1 czerwca 2015

NAJLEPSZY SMALEC WEGAŃSKI - ZE SKWARKAMI



   Doskonalsza wersja już i tak doskonałego smalcu wegańskiego, który zamieszczałam jakiś czas temu. W tamtym choć był pyszny, czegoś mi brakowało. Pozostawał mały niedosyt... Jako, że lubimy smalec w wersji ze skwarkami, najlepiej także by był w połowie ze słoniny wędzonej, która to nadaje mu niepowtarzalny, cudowny smak, wykombinowałam doskonalszą wersję pysznego smarowidła.
Smak, zapach, wygląd- dla niewtajemniczonych nie do odróżnienia. Ten smalec zrobił prawdziwą furorę na naszej majowej imprezie plenerowej. Był cudownym, przepysznym dodatkiem do chlebków na zakwasie, do tego małosolne ogóry i pełnia szczęścia, więcej nic nie potrzeba...
Z podanych składników wyszły mi 4 miseczki przepysznego smarowidła.
Trzy przygotowałam z dodatkiem papryki wędzonej, jedną bez. Dla nas ta wersja z papryką była zdecydowanie smaczniejsza (to był taki nagły impuls, chciałam eksperymentalnie zrobić jedną z jej dodatkiem, ale po degustacji jeszcze płynnego smalcu, zmieniłam od razu plany i powstały trzy z, a jedna bez).

Składniki:
- 500g oleju kokosowego (u mnie rafinowany, bez zapachu)
- 2 duże cebule (można dać jedną czerwoną, drugą zwykłą)
- 4 duże ząbki czosnku
- 3-4 łyżeczki dobrego, aromatycznego majeranku
- słodka papryka wędzona (po ok.1/3 łyżeczki na miseczkę)
- sól himalajska lub morska
- ok.8 łyżeczek płatków gryczanych (imitują skwarki)

W rondlu (patelni) rozpuścić ok.50g oleju kokosowego. Cebule obrać, pokroić w kostkę i zeszklić na roztopionym oleju. Posolić i co jakiś czas przemieszać. Do miękkiej cebuli dodajemy obrane i przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku, mieszając podsmażamy całość przez ok.2-3 minuty, na małym palniku (uważać, by nie przypalić czosnku). Następnie dodajemy pozostały olej kokosowy i pozostawiamy rondel (patelnię) na palniku do czasu rozpuszczenia całości.



Do przygotowanych miseczek wsypujemy po 2 łyżeczki płatków gryczanych, dodajemy po ok.3/4 do 1 łyżeczki roztartego w dłoniach  majeranku, wsypujemy słodką wędzoną paprykę i zalewamy całość stopionym olejem kokosowym z cebulą i czosnkiem. Mieszamy. Nasz smalec powinien był lekko słonawy, cebula nadaje mu słodki smak, więc soli troszkę potrzeba (każdy musi dobrać swoją ilość, smaki są bowiem różne). Zawsze można również dosolić smalec na kanapce...




Odstawiamy do stężenia. Gotowy smalec przechowujemy w lodówce, wyjmujemy go jednak wcześniej, najlepiej kilka godzin, by nabrał temperatury pokojowej, inaczej będzie się kruszył. Ja wyjmuję go z lodówki gdy idę spać, rano jest idealny. Po śniadaniu wędruje do lodówki z powrotem.








Smacznego :-)
Domowy Wyrób Uczta pod gołym niebem

5 komentarzy:

  1. Hmm, dziękuję uwielbiam smalec a zawsze mi było po nim niedobrze (zgaga), jeśli smakuje dobrze to namówię żonę aby coś takiego mi zrobiła (tak jestem mięsożercą :) )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My również jesteśmy mięsożercami i smalec tradycyjny uwielbiamy, ale w okresie wiosenno-letnim przerzucamy się na wersję wegańską. Tym smalcem zajadali się wszyscy i większość nie chciała uwierzyć, że jest bezmięsny. Wszyscy mlaskali i mówili, nie no, niemożliwe, to jest olej, nie do wiary... Sam olej kokosowy bezzapachowy na kanapce również sprawia wrażenie jakbyśmy zajadali smalec, takie mieliśmy kiedyś odczucie i tak powstała pierwotna wersja smalcu wegańskiego. Teraz go jeszcze udoskonaliłam. Polecam gorąco, olej kokosowy jest nie tylko dietetyczny, ale również bardzo zdrowy. Pozdrawiam :-)

      Usuń
  2. Nie spodziewałem się, że może być wegański smalec. Tent - smakowało?

    OdpowiedzUsuń
  3. wegańśki smalec robię trochę inaczej (z fasoli jaś a nie oleju) ale Twój pomysł, też jest super! i te skwarki.. bomba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wersję smalcu z fasoli również przygotowuję, zamieściłam ją również na blogu. I choć uwielbiam to smarowidło z fasoli i zajadam się nim przez większość lata, to jak dla mnie smalcu tradycyjnego zbytnio nie przypomina. Choć zaznaczam, że smakowo jest bomba!
      Polecam wypróbować wersję z oleju, ten wygląda i smakuje jak zwykły smalec. Smakosze tradycyjnego nie chcą wierzyć, że jest bezmięsny ;-) No i te skwarki okazały się strzałem w dziesiątkę. Pozdrawiam :-)

      Usuń