Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dania mączne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dania mączne. Pokaż wszystkie posty

26 stycznia 2022

KROKIETY Z PIECZARKAMI

 


   Krokiety z pieczarkami, to danie, które pojawiło się u nas stosunkowo niedawno. U mnie w domu nie jadało się nigdy krokietów, nawet nie wiem dlaczego... Bo to proste i pyszne danie. I co bardzo istotne wszystkim u nas smakuje, co niestety nie zdarza się zbyt często...

27 kwietnia 2021

PIEROGI RUSKIE

 


   Pierogi ruskie, czyli pierogi galicyjskie, popularne zarówno w Polsce jak i na Ukrainie, czyli dawnej Rusi Czerwonej (Galicja Wschodnia). Swą nazwę zawdzięczają więc nie Rosji jak można by sądzić, a Rusi. (wikipedia)

Ciasto przygotowuje się z mąki, wody i soli, a wypełnia farszem z potłuczonych ziemniaków, z dodatkiem sera i podsmażonej cebulki.

Po ugotowaniu polewa się je tłuszczem z podsmażoną cebulką. 

18 stycznia 2021

PASZTECIKI DROŻDŻOWE Z PIECZARKAMI




   Paszteciki z pieczarkami, to idealny dodatek do barszczu, zupy buraczkowej lub do zajadania same. Moje dziecię wręcz zakręciło się na ich punkcie. Do tego stopnia, że w Wigilię zajadała tylko paszteciki... 🙈

18 lipca 2019

MAKARON ZE SZPINAKIEM I ŁOSOSIEM



   Makaron ze szpinakiem i łososiem w śmietanowym sosie na bazie mascarpone, z dodatkiem aromatycznego czosnku, to szybkie i pyszne danie. Świetnie sprawdzi się na letni obiad. Polecam bardzo gorąco, to połączenie wprost idealne

17 stycznia 2018

PYZY Z MIĘSEM. KARTACZE. CEPELINY



   Pyzy z mięsem, kartacze, cepeliny, pewnie jeszcze i inne nazwy znajdą się dla tego dania. Pewnie znajdą się też i tacy, którzy orzekną, że to nie żadne pyzy, itp. Jak zwał tak zwał, dla mnie ważne, że danie wyszło pyszne i zauroczyło nas swym smakiem.

8 lutego 2017

CHAŁKA WANILIOWA Z KRUSZONKĄ, NA MĄCE ORKISZOWEJ, BEZ DODATKU CUKRU



   Pyszna, puszysta chałka waniliowa na mące orkiszowej, bez dodatku białego cukru i bez laktozy. Dla wszystkich wielbicieli wypieków drożdżowych, a już chałek szczególnie, będzie to nie lada gratka.

8 listopada 2016

PYZY DROŻDŻOWE, PAMPUCHY, KLUSKI NA PARZE, BEZ DODATKU MLEKA I CUKRU, ORKISZOWE


   O tym, że moi domownicy szaleją za pyzami już wspominałam. Do niedawna bywały te tradycyjne z dodatkiem mleka. Na potrzeby chwili (w związku z tym iż nie wszyscy domownicy mleko mogą), stworzyłam ich zdrowszą, bezmleczną wersję. Tym samym obaliłam kolejny mit, tak jak drożdże do wzrostu nie potrzebują cukru (czytaj:sacharozy) tak i pyzy nie potrzebują mleka...

29 sierpnia 2016

NALEŚNIKI Z PŁASKURKI I ORKISZU, BEZ DODATKU MLEKA



   Dzieci uwielbiają naleśniki, więc co jakiś czas naleśniki oczywiście muszą być. Przeważnie bywają tradycyjne na mące orkiszowej, z dodatkiem mleka, ale w sytuacjach wyjątkowych, a zdarzają się takowe, kombinuję i tworzę ich nowe wersje. Ostatnimi czasy (ograniczamy mleko) przygotowuję naleśniki bez dodatku mleka krowiego.

2 marca 2016

PIEROGI ORKISZOWE Z KASZĄ GRYCZANĄ, TWAROGIEM I CEBULKĄ



   Pierogi, które zdetronizowały wszystkie poprzednie, są wręcz bajeczne w smaku. Najlepsze w świecie ciasto, które zapożyczyłam od uszek z grzybami i cudownie aromatyczny, niebiański w smaku farsz.... cudo, cudo, cudo...

11 stycznia 2016

PIEROGI Z MIĘSEM NA MĄCE ORKISZOWEJ, NASZE ULUBIONE



   Pierogi z mięsem bywają u nas od zawsze. Kiedyś przygotowywała je moja Mama, od kilku lat przygotowuję je już sama. Kiedyś bywały na mące pszennej, teraz przygotowuję je na orkiszu. Niezależnie od użytej mąki zawsze

29 grudnia 2015

USZKA Z GRZYBAMI NA MĄCE ORKISZOWEJ



   Nasze pierwsze samodzielnie przygotowane uszka wigilijne z grzybami. I choć już po wigilii to, by przepis nie umknął i nie zawieruszył się gdzieś do przyszłego roku, publikuję go już dzisiaj. Uszka okazały się bowiem genialne, tak dobrych uszek jeszcze nie jedliśmy. Inspiracją był przepis

18 kwietnia 2015

KLUSKI Z KASZY JAGLANEj



   Kluski leniwe z kaszy jaglanej robią u nas furorę, są wprost przepyszne, kto jeszcze nie próbował- polecam, są nie tylko smaczne, ale również bardzo zdrowe. No i dzieci uwielbiają wszelkiego rodzaju kluski, przynajmniej moje...

20 lutego 2015

NAJLEPSZE KLUSKI LENIWE- Z KASZY JAGLANEJ Z TWAROGIEM



   Najlepsze kluski leniwe jakie jadłam, ostatnio to moje ulubione. Bazując na bezglutenowych kluskach z kaszy jaglanej stworzyłam kluski leniwe (smakują identycznie jak one, a mają w sobie dodatkowo bardzo zdrową kaszę jaglaną). Kluski mogą być serwowane zarówno jako danie obiadowe jak i na deser, podwieczorek. Mnie osobiście najbardziej smakują właśnie w wersji na słodko, polane masłem i posypane ksylitolem. Mniam, ich smak jest po prostu cudowny.

4 lutego 2015

SZARE KLUSKI, CZYLI KLUCHY Z PYRÓW


   Moje ulubione kluski, tzw. kluchy z pyrów, dla niewtajemniczonych szare kluski (choć nie wiem dlaczego..., bo moje nigdy szare być nie chcą). Te kluchy to moje najlepsze wspomnienie smaków dzieciństwa, zawsze byłam ich wielką fanką. Moje dzieci również odziedziczyły w genach zamiłowanie do tego cudownego smaku. Zawsze bywają u nas w okresie zimowym, jakoś tak wtedy przychodzi ochota na bardziej treściwe dania. Choć bywały zwykle tylko raz w roku, to i tak zajadamy je dwa dni (zawsze to jedna robota, której przy nich nie brakuje).
Choć nie wiem, czy w tym roku raz wystarczy bo odkąd moja najmłodsza pociecha stwierdziła w ubiegłym roku, że "...to jest tak pyszne, że mama musi robić częściej bo ona to bardzo lubi..." Tak więc w ubiegłym roku były wyjątkowo dwa razy... W tym dopiero raz ale zima tak naprawdę dopiero się zaczyna... :-)
A odkąd bardzo ułatwiłam sobie pracę (nie trę ziemniaków na drobnej tarce, tylko mielę w maszynce- czym człowiek starszy tym bardziej kombinuje by się nie przemęczać) ich przygotowywanie to czysta przyjemność. Smak pozostaje taki sam, więc polecam wszystkim mój sposób.
Z podanych składników miałam obiad na dwa dni dla 6 osób, więc było tego sporo, ilości dopasujcie pod własne możliwości konsumpcyjne. Podane ilości są takie dla orientacji (choć tym razem wszystko odważałam), ja przeważnie robię "na oko" do odpowiedniej konsystencji, kluski nie mogą się rozpadać ale też nie mają być zbyt twarde.
Podaję ilości ziemniaków obranych i zmielonych już po odciśnięciu, gdyż ilość po odciśnięciu zależna jest od gatunku ziemniaków, czym bardziej mączyste tym ubytku będzie mniej, z kolei przy wodnistych odejdzie b.dużo wody. Moje ziemniaki były sałatkowe.
By nie dawać zbyt dużo tłuszczu ja podlewam kluski podsmażając je, wodą od gotowania, wówczas dodatek tłuszczu jest zbędny, wystarcza to, co się wytopi z boczku, choć bywa tego niewiele. Nadmiar tłuszczu nie jest konieczny, ważny jest natomiast smak wysmażonych skwarek, bez nich to nie byłoby takie samo danie. Więc nie jest aż tak źle z tą kalorycznością... tak się przynajmniej pocieszam... :-)

Składniki:
- 1800g obranych ziemniaków (po odciśnięciu miałam 1270g)
- 4 jajka
- 150g mąki żytniej typ720
- 250g mąki orkiszowej (lub trochę mniej pszennej)
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej
Dodatkowo:
- 400-500g chudego wędzonego boczku
- 2 duże cebule
- 1 łyżka oleju kokosowego bezzapachowego lub smalcu (gdy mamy b.chudy boczek) + 1 łyżka do kapusty
- 1-1,5kg kiszonej kapusty
- świeżo mielony pieprz
- kawałek gazy do odciśnięcia ziemniaków

Boczek pokroić w małą kostkę i wysmażyć na suchej patelni, gdy jest bardzo chudy dodać trochę oleju kokosowego bezzapachowego lub smalcu. Do wysmażonego boczku dodajemy obraną, pokrojoną w dość dużą kostkę cebulę i podsmażamy do jej miękkości.



Obrane ziemniaki pokroić na mniejsze kawałki i zmielić w maszynce do mięsa (z drobnym sitkiem) ja mieliłam dwukrotnie lub zetrzeć na tarce o najdrobniejszych oczkach. Zmielone lub starte ziemniaki wykładamy partiami na gazę rozłożoną na misce i odciskamy nadmiar soków (dość mocno ale nie mają to być suche wióry), przekładamy do czystej miski i w ten sam sposób postępujemy z resztą masy ziemniaczanej. Warto zważyć to co nam pozostało, byśmy tak orientacyjnie wiedzieli ile dać mąki i jajek.





Z miski zlewamy delikatnie wodę, a to co zostanie na dnie - skrobia zimniaczana, dodajemy do odciśniętych ziemniaków.


Dodajemy do masy jajka, wsypujemy mąki ziemniaczaną, żytnią i część orkiszowej (lub pszennej) i dokładnie mieszamy. Mąkę orkiszową najlepiej dosypywać stopniowo, ciasto na kluski powinno być dość gęste (gdy nie mamy pewności najłatwiej wrzucić jedną kluskę na wrzątek i sprawdzić czy się nie rozpadnie.


Kluski zsuwać przy pomocy łyżki do wrzącej, osolonej wody. Po wypłynięciu na powierzchnię i zagotowaniu gotujemy jeszcze ok.3 minuty.



Następnie przekładamy łyżką cedzakową na rozgrzaną patelnię ze skwarkami i podsmażamy jeszcze chwilę mieszając.


Warto odlać sobie w kubku wodę od gotowania  klusek, którą wykorzystamy później do ich odgrzania. By nie dawać zbyt dużo tłuszczu ja podlewam kluski podrzewając je, wodą pozostawioną od ich gotowania.
Szczególnie jest to przydatne na drugi dzień. Gdy ich nie podlejemy będą suche. Ja zużyłam do ich podlania na drugi dzień ponad 200ml wody.



Idealnie smakują podane z gotowaną kiszoną kapustą. Po ugotowaniu kapusty, odlewam nadmiar płynów (jest tego niewiele, bo daję mało wody do gotowania) i dodaję łyżkę oleju kokosowego i sporo świeżo mielonego pieprzu.



Smacznego :-)
Zimowy Obiad

30 stycznia 2015

KLUSKI JAGLANE, BEZGLUTENOWE



   Ostatnio coraz rzadziej bywają u nas obiady mięsne (nie żebym się skłaniała ku wegetarianizmowi, co to, to nie, tak jakoś wypada...) za to coraz częściej bywają wszelkiego rodzaju kluski, placki, naleśniki, pożywne zupy, itp. Taka zdrowa odmiana tej zimy nastała. Wszystko mączne w umiarkowanych ilościach nie szkodzi, wręcz nastraja pozytywnie.

26 listopada 2014

KLUSKI ŚLĄSKIE



   Oj bardzo jesienne u nas ostatnio, królują placki, kluski, kotlety z dyni, z ziemniaków. Aż wstyd się przyznać ale przez tyle lat nigdy nie robiłam klusek śląskich, ba - jadłam je dotychczas zaledwie raz i to po usilnych namowach dzieci, że to takie pyszne. Kupiłam wówczas paczkę takich klusek i specjalnie mnie nie zauroczyły. Kluski jak to kluski, jakoś tak zawsze stroniłam od takich dań, kaloryczne to i tak w ogóle, w mojej głowie był to produkt raczej na nie... Aż natknęłam się na ten przepis i mnie zamurowało, bo nigdy nie pomyślałam, że kluski śląskie to tak naprawdę tylko ziemniaki i skrobia ziemniaczana, w tych kupnych jest mnóstwo innych dziwnych rzeczy, czyli skoro ziemniaki nie tuczą (tylko dodatki w postaci zawiesistych sosów do nich), to dlaczegóż nie spróbować i nie przygotować ich samemu, w końcu sos zawsze można pominąć, poza tym moje sosy raczej zawiesiste nie są (tłuszczu w nich niewiele a i zagęszczane tylko skrobią kukurydzianą, no i przecież kluski w tym sosie pływać nie muszą, mnie wystarcza 1 łyżka na porcję). I dobrze, że na nie trafiłam bo są przepyszne i przy tym bardzo łatwe do przygotowania, a to również istotne. Polecam wszystkim kluskożercom. U nas będą od teraz przynajmniej kilka razy do roku, obiecałam dzieciom... :-) Proporcje są stałe, zmienna jest tylko ilość ziemniaków (zależy ile ich nam pozostało): na 1kg ugotowanych ziemniaków dajemy 250g skrobi (mąki) ziemniaczanej, czyli na 0,5kg ziemniaków- 125g skrobi, itd. Można zawsze wykorzystać ziemniaki, które pozostały nam od obiadu, dlatego istotne są proporcje, by nie trzeba było gotować ziemniaków specjalnie. Ja np.przygotowywałam z 750g ziemniaków. Wyszło mi z tej ilości 30 klusek.

Składniki:
- np.1kg ugotowanych ziemniaków
- np.250g skrobi (mąki) ziemniaczanej

Ugotowane, przestudzone (ja przeciskałam jeszcze ciepłe, przy formowaniu trochę się kleiły ale dałam radę) ziemniaki przcisnąć przez praskę lub zmielić, dodać odważoną proporcjonalnie ilość mąki ziemniaczanej i dokładnie wymieszać.


Odrywać kawałki ciasta, formować kulkę wielkości orzecha włoskiego, lekko ją spłaszczyć i na środku każdej zrobić dziurkę trzonkiem od łyżki.


Tak przygotowane kluski gotować w osolonej wodzie (ja dodałam także łyżeczkę oleju kokosowego), ok.1 minuty od wypłynięcia na powierzchnię.


Wyławiać łyżką cedzakową i podawać najlepiej z sosem ale można również same.






Smacznego :-)
Smaczna Jesień Marnacja - STOP

24 października 2014

PYZY ZIEMNIACZANE



   W okresie jesienno-zimowym takie dania smakują najbardziej. Nigdy nie sądziłam, że przygotowanie samodzielnie pyz ziemniaczanych jest tak banalnie proste. To moje pierwsze pyzy i z pewnością nie ostatnie. Aż nie do wiary, że z samych ziemniaków (gotowanych i surowych startych), z niewielkim tylko dodatkiem skrobi ziemniaczanej stworzymy danie obiadowe, a jednak dało się. Pyzy (czy kluski, jak kto woli) wyszły przepyszne. Reszcie Rodzinki zasmakowały również, więc wrócimy do tego przepisu jeszcze nie raz. Polecam, dodatkowo jest to danie wegańskie i bezglutenowe, gdyby dla kogoś miało to znaczenie. Z podanych składników wyszło mi 28 sztuk. Znalezione tutaj.

Składniki:
- 1200g obranych ziemniaków
- 1 łyżka mąki (skrobi) ziemniaczanej
- 2-3 cebule
- olej kokosowy (1-2 łyżki) bezzapachowy lub smalec
- sól
- olej (oliwa) 1 łyżka jako dodatek do wody

1/3 ziemniaków, czyli 400g ugotować do miękkości, gorące (po odcedzeniu) przepuścić przez praskę lub podusić.
2/3 ziemniaków, czyli 800g zetrzeć na tarce o drobnych oczkach. Odcisnąć na gazie do miski (maksymalnie jak się da) z nadmiaru wody, dorzucić do miski z ugotowanymi, następnie wodę z miski wylać, a z dna zeskrobać skrobię ziemniaczaną i dorzucić do miski z ziemniakami, dodać jeszcze łyżkę mąki ziemniaczanej i dokładnie wymieszać.
Uformować kulki wielkości orzecha włoskiego i gotować we wrzącej, osolonej wodzie, z dodatkiem 1 łyżki oliwy (oleju) ok.2 minuty od wypłynięcia.
Podawać z cebulką podsmażoną na oleju kokosowym,(lub ze smalcem, skwarkami... itp.)





Smacznego :-)
Zabieramy ze sobą posiłek Smaczna Jesień Rozgrzewające (wege) dania EDYCJA II