7 listopada 2013

BUŁECZKI PLECIONE - PYSZNE, CHRUPIĄCE - PSZENNE



  Bułeczki, które urzekły mnie swoim wyglądem. Robiłam je już kilkakrotnie ale jakoś umknęło mi , że nie ma ich jeszcze na blogu. Nadrabiam więc zaległości bo bułeczki są naprawdę wyśmienite. Jak dotychczas to chyba jedyne bułeczki, które wychodzą super chrupiące. Pewnie to ze względu na dość dziwny sposób wyrastania ciasta. Nigdy wcześniej nie przygotowywałam ciasta, które wyrasta podczas schładzania w lodówce. Można je przygotować wieczorem i rano w kilka minut mamy pyszne, gorące bułeczki na śniadanie. Ja niestety nie jestem rannym ptaszkiem dlatego piekę je wieczorem , po ok.5-cio godzinnym wyrastaniu. Rano są nadal wspaniale chrupiące, tyle, że już nie ciepłe ale i tak bardzo świeże. Ja znalazłam je tutaj , choć autorem jest jeszcze ktoś inny. Przepis Praktycznie bez modyfikacji, jedyna różnica jest taka, że ja nie dodaję do bułek cukru, stąd jego brak w składnikach, dzięki temu bułki wyrastają jeszcze szybciej, bo wbrew temu co się zawsze mówiło drożdże do wyrastania nie potrzebują cukru tylko skrobi czyli mąki. Polecam, bo bułeczki są tego warte :-)

Składniki :
- 3 szkl mąki pszennej ( u mnie tortowa)
- 1 łyżka mąki ziemniaczanej
- 1 niepełna łyżeczka soli morskiej
- 40g drożdży
- 1 szkl wody
- 1/3 szkl oleju

Dodatkowo:
- jajko do posmarowania bułeczek
- ziarna do posypania ( u mnie czarny i jasny sezam oraz mak)

W kubku rozkruszyć drożdże , dodać do nich łyżkę mąki i 2 łyżki letniej wody. Odstawić na ok.5-10 minut aż zacznie pracować.
Do dużej miski przesiać mąki, dodać sól , letnią wodę , olej i wyrośnięty zaczyn. Dokładnie wymieszać i wyrabiać ok. 5 minut ( wyrabiałam malakserem ale można też ręcznie). Następnie miskę przykryć ręcznikiem i odstawić w ciepłe miejsce  na ok.5 minut. Po tym czasie ciasto ponownie wyrabiać przez ok 3-4 minuty.     Wyrobione ciasto przełożyć do wysmarowanej olejem miski , przykryć szczelnie folią spożywczą i odstawić do lodówki na całą noc lub przynajmniej na 5h.

Po tym czasie ( min.5h) wyciągnąć wyrośnięte ciasto na blat ( u mnie przykryty folią spoż.)- powinno przynajmniej podwoić swoją objętość. Podzielić na 12 części i z każdej uformować cienki, długi wałeczek ( ok.30 cm). Z wałeczka formujemy bułeczki : zrobić pętelkę z dziurką w środku, tak by pozostały dość długie końcówki, następnie końcówkę przeplecioną od dołu włożyć od góry do dziurki , a tę od góry przepleść od dołu , również do dziurki. Brzmi dość skomplikowanie, w rzeczywistości nie taki diabeł straszny...

Przygotowane bułeczki ułożyć na wyłożonej papierem blaszce, przykryć ściereczką i odstawić na ok.20 minut do wyrośnięcia. W międzyczasie rozgrzać piekarnik do 220*C.
Gdy bułeczki wyrosną posmarować je rozkłóconym jajkiem i posypać ziarnami. U mnie połowa posypana jest makiem a druga połowa sezamem (czarnym i białym). Można użyć dowolnych ziaren.


Piec w temp.220*C  ok.25-30 minut (bez termoobiegu, tylko góra-dół)



Smacznego :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz