamy na blachę z piekarnika wyłożoną papierem do pieczenia. Formujemy koło o śr. ok.23cm. Można odrysować okrąg na papierze od dna tortownicy, ja formuję "na oko", pamiętajmy, że beza się rozleje i będzie szersza niż narysowany okrąg.
Przy pomocy łyżek uformować boki bezy, podciągając masę do góry. Wnętrze powinno być niższe niż boki.


Blachę wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180*C, od razu po wstawieniu zmniejszamy temperaturę do 150*C i pieczemy naszą bezę w tej temperaturze 95 minut, na termoobiegu. Po tym czasie piekarnik wyłączamy i pozostawiamy w nim bezę do wystudzenia. Ja pozostawiłam moją bezę na 30 minut w zamkniętym piekarniku, z wyłączoną grzałką, ale włączonym termoobiegiem, następnie piekarnik uchyliłam i pozostawiłam w nim bezę do drugiego dnia. Można piekarnik od razu uchylić i pozostawić w nim bezę do wystudzenia.


Z  mojego doświadczenia wynika, że najsmaczniejsza beza jest wtedy, gdy upieczemy ją przynajmniej dzień wcześniej...Wówczas jest idealnie wysuszona.


Masę śmietanową najlepiej przygotować dopiero na 2-3h przed podaniem. W misie miksera umieszczamy kremówkę i mascarpone (ilości kremówki i mascarpone dowolne, łącznie powinno być 600g), dodajemy puder i ubijamy. Ubitą masę wykładamy na spód bezowy, rozsmarowujemy, wykładamy ulubione owoce.



Gotowy tort umieszczamy w lodówce i schładzamy przed podaniem.
Najlepiej smakuje przygotowany tego samego dnia, choć i na drugi dzień również jest zjadliwy, choć to już nie to... (u nas rzadko zostaje do drugiego dnia...)






Smacznego :-)
Wiosenne słodkości 2016

2 komentarze:

  1. Pięknie wygląda i pewnie jeszcze lepiej smakuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj smakowało cudnie! Takie torty zdecydowanie poprawiają nastrój moim domownikom ;-)
      Temu ciachu po prostu trudno się oprzeć... :-)

      Usuń