Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Różności. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Różności. Pokaż wszystkie posty

5 listopada 2015

MASŁO KLAROWANE, GHEE - PRZEPIS KROK PO KROKU



  W życiu nie ma ponoć przypadków... a ja coraz bardziej zaczynam w to wierzyć. Bo choć masło klarowane znam od dobrych kilkunastu lat i choć zawsze w było ono w mojej lodówce, to ostatnimi czasy częściej używałam jednak oleju kokosowego. W tym roku masło klarowane miało swój wielki powrót i pewnie gdyby nie przypadek nadal używałabym masła kupnego, bo tak było mi wygodnie.

12 października 2015

DOMOWY MAJONEZ, BEZ KONSERWANTÓW, BEZ JAJ KURZYCH



   Rzadko kupuję gotowy majonez. Przygotowanie własnego jest tak proste i szybkie, dodatkowo wiem co jem, a to mnie najbardziej przekonuje. Czytając etykiety, aż się niekiedy odechciewa jeść... Pewnie lepiej byłoby nie czytać, ale niestety tak już mam, to silniejsze ode mnie.

18 marca 2015

ZAKWAS ORKISZOWY PEŁNOZIARNISTY, KROK PO KROKU


   Pomysł przepisu na zakwas dostałam od Starej Dobrej Znajomej, proporcje i sposoby postępowania z nim są wynikiem moich kilkuletnich doświadczeń. Przez jakiś czas bazowałam głównie na zakwasie żytnim, a ponieważ lubię eksperymentować po jakimś czasie stworzyłam również zakwas orkiszowy. Kiedyś piekłam chleby raz na na jednym, raz na drugim, z czasem zaczęłam dodawać jeden i drugi po połowie, i choć niekiedy jeszcze wracam do przygotowywania chlebów na jednym zakwasie, to jest to krótkotrwałe, bowiem najbardziej smakują nam chleby przygotowywane na obydwu zakwasach równocześnie. Każdy ma w sobie to coś, co czyni chleb niepowtarzalnym w smaku.

12 marca 2015

DOMOWY, BEZGLUTENOWY PROSZEK DO PIECZENIA



   Pomimo iż od dość dawna używam do wypieków bezglutenowego proszku do pieczenia, głównie dlatego, że eliminuję na maxa pszenicę, to już od jakiegoś czasu marzył mi się taki domowy, zdrowy, bez fosforanów, naturalny proszek do pieczenia. Niestety miałam problem z zakupieniem winianu potasu, który wiąże się z sodą i neutralizuje jej smak, bo choć miał być dostępny w dobrych aptekach, to albo u mnie nie ma dobrych aptek, albo ja nie miałam szczęścia, by na taką trafić. W sklepach ze zdrową żywnością też patrzono na mnie conajmniej dziwnie... coś sobie kobita ubzdurała, nie wiadomo do czego...po co... Ale dopięłam swego i stałam się szczęśliwą posiadaczką zdrowego proszku do pieczenia. Przepis na taki domowy proszek do pieczenia jest banalnie prosty, potrzebujemy: sodę (aktywny składnik proszku do pieczenia), skrobię (substancja wypełniająca i antyzbrylająca), oraz kwaśne sole, które aktywują sodę: kwaśny winian potasu, kwaśny pirofosforan sodu lub mleczan sodu.

Składniki:
- 125g mąki ryżowej (może być skrobia ziemniaczana lub kukurydziana)
- 50g sody oczyszczonej
- 50g winianu potasu

Wszystkie składniki dokładnie wymieszać. Następnie przesiać 1-2 razy przez sito i umieścić w zamykanym słoiku.
Stosujemy dokładnie tak jak tradycyjny proszek do pieczenia.

Źródła: J.Bator "Zamień chemię na jedzenie"
                   "wkrainiesmaku.pl"





Udanych wypieków:-)
Domowy Wyrób

15 października 2014

ZAKWAS ŻYTNI, PEŁNOZIARNISTY, KROK PO KROKU



   Z zamiarem opublikowania przepisu na zakwas "nosiłam" się już od dłuższego czasu, ale jakoś tak zawsze odkładałam to na później. Aż nadszedł chyba ten moment, jutro Światowy Dzień Chleba, jest więc idealna okazja, by urzeczywistnić marzenia i podzielić się z Wami przepisami na chleby na zakwasie. A ponieważ chleby, które wypiekam są od początku do końca moim własnym wymysłem, a mój zakwas znacznie odbiega od innych metod przygotowania, chcąc podzielić się z Wami przepisami muszę zacząć od przepisu na zakwas.

14 października 2014

IDEALNY DOMOWY MAJONEZ



   Metodą prób i błędów doszłam do wersji idealnego domowego majonezu. Przygotowywałam go już kilkakrotnie i za każdym razem wychodzi super aksamitny i bardzo gęsty. Do przygotowania możemy użyć zarówno octu winnego, spirytusowego jak i soku z cytryny (co komu bardziej odpowiada). Oleju użyłam rzepakowego (olej z pestek winogron się nie nadaje, przynajmniej w moim odczuciu, nadał majonezowi bardzo dziwnego posmaku).
Jest to produkt bez konserwantów, bez cukru (musztarda Dijon go nie zawiera), bardzo zdrowy i bardzo smaczny. Można go przechowywać do kilku dni w lodówce.

Składniki:
- 2 żółtka z bardzo świeżych jaj
- 250-350ml oleju rzepakowego (czym więcej oleju tym majonez będzie gęściejszy)
- 1-1,5 łyżeczki musztardy Dijon
- 1 łyżeczka octu
- 2 szczypty soli
- biały pieprz do smaku (nie trzeba)
- ok.1/2-1 łyżeczki ksylitolu

Żółtka umieścić w misce, dodać musztardę i delikatnie zamieszać. Dodać ocet, sól i mieszając dodawać cienką strużką olej. Ja mieszałam silikonową rózgą. Mieszając (ucierając) dodajemy powolutku całą oliwę, trwa to ok.5 minut. Majonez ma być gęsty i mieć aksamitną konsystencję. Doprawić do smaku ksylitolem, szczyptą soli i białym pieprzem (gdy chcemy).




Przechowywać do kilku dni w zamkniętym pojemniku w lodówce.




Smacznego :-)

18 września 2014

SUSZENIE I PRZECHOWYWANIE GRZYBÓW



  Każdy ma jakiś swój sposób na suszenie i przechowywanie grzybów. Ponieważ grzybów w tym roku jest ogromny wysyp, co jakiś czas ktoś spośród znajomych pyta, a to o suszenie, a to o przechowywanie... Pomyślałam, że może komuś z Was również taki post się przyda.

24 stycznia 2014

ZIARNA PRAŻONE NA PATELNI - IDEALNE DO SAŁATY



   Moja rodzinka uwielbia ziarna. Każdy chleb czy bułki im więcej mają ziaren tym lepiej. Lubimy również dodatek ziaren do sałat, które zjadamy w ogromnych ilościach. Takie ziarna przygotowuje się błyskawicznie a smakują zupełnie inaczej niż surowe, są po prostu rewelacyjne. Moja najmłodsza Córcia zajada takie ziarenka również same. Ziarna prażę zawsze na suchej patelni. To skarbnica witamin. Polecam :-)

Składniki:
- wyłuskane ziarna dyni
- wyłuskane ziarna słonecznika
- siemię lniane
- sezam
+ teflonowa patelnia


Patelnię rozgrzewamy , wrzucamy na nią pierwsze ziarna i prażymy kilka minut na niezbyt dużym palniku ( u mnie 6), często mieszając tak, by się nie przypaliły. Szczególnie trzeba uważać przy sezamie. Ja zaczynam od pestek dyni, które są największe i jakoś tak najłatwiej się prażą, tak fajnie puchną. Następnie uprażone ziarna przesypuję do miseczki a na patelnię wsypuję słonecznik. Prażę go kilka minut mieszając aż nabierze złotego koloru. Przekładam do miseczki i wsypuję do prażenia len. Uwaga bo len lubi strzelać (a ziarna są bardzo gorące) dlatego ja gdy tylko zaczynają się strzały odstawiam na moment patelnię, mieszam i za chwilę znów wracam na palnik i tak kilka razy, ważne żeby go nie spalić , tutaj zrumienienia niestety nie widać. Na końcu na patelnię wędruje sezam. Prażę go do lekkiego zrumienienia. Ziarna w miseczkach odstawiam do wystudzenia.
Idealne jako dodatek do sałaty ale także do posypania kanapki z masłem.



Smacznego :-)

12 stycznia 2014

EKSTRAKT WANILIOWY


   Do kompletu podaję jeszcze przepis na domowy ekstrakt waniliowy. W sklepach również jest taki dostępny ale z tego co widziałam to zawiera w swym składzie m.in.karmel.  Ja przygotowałam sobie swój własny, bez zbędnych dodatków. Tylko alkohol i prawdziwa wanilia. Mój jest już troszkę "wiekowy "bo ma już ponad 7 miesięcy, dlatego ma bardzo intensywną barwę. Ale już kilka dni po dodaniu lasek wanilii barwa alkoholu zacznie się zmieniać. W pełni dojrzały taki ekstrakt jest po ok.6-ciu tygodniach ale można go używać wcześniej , będzie po prostu mniej intensywny.

Składniki:
- 400ml alkoholu min.40% ( może być wódka lub np.wódka i spirytus)
- 3-4 laski wanilii
- butelka z zakrętką


Do butelki wrzucić przepołowione laski wanilii, mogą być bez ziarenek. Ja ziarenka wykorzystałam do przygotowania ksylitolu waniliowego , dodałam do niego także jedną połamaną laskę. Resztę lasek dodałam do butelki z ekstraktem. 1-2 laski wanilii wrzucamy razem z ziarnami. Zalewamy wódką , lub wódką i częściowo spirytusem, zakręcamy i mieszamy. Odstawiamy do szafki. W ciągu tych 6-ciu tygodni kilka razy zamieszać. Oczywiście lasek wanilii możemy dodać więcej , nasz ekstrakt będzie wówczas bardziej aromatyczny. Ja dorzucam zawsze laski z których ziarenka zużywam do innych celów. Ważne by laski były w butelce całe zalane alkoholem. W miarę ubywania ekstraktu dolewamy alkohol i dorzucamy wanilie.





Idealny jako dodatek do ciast. :-)

11 stycznia 2014

KSYLITOL Z PRAWDZIWĄ WANILIĄ



   Często w przepisach pojawia się cukier waniliowy. O ile cukier z prawdziwą wanilią jest już do kupienia prawie w każdym sklepie, to ksylitolu z wanilia niestety brak, ja przygotowuję sobie swój własny cukier brzozowy z prawdziwą wanilią. Przygotowanie go jest naprawdę banalnie proste a aromat przygotowywanych z nim ciast bajeczny, choć nie ukrywam, że na początku nie bardzo mi przypadł do gustu... Teraz już nie wyobrażam sobie innego cukru waniliowego. Polecam Wam również przygotowanie sobie takiego własnego waniliowego cudu.

Składniki:
- ksylitol ( u mnie ok.400g)
- laski prawdziwej wanilii ( u mnie 3-4 na słoik)
- słoik ok.500ml z nakrętką

Do słoika wsypać ok.połowy ksylitolu, dodać wydłubane ziarenka wanilii ( w tym celu należy laskę wanilii rozciąć wzdłuż na pół  i nożykiem zeskrobać z niej ziarenka, które następnie należy dodać do słoika) i dokładnie wymieszać. Można także dodać kawałki laski wanilii, tylko pamiętajmy by je wyjąć przed dodaniem do ciasta. Następnie dodać resztę ksylitolu i ponownie zamieszać. Zakręcić szczelnie słoik i odstawić na ok.2 tygodnie. W tym czasie kilkakrotnie potrząsać słoikiem tak , by cukier nam się przemieszał. Po 2 tygodniach mamy już gotowy, swój własny , aromatyczny cukier waniliowy. Zapewniam Was , że gdy spróbujecie takiego cukru już innego nie będziecie chcieli.
W miarę ubywania cukru ze słoika dosypuję na nowo ksylitolu i dodaję po trochu wanilii.




Smacznego :-)

MIELONY KSYLITOL


    Ponieważ jak na razie nie jest jeszcze dostępny mielony ksylitol, musiałam sobie zaradzić sama. W tym celu zakupiłam sobie młynek do mielenia kawy, który wręcz idealnie sprawdza się do mielenia cukru trzcinowego ( teraz już nie mielę , bo od niedawna jest już dostępny puder trzcinowy ) oraz ksylitolu. Koszt takiego młynka jest naprawdę niewielki , mój kosztował niecałe 30 zł. A super sobie radzi z mieleniem cukru brzozowego. Co prawda lukru się z niego nie zrobi ( trzeba do tego używać żelatyny- a to już troszkę skomplikowana sprawa) ale idealnie sprawdza się do przyprószenia ciast i ciasteczek, a także do niektórych wypieków, gdzie potrzebujemy puder. Ja zawsze mielę sobie 2-3 paczuszki ( 500-750g) i przechowuję w szczelnie zamkniętym słoiku.




Smacznego :-)

5 stycznia 2014

KSYLITOL SŁODYCZ ŻYCIA

Jak działa ksylitol, czyli cukier brzozowy

Za : kuchnia.wp.pl

Nazywany jest zdrowym cukrem i naturalnym słodzikiem. Cukier brzozowy, inaczej ksylitol, ma taki sam smak i konsystencję co zwykły cukier. Odkryto go pod koniec XIX wieku – obecnie przeżywa renesans popularności. Wskazany jest dla diabetyków, osób odchudzających się, chorych na grzybicę, osteoporozę, a także w profilaktyce różnych schorzeń.
Na początek nieco naukowych informacji. Ksylitol to organiczny związek chemiczny, słodki w smaku pięciowęglowy alkohol polihydroksylowy, tzw. alkohol cukrowy – najsłodszy z alkoholi. Właśnie tych pięć, nie sześć, atomów węgla odróżnia go od innych substancji słodzących takich jak fruktoza, sorbitol i glukoza. Daje to w organizmie odczyn zasadowy, a nie kwasowy jak tradycyjny cukier.

Ojczyzną ksylitolu jest Finlandia. Najczęściej uzyskuje się go z drzewa brzozy, choć występuje również w niektórych owocach (np. jagodach), kolbach kukurydzy, grzybach. Nie fermentuje w przewodzie pokarmowym; organizm przetwarza go powoli przy minimalnym udziale insuliny, dlatego cukier brzozowy ma kilkanaście razy niższy indeks glikemiczny od cukru (IG: 8). Ma też od niego dwukrotnie mniej kalorii, mimo że jest równie słodki – poleca się go zatem zwłaszcza diabetykom i osobom, które dbają o linię, szczególnie że spożywanie ksylitolu zmniejsza łaknienie cukru. Cukier brzozowy na długo zapewnia uczucie sytości.

Długa lista zalet

W przeciwieństwie do zwykłego cukru ksylitol działa bakteriobójczo, dlatego wpływa na wzmocnienie odporności organizmu. Likwiduje zapalenie dziąseł i ma działanie przeciwpróchnicze – potwierdziła to amerykańska Agencja Żywności i Leków. Wskazany jest jako źródło energii dla osób po wysiłku fizycznym. Ponieważ zwiększa przyswajanie wapnia, po cukier brzozowy powinny sięgać kobiety zagrożone i dotknięte osteoporozą. Wieloletnie obserwacje potwierdzają, że ksylitol wpływa na poprawę ogólnej kondycji metabolicznej organizmu.

Ksylitol to także środek na szkodliwe bakterie jelitowe (głównie Helicobacter pylori). Pomaga przy problemach z wypróżnianiem i w leczeniu zakażenia jamy ustnej drożdżakowcami z rodzaju Candida. Jest skuteczny przy „zajadach” w kącikach ust. Odświeża oddech. Stwierdzono, że ksylitol ma nawet właściwości opóźniające proces starzenia.
Sprawdzi się w kuchni

Co ciekawe, ksylitol wytwarza się sam w organizmie człowieka - w ilości ok. 15 gramów dziennie - w procesach trawienia z różnych źródeł pokarmu. Jako dodatek do żywności rozpoznamy go po symbolu E967. Dodaje się go do deserów, gum do żucia, cukierków, dżemów, sosów, wyrobów cukierniczych (głównie z kakao), musztard. Znajdziemy go też w kremach do smarowania pieczywa, likierach czy mrożonych rybach.

Ksylitolem możemy zastąpić biały cukier we własnym domu. Świetnie nadaje się do słodzenia herbaty lub kawy oraz dosładzania wypieków, deserów, konfitur, napojów i innych dań. Uwaga – cukier brzozowy nie nadaje się do pieczenia ciast drożdżowych (drożdże na nim nie wyrastają)*. Jest odpowiedni do gotowania, pieczenia, mrożenia – zakres temperatury w jego przypadku jest bardzo szeroki.

Prowadzone na przestrzeni lat badania potwierdzają, że ksylitol jest najlepszym zamiennikiem cukru, który dobrze wpływa na zęby. Pozytywne skutki jego spożywania można zaobserwować już po ok. 10-15 dniach od pierwszego spożycia.

Całkowicie bezpieczny

Specjaliści ds. żywienia skupieni przy Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) twierdzą, że cukier brzozowy jest w pełni bezpieczny, dlatego nie istnieje jego dzienna granica spożycia. Warto jednak mieć świadomość, że spożywanie ksylitolu w nadmiernych ilościach może wywołać efekt przeczyszczający i powodować wzdęcia. Fińscy uczeni zalecają, by spożywać maksymalnie 10 płaskich łyżeczek na dzień. Produkt ten do diety należy wprowadzać stopniowo, by układ pokarmowy mógł przystosować się do wytwarzania odpowiedniej ilości enzymu trawiennego.

Cukru brzozowego nie należy podawać dzieciom do lat trzech. W przypadku dzieci starszych jest on wskazany przy skłonnościach do przeziębień, infekcji, alergii czy rozwoju pasożytów, a także w profilaktyce próchnicy. 


EPN/mmch/kuchnia.wp.pl
ksylitolcukier brzozowyzamiennik cukrusłodzik
* Tylko jeżeli użyjemy dużo drożdży. Tak na prawdę drożdże do wzrostu potrzebują skrobię a nie cukier. Wszystkie chleby, bułki, pizze nie potrzebują cukru, wystarczy im mąka,  a ksylitol im nie szkodzi. :-)

16 grudnia 2013

ZALEWA OCTOWA



    Zalewa octowa znajduje u mnie zastosowanie głównie do przyrządzania ryb lub grzybków w occie. Nie jest zbyt ostra, wręcz łagodna , dla nas idealna. Często po świętach gdy zostają nam smażone ryby proponuję przygotować sobie zalewę i po kilku dniach mamy idealne danie np.na kolację. Moi domownicy uwielbiają rybki z octu. Grzybki oczywiście też. :-)

Składniki:
- 5 szklanek wody
- 1 szklanka octu 10%
- 3 kopiaste łyżki ksylitolu
- 1 kopiasta łyżka soli
- 2-3 cebule
- ziele angielskie ( daję 6-10), liście laurowe (daję 3-4) lub wedle uznania

Do garnka wlać 5 szklanek wody, wsypać ksylitol, sól, dodać ziele angielskie , liście laurowe  oraz pokrojoną w krążki cebulę i zagotować. Gotować ok.2-5 minut, tak by zmiękła cebula. Następnie dodać ocet i zagotować. Nasza zalewa gotowa. Możemy już zalewać nią nasze rybki, itp.






Smacznego:-)

4 października 2013

KUKURYDZA W KOLBACH



Sezon na kukurydze jeszcze trwa. Chciałabym Wam polecić ulubiony przysmak moich dzieci. Bardzo szybkie, proste a zarazem smaczne danie. Jeżeli można to daniem nazwać:)
Kiedyś kupowaliśmy takie kolby na wakacjach nad morzem. Był to rarytas wakacyjny...:) Od jakiegoś czasu, gdy można już kupić takie kolby w sklepie, przygotowujemy je sobie w domu i to nawet kilka razy w sezonie. Dzieciom nigdy dość...!:)

Składniki:
- kolby surowej kukurydzy (z naciskiem na surową, ponieważ kiedyś kupiłam zapakowane kolby kukurydzy już ugotowanej...)

Dodatkowo:
-garnek
-woda
-sól

Kolby kukurydzy( u mnie od razu 4-6) obrać, odkroić końcówki i wrzucić do odpowiedniej wielkości garnka (tak by były zanurzone) z gotującą się wodą. Posolić. Woda musi być dość słona, wtedy nie będzie już potrzeby dosalania gotowego produktu. Garnek przykrywamy pokrywką i gotujemy ok. 20 minut. Można w trakcie przewrócić kolby, by dogotowały się z obydwu stron. Ugotowane kukurydze wyjmujemy, można je pokroić na mniejsze kawałki tak, by wygodniej było nam jej jeść. My nie dosalamy, ale jak ktoś lubi bardziej słone, może sobie oczywiście dosolić;)


Smacznego!:)

2 grudnia 2012

Dlaczego ksylitol a nie cukier?

Grono osób walczy z wieloma chorobami lub zmaga się z otyłością. Ma alergię. Nie może jeść cukru a ma ogromną ochotę na słodkie. Ksylitol to najlepsze rozwiazanie!:)

Głównym powodem dlaczego w moich wypiekach jak i na codzień używam ksylitolu jest to, że zawiera on 2 razy mniej kalorii niż zwykły cukier. Ksylitol zalecany jest dla osób chorych na osteoporozę, gdyż wspomaga nasz organizm w przyswajaniu wapnia. Ma również działanie antybakteryjne, co podnosi nam odporność, likwiduje zapalenie dziąseł czy drobne ubytki próchniczne poprzez przywracanie właściwego pH naszej śliny. Ksylitol zmiejsza także występowanie alergii, oraz ogranicza rozwój pleśni jak np. Candida- grzyb przewodu pokarmowego. Jest równie mocno polecany dla osób chcących sie odchudzać. Uważam, że ksylitol jest lepszy od cukru również dlatego, że cukier niszczy bakterie, które potrzebne są nam do prawidłowego funkcjonowania, a ksylitol powoduje ich rozwój. 
Ksylitol można spotkać nie tylko w sklepie, jako coś gotowego, co można kupić i dodać do naszych potraw. Sam ksylitol wsytępuje w naturze w niektórych owocach(malina ma w sobie gram ksylitu) czy warzywach. Ksylitol zmiejsza również wzrost poziomu glukozy we krwii oraz reakcję insulinową organizmu na wchłanianie glukozy. Dlatego jest polecany dla osób chorych na cukrzycę (jak i nie tylko).