Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kuchnia włoska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kuchnia włoska. Pokaż wszystkie posty

21 stycznia 2022

GRISSINI



    Domowe grissini, u mnie w wersji orkiszowej z ziołami. Zwykle kupowaliśmy je gotowe, w sklepie. Tym razem poszłam krok dalej i przygotowałam swoje własne, na bazie mąki orkiszowej, z naszymi ulubionymi dodatkami. I powiem Wam szczerze, że więcej gotowych nie kupię. Te są tak proste i pyszne, dodatkowo wiemy co jemy, że zagoszczą u nas na stałe.

26 marca 2020

PIZZA NA ZAKWASIE



  Kolejne doświadczenie kulinarne za nami. Jak to mówią kiedyś musi być ten pierwszy raz. Dotychczas zawsze piekłam pizzę na drożdżach, niedawno pokusiłam się na przygotowanie tego przysmaku na zakwasie. Nie z braku drożdży jak można by sądzić, bo choć z tym ostatnio wielki problem, u mnie na szczęście jeszcze są..., bardziej zależało mi na tym, że jednak ciasto na zakwasie jest zdrowsze niż na drożdżach. I tak oto bazując na różnych dostępnych przepisach w necie, stworzyłam swoją własną pizzę, na mące orkiszowej na bazie zakwasu żytniego.

16 sierpnia 2019

RISOTTO Z KURKAMI I BOCZKIEM



  Moja rodzinka uwielbia grzyby i to pod każdą postacią. W tym roku były już kilka razy kurki w śmietanie, była zupa kurkowa, teraz przyszedł czas na risotto. Risotto to proste, jednogarnkowe danie kuchni włoskiej. U nas kurki oczywiście w towarzystwie boczku, ale nie jest to konieczne, można go pominąć

13 lutego 2019

DESER TIRAMISU



   Uwielbiane przez nas tiramisu, tym razem w wersji słoikowej. Niewątpliwą zaletą takiej wersji deseru jest nie tylko łatwość przygotowania, ale i brak problemów z wyjmowaniem ciasta z formy, gdy trafi się zbyt rzadkie mascarpone...

29 listopada 2018

SPAGHETTI BOLOGNESE Z MARCHEWKĄ



   Dzieci bardzo lubią makaron, myślę, że nie tylko one... U nas najczęściej bywa do niego sos boloński. Taki obiad to idealna okazja by przemycić trochę mięsa do codziennego menu, za którym moje najmłodsze Dziecię nie przepada... Dzisiejsze danie, to jej ulubiona wersja: trochę mięsa z dodatkiem marchewki, w pysznym sosie pomidorowym, z dużą ilością startego sera...

15 listopada 2018

TIRAMISU WERSJA III - NAJLEPSZA



   Tiramisu w kolejnej III już wersji, myślę iż ostatniej. Ta jest bowiem idealna. Choć poprzednia też była super, to ostatnio (sama nie wiem dlaczego...) po kilku latach, po raz pierwszy wyszedł mi luźny krem (zbyt luźny, mimo użycia takich samych składników i przygotowywania tak jak zawsze...)

29 sierpnia 2018

RISOTTO Z KURCZAKIEM I WARZYWAMI



  Risotto to kulinarne odkrycie mojego dziecka, które bardzo rzadko jada dania łączone... Dla niej najlepiej, by wszystko było osobno lub choćby mięso nie dotykało warzyw, lub warzywa kaszy, ryżu, itp. A tu proszę miła niespodzianka, po degustacji i zjedzeniu dość solidnej porcji Dziecię stwierdziło, że taki obiad może być codziennie... Jakże gusta bywają zmienne ;-))

16 lipca 2017

PANNA COTTA



   Panna cotta, czyli pyszny, lekki i dość prosty włoski deser. Choć zajadaliśmy się nim pierwszy (aż się sama sobie dziwię, wielbiciele kuchni włoskiej, a nigdy wcześniej nie przygotowywaliśmy, ba nawet nie jedliśmy tego deseru...)

4 kwietnia 2017

TIRAMISU WERSJA II



   Dla koneserów włoskich smaków- pyszne tiramisu. Dzisiejsza wersja to prawdziwa rozkosz dla podniebienia. Cudnie aromatyczny, wprost rozpływający się w ustach deser, któremu baaardzo trudno się oprzeć.

28 marca 2017

SPAGHETTI AGLIO OLIO



   Pyszne i szybkie danie, nie tylko dla wielbicieli kuchni włoskiej. Przygotowuje się je dosłownie w kilka minut, pod warunkiem, że mamy zapas czosnku (u mnie zawsze duże ilości) i papryczek chili.

23 sierpnia 2015

DESER TIRAMISU WERSJA I



    Któż nie lubi pysznego włoskiego deseru...? Tiramisu nas wręcz opanowało, mamy istny tydzień włoski... Dwa desery w ciągu zaledwie tygodnia... ;-)
Dzisiaj podaję Wam pierwszą wersję tego deseru. Przygotowywała go moja Córka, ale udało mi się szybko zrobić fotki. Ten deser powstał na bazie mascarpone z dodatkiem żółtek i ubitych białek.

9 sierpnia 2015

MAKARON Z KURKAMI I KURCZAKIEM, Z ORIENTALNĄ NUTĄ



  Gorąco okrutnie, ale jeść trzeba, niezależnie od temperatury, po pysznym chłodniku ogórkowym, dzisiaj coś konkretniejszego, wszak na dworze już tylko 29"C. Wręcz chłodno przy wczorajszych 40"C. Dzisiaj coś szybkiego i baaardzo smacznego.

9 stycznia 2015

MAKARON CARBONARA



   Makaron carbonara (powinno być spaghetti ale jakoś tak rzadko jadamy długie nitki, preferujemy raczej krótkie makarony) czyli spaghetti niespaghetti carbonara, to jeden z ulubionych makaronów mojej rodzinki, która notabene jest bardzo makaronowa. Przedstawiam Wam dzisiaj jedną z wersji przygotowywanej przez nas carbonary.

Składniki:
- kawałek chudego boczku ok.200g
- 3 cebule
- 3 jajka
- 50g startego sera typu Parmesan, Grana Padano itp.
- ok.130g mascarpone
- 150ml wody
- paczka makaronu (u mnie pomieszany orkiszowy jasny z pełnoziarnistym) 0,5kg
- 1 łyżka bezzapachowego oleju kokosowego (gdy mamy b.chudy boczek)
- sól do gotowania makaronu

Boczek pokroić na małe kawałki i wysmażyć na patelni (można dodać olej kokosowy), dodać obrane i pokrojone w półkrążki cebule i podsmażyć do miękkości.


W garnku ugotować w słonej wodzie makaron al' dente. Po ugotowaniu odlać 1-2 łyżki wazowe wody (przyda się do gotowego makaronu).

W misce rozbełtać jajka, dodać do nich mascarpone rozmieszane z wodą i dokładnie wymieszać.

Makaron wycedzić (nie przelewać wodą), przełożyć z powrotem do garnka, dodać do niego wysmażone skwarki z cebulą, przemieszać. Wlać rozbełtane jajka z mascarpone i wodą oraz z parmezanem i całość dokładnie wymieszać.



Można dodać pozostawioną wodę od gotowania makaronu, częściowo lub całą. Zależy od konsystencji dania, nie powinno być suche. Garnek i makaron są gorące, więc wystarczy wstawić je na gorący palnik ale już nie gotować. I mamy gotowy pyszny, sycący obiad.



Smacznego :-)

4 grudnia 2014

MULE W BIAŁYM WINIE I POMIDORACH



   Owoce morza w mojej Rodzince zajadają wszyscy, nawet moje 5-cio letnie Dziecię jest ich wielką fanką. Uwielbia poznawać nowe smaki, obserwuje co jedzą dorośli i ona chce to samo, niekiedy coś jej posmakuje mniej, niekiedy bardziej, mule akurat uwielbia. A te były wyjątkowe, same mule były już extra (polecam są w tej chwili dostępne w Lidlu), bardzo czyste i świeże, z 3kg mieliśmy zaledwie 8 sztuk do odrzucenia. Ten przepis jest błyskawiczny, a smak muli obłędny. Nie bójmy się (wiem to po sobie, kiedyś wpierw je obgotowywałam, taka już moja sterylność... :-( a okazuje się, że niepotrzebnie), te wystarczy dobrze wyszorować i od razu na patelnię. Od teraz inaczej już nie będę przygotowywać, u mnie powstały od razu w dwóch wersjach, podstawowej i w pomidorach. Degustowaliśmy, które smaczniejsze, dla mnie zdecydowanie te podstawowe, reszta orzekła, że w pomidorach. Polecam więc jedną i drugą wersję. Trochę luksusu na codzień przyda się każdemu. W wersji obiadowej proponuję nawet 1kg na osobę, w wersji kolacyjnej 1 kg wystarczy dla 2 osób. Mięsa jest tam naprawdę niewiele, tu chodzi o smak... :-) Przepis pochodzi z Kwestii Smaku

Składniki:
- 1 kg świeżych muli (małży)
- 2 szalotki lub 1 cebulka
- 2-3 ząbki czosnku
- 4 łyżki oliwy z oliwek
- 1 szklanka białego wytrawnego wina
- sól i świeżo mielony pieprz do smaku
- puszka pomidorów bez skóry (dla wersji w pomidorach)
- 1 łyzeczka masła (nie trzeba)

Dodatkowo:
- grzanki czosnkowe  (u nas świetnie sprawdziły się te bagietki)
- natka pietruszki lub liście bazylii do posypania
- chili, oregano lub tymianek (dowolnie)- nie trzeba

Mule umyć pod bieżącą wodą, zeskrobać narośla i oberwać bisiory, wyglądające jak broda. Uszkodzone muszle wyrzucić. Otwarte gdy nie zamkną się pod wpływem wody lub gdy postukamy nimi o blat również wyrzucamy.
W dużej, głębokiej patelni zeszklić na oliwie pokrojoną w cienkie plasterki szalotkę i czosnek, wlać wino a za chwilę dodać także pomidory z puszki (gdy je dajemy) . Doprawić solą i świeżo zmielonym pieprzem (chili lub oregano, lub tymiankiem), zamieszać i gotować na średnim ogniu (bez przykrycia) ok.10-15 minut. Następnie dorzucamy mule, garnek (patelnię) przykrywamy i gotujemy całość pod przykryciem na dużym ogniu ok.6 minut aż się otworzą. Kilkakrotnie w tym czasie mieszamy nasze mule. Ja dodałam także trochę masła, dla jeszcze lepszego smaku.


Podajemy z grzankami, bagietkami itp. Najlepiej smakują prosto z patelni. Można posypać pokrojonymi listkami bazylii, natką pietruszki, chili, oregano lub tymiankiem, co kto lubi, co komu bardziej odpowiada.





Smacznego :-)
Lekkie Święta

26 października 2014

SPAGHETTI BOLOGNESE , W NOWEJ, ZDROWSZEJ ODSŁONIE



   Dzieci uwielbiają makarony i to chyba pod każdą postacią, myślę iż nie tylko one... U mnie makarony lubi cała rodzinka, same, z dodatkiem sosu, w formie zapiekarnki. Grunt to makaron. Dzisiaj u mnie makaron w wersji bezmięsnej, wege bolognese.

11 czerwca 2014

RISOTTO ZE SZPARAGAMI



  Ostatnimi czasy troszkę zmieniły nam się gusta kulinarne...- a mianowicie zielone szparagi wyparły u nas te tradycyjne białe. I choć te drugie zjadamy nadal chętnie, to zdecydowany prym wiodą w tym roku zielone.

13 stycznia 2014

ROZGRZEWAJĄCA ZUPA WŁOSKA Z SOCZEWICY


 
   Ostatnim naszym super odkryciem jest soczewica.Trochę wstyd się przyznać ale wcześniej nigdy jej nie jadłam. To warzywo trochę chyba niedoceniane w naszej kuchni  jest skarbnicą witamin. M.in.wzmacnia układ krwionośny, zapobiega anemiom (żelazo i kwas foliowy), ma niski indeks glikemiczny( idealna dla odchudzających się), wzmacnia kości i mięśnie (lizyna). Zawiera taniny, które chronią przed nowotworami, niszczą szkodliwe wolne rodniki. Ma tak dużo białka i żelaza, że może zastąpić w diecie mięso. Tak więc zachęcam - jedzmy soczewicę.
Dzisiaj pyszna, lekka, wręcz dietetyczna zupka z jej dodatkiem, na którą natknęłam się w gazecie, troszkę pozmieniałam i oto jest. Nas bardzo zauroczyła smakiem ! :-)

Składniki:
- 200g zielonej soczewicy
- 2 średnie cebule
- 2 duże ząbki czosnku
- 1 łyżka oleju kokosowego lub 3 łyżki oliwy
- puszka (400g) pomidorów
- 2-3 liście laurowe
- 1/2 -3/4 łyżeczki suszonego tymianku
- 2 duże ziemniaki
- sól, świeżo mielony kolorowy pieprz, szczypta chili lub ostrej papryki

Soczewicę wsypać do miski, zalać wodą i odstawić na min.30 minut (ten proces skraca czas gotowania).


W dużym garnku rozgrzać oliwę lub olej i zeszklić na nim pokrojoną w kostkę cebulę, następnie dodać zmiażdżony czosnek i jeszcze chwilę podsmażyć. Dodać pomidory z puszki , wodę i odcedzoną soczewicę, zamieszać. Do garnka dorzucić liście laurowe, tymianek, doprowadzić do wrzenia. Gotować ok.20 minut.


 Następnie dodajemy obrane i pokrojone w małą kostkę ziemniaki i gotujemy jeszcze 20 minut. Doprawiamy do smaku solą, świeżo mielonym kolorowym pieprzem i szczyptą chili lub ostrą papryką.





Smacznego :-)

26 listopada 2013

SYCYLIJSKA , PIKANTNA ZUPA RYBNA



     Moja rodzinka uwielbia zarówno same ryby jak i zupy rybne. Zupy z duuużą ilością ryb. A ta się właśnie do takich zalicza. Ostatnio coraz częściej eksperymentuję z dynią , tym bardziej przemawiał do mnie ten przepis. Znaleziony w Vivie, cytuję za Muchą Ihnatowicz , zupa serwowana w Sorbo Serpico.
Gorąco polecam bo zupka jest przepyszna, drugiego dnia jest jeszcze smaczniejsza niż świeżo po przygotowaniu. Podaję przepis na 3-4 porcje, ja robiłam z podwójnej ilości.

Składniki:
- 300g halibuta ( u mnie filet)
- 200g łososia ( filet)
- 12 surowych krewetek
- 1 czerwona cebula (dałam zwykłą)
- 1/2 kopru włoskiego (fenkułu)
- 2 łodygi selera naciowego
- 1/2 malutkiej dyni
- 2 ząbki czosnku
- papryczka chili
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- 1 szklanka białego , wytrawnego wina
- 30 ml sosu rybnego ( dałam trochę jasnego sosu sojowego)
- puszka pomidorów pelati ( dałam 2 puszki po 400g)

Dodatkowo:
sól , pieprz, sok z cytryny do smaku; natka pietruszki


Posiekaną cebulę, seler naciowy, koper włoski, czosnek, chili ( bez pestek), podsmażyć na oliwie aż zmiękną.


Dodać wino, kawałki dyni, pomidory. Doprowadzić do wrzenia, dodać sos rybny  ( ja dałam bulion warzywny i troszkę jasnego sosu sojowego). Przykryć i gotować na małym ogniu ok.30 minut.


 W tym czasie przygotować sobie ryby, tzn.umyć je i pokroić na mniejsze kawałki. Po 30 minutach wrzucić je do garnka, dodać także umyte, rozmrożone krewetki i doprowadzić do wrzenia. Gotować jeszcze ok.10 minut. Doprawić do smaku solą, pieprzem, sokiem z cytryny ( ja dosypałam jeszcze szczyptę chili z młynka).



Przed podaniem posypać natką pietruszki.




Smacznego :-)