Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inne. Pokaż wszystkie posty
1 grudnia 2017
DOMOWY ZAKWAS Z BURAKÓW- GENIALNY
Domowy zakwas z buraków jest świetny do wigilijnego barszczu, ale to także bezcenny napój zdrowotny, naturalny probiotyk.
Zakwas z buraków oczyszcza i wzmacnia krew (jest zalecany przy anemii), jest rewelacyjny w profilaktyce i leczeniu niedokrwistości.
12 marca 2015
DOMOWY, BEZGLUTENOWY PROSZEK DO PIECZENIA
Pomimo iż od dość dawna używam do wypieków bezglutenowego proszku do pieczenia, głównie dlatego, że eliminuję na maxa pszenicę, to już od jakiegoś czasu marzył mi się taki domowy, zdrowy, bez fosforanów, naturalny proszek do pieczenia. Niestety miałam problem z zakupieniem winianu potasu, który wiąże się z sodą i neutralizuje jej smak, bo choć miał być dostępny w dobrych aptekach, to albo u mnie nie ma dobrych aptek, albo ja nie miałam szczęścia, by na taką trafić. W sklepach ze zdrową żywnością też patrzono na mnie conajmniej dziwnie... coś sobie kobita ubzdurała, nie wiadomo do czego...po co... Ale dopięłam swego i stałam się szczęśliwą posiadaczką zdrowego proszku do pieczenia. Przepis na taki domowy proszek do pieczenia jest banalnie prosty, potrzebujemy: sodę (aktywny składnik proszku do pieczenia), skrobię (substancja wypełniająca i antyzbrylająca), oraz kwaśne sole, które aktywują sodę: kwaśny winian potasu, kwaśny pirofosforan sodu lub mleczan sodu.
Składniki:
- 125g mąki ryżowej (może być skrobia ziemniaczana lub kukurydziana)
- 50g sody oczyszczonej
- 50g winianu potasu
Wszystkie składniki dokładnie wymieszać. Następnie przesiać 1-2 razy przez sito i umieścić w zamykanym słoiku.
Stosujemy dokładnie tak jak tradycyjny proszek do pieczenia.
Źródła: J.Bator "Zamień chemię na jedzenie"
"wkrainiesmaku.pl"
Udanych wypieków:-)
16 lutego 2014
SOS DO BIG MACA, TATARSKI
Pyszny sos na bazie majonezu, idealny do hamburgerów, big maców, a także jako sos tatarski do pasztetów, wędlin, jajek itp.
Ważne by składniki sosu było pokrojone jak najdrobniej, wówczas ma on lepszy smak, warto więc się przyłożyć do krojenia cebuli i ogórków.
24 stycznia 2014
ZIARNA PRAŻONE NA PATELNI - IDEALNE DO SAŁATY
Moja rodzinka uwielbia ziarna. Każdy chleb czy bułki im więcej mają ziaren tym lepiej. Lubimy również dodatek ziaren do sałat, które zjadamy w ogromnych ilościach. Takie ziarna przygotowuje się błyskawicznie a smakują zupełnie inaczej niż surowe, są po prostu rewelacyjne. Moja najmłodsza Córcia zajada takie ziarenka również same. Ziarna prażę zawsze na suchej patelni. To skarbnica witamin. Polecam :-)
Składniki:
- wyłuskane ziarna dyni
- wyłuskane ziarna słonecznika
- siemię lniane
- sezam
+ teflonowa patelnia
Patelnię rozgrzewamy , wrzucamy na nią pierwsze ziarna i prażymy kilka minut na niezbyt dużym palniku ( u mnie 6), często mieszając tak, by się nie przypaliły. Szczególnie trzeba uważać przy sezamie. Ja zaczynam od pestek dyni, które są największe i jakoś tak najłatwiej się prażą, tak fajnie puchną. Następnie uprażone ziarna przesypuję do miseczki a na patelnię wsypuję słonecznik. Prażę go kilka minut mieszając aż nabierze złotego koloru. Przekładam do miseczki i wsypuję do prażenia len. Uwaga bo len lubi strzelać (a ziarna są bardzo gorące) dlatego ja gdy tylko zaczynają się strzały odstawiam na moment patelnię, mieszam i za chwilę znów wracam na palnik i tak kilka razy, ważne żeby go nie spalić , tutaj zrumienienia niestety nie widać. Na końcu na patelnię wędruje sezam. Prażę go do lekkiego zrumienienia. Ziarna w miseczkach odstawiam do wystudzenia.
Idealne jako dodatek do sałaty ale także do posypania kanapki z masłem.
Smacznego :-)
12 stycznia 2014
EKSTRAKT WANILIOWY
Do kompletu podaję jeszcze przepis na domowy ekstrakt waniliowy. W sklepach również jest taki dostępny ale z tego co widziałam to zawiera w swym składzie m.in.karmel. Ja przygotowałam sobie swój własny, bez zbędnych dodatków. Tylko alkohol i prawdziwa wanilia. Mój jest już troszkę "wiekowy "bo ma już ponad 7 miesięcy, dlatego ma bardzo intensywną barwę. Ale już kilka dni po dodaniu lasek wanilii barwa alkoholu zacznie się zmieniać. W pełni dojrzały taki ekstrakt jest po ok.6-ciu tygodniach ale można go używać wcześniej , będzie po prostu mniej intensywny.
Składniki:
- 400ml alkoholu min.40% ( może być wódka lub np.wódka i spirytus)
- 3-4 laski wanilii
- butelka z zakrętką
Do butelki wrzucić przepołowione laski wanilii, mogą być bez ziarenek. Ja ziarenka wykorzystałam do przygotowania ksylitolu waniliowego , dodałam do niego także jedną połamaną laskę. Resztę lasek dodałam do butelki z ekstraktem. 1-2 laski wanilii wrzucamy razem z ziarnami. Zalewamy wódką , lub wódką i częściowo spirytusem, zakręcamy i mieszamy. Odstawiamy do szafki. W ciągu tych 6-ciu tygodni kilka razy zamieszać. Oczywiście lasek wanilii możemy dodać więcej , nasz ekstrakt będzie wówczas bardziej aromatyczny. Ja dorzucam zawsze laski z których ziarenka zużywam do innych celów. Ważne by laski były w butelce całe zalane alkoholem. W miarę ubywania ekstraktu dolewamy alkohol i dorzucamy wanilie.
Idealny jako dodatek do ciast. :-)
11 stycznia 2014
KSYLITOL Z PRAWDZIWĄ WANILIĄ
Często w przepisach pojawia się cukier waniliowy. O ile cukier z prawdziwą wanilią jest już do kupienia prawie w każdym sklepie, to ksylitolu z wanilia niestety brak, ja przygotowuję sobie swój własny cukier brzozowy z prawdziwą wanilią. Przygotowanie go jest naprawdę banalnie proste a aromat przygotowywanych z nim ciast bajeczny, choć nie ukrywam, że na początku nie bardzo mi przypadł do gustu... Teraz już nie wyobrażam sobie innego cukru waniliowego. Polecam Wam również przygotowanie sobie takiego własnego waniliowego cudu.
Składniki:
- ksylitol ( u mnie ok.400g)
- laski prawdziwej wanilii ( u mnie 3-4 na słoik)
- słoik ok.500ml z nakrętką
Do słoika wsypać ok.połowy ksylitolu, dodać wydłubane ziarenka wanilii ( w tym celu należy laskę wanilii rozciąć wzdłuż na pół i nożykiem zeskrobać z niej ziarenka, które następnie należy dodać do słoika) i dokładnie wymieszać. Można także dodać kawałki laski wanilii, tylko pamiętajmy by je wyjąć przed dodaniem do ciasta. Następnie dodać resztę ksylitolu i ponownie zamieszać. Zakręcić szczelnie słoik i odstawić na ok.2 tygodnie. W tym czasie kilkakrotnie potrząsać słoikiem tak , by cukier nam się przemieszał. Po 2 tygodniach mamy już gotowy, swój własny , aromatyczny cukier waniliowy. Zapewniam Was , że gdy spróbujecie takiego cukru już innego nie będziecie chcieli.
W miarę ubywania cukru ze słoika dosypuję na nowo ksylitolu i dodaję po trochu wanilii.
Smacznego :-)
MIELONY KSYLITOL
Ponieważ jak na razie nie jest jeszcze dostępny mielony ksylitol, musiałam sobie zaradzić sama. W tym celu zakupiłam sobie młynek do mielenia kawy, który wręcz idealnie sprawdza się do mielenia cukru trzcinowego ( teraz już nie mielę , bo od niedawna jest już dostępny puder trzcinowy ) oraz ksylitolu. Koszt takiego młynka jest naprawdę niewielki , mój kosztował niecałe 30 zł. A super sobie radzi z mieleniem cukru brzozowego. Co prawda lukru się z niego nie zrobi ( trzeba do tego używać żelatyny- a to już troszkę skomplikowana sprawa) ale idealnie sprawdza się do przyprószenia ciast i ciasteczek, a także do niektórych wypieków, gdzie potrzebujemy puder. Ja zawsze mielę sobie 2-3 paczuszki ( 500-750g) i przechowuję w szczelnie zamkniętym słoiku.
Smacznego :-)
5 stycznia 2014
KSYLITOL SŁODYCZ ŻYCIA
Za : kuchnia.wp.pl
Nazywany jest zdrowym cukrem i naturalnym słodzikiem. Cukier brzozowy, inaczej ksylitol, ma taki sam smak i konsystencję co zwykły cukier. Odkryto go pod koniec XIX wieku – obecnie przeżywa renesans popularności. Wskazany jest dla diabetyków, osób odchudzających się, chorych na grzybicę, osteoporozę, a także w profilaktyce różnych schorzeń.
Na początek nieco naukowych informacji. Ksylitol to organiczny związek chemiczny, słodki w smaku pięciowęglowy alkohol polihydroksylowy, tzw. alkohol cukrowy – najsłodszy z alkoholi. Właśnie tych pięć, nie sześć, atomów węgla odróżnia go od innych substancji słodzących takich jak fruktoza, sorbitol i glukoza. Daje to w organizmie odczyn zasadowy, a nie kwasowy jak tradycyjny cukier.
Ojczyzną ksylitolu jest Finlandia. Najczęściej uzyskuje się go z drzewa brzozy, choć występuje również w niektórych owocach (np. jagodach), kolbach kukurydzy, grzybach. Nie fermentuje w przewodzie pokarmowym; organizm przetwarza go powoli przy minimalnym udziale insuliny, dlatego cukier brzozowy ma kilkanaście razy niższy indeks glikemiczny od cukru (IG: 8). Ma też od niego dwukrotnie mniej kalorii, mimo że jest równie słodki – poleca się go zatem zwłaszcza diabetykom i osobom, które dbają o linię, szczególnie że spożywanie ksylitolu zmniejsza łaknienie cukru. Cukier brzozowy na długo zapewnia uczucie sytości.
Długa lista zalet
W przeciwieństwie do zwykłego cukru ksylitol działa bakteriobójczo, dlatego wpływa na wzmocnienie odporności organizmu. Likwiduje zapalenie dziąseł i ma działanie przeciwpróchnicze – potwierdziła to amerykańska Agencja Żywności i Leków. Wskazany jest jako źródło energii dla osób po wysiłku fizycznym. Ponieważ zwiększa przyswajanie wapnia, po cukier brzozowy powinny sięgać kobiety zagrożone i dotknięte osteoporozą. Wieloletnie obserwacje potwierdzają, że ksylitol wpływa na poprawę ogólnej kondycji metabolicznej organizmu.
Ksylitol to także środek na szkodliwe bakterie jelitowe (głównie Helicobacter pylori). Pomaga przy problemach z wypróżnianiem i w leczeniu zakażenia jamy ustnej drożdżakowcami z rodzaju Candida. Jest skuteczny przy „zajadach” w kącikach ust. Odświeża oddech. Stwierdzono, że ksylitol ma nawet właściwości opóźniające proces starzenia.
Sprawdzi się w kuchni
Co ciekawe, ksylitol wytwarza się sam w organizmie człowieka - w ilości ok. 15 gramów dziennie - w procesach trawienia z różnych źródeł pokarmu. Jako dodatek do żywności rozpoznamy go po symbolu E967. Dodaje się go do deserów, gum do żucia, cukierków, dżemów, sosów, wyrobów cukierniczych (głównie z kakao), musztard. Znajdziemy go też w kremach do smarowania pieczywa, likierach czy mrożonych rybach.
Ksylitolem możemy zastąpić biały cukier we własnym domu. Świetnie nadaje się do słodzenia herbaty lub kawy oraz dosładzania wypieków, deserów, konfitur, napojów i innych dań. Uwaga – cukier brzozowy nie nadaje się do pieczenia ciast drożdżowych (drożdże na nim nie wyrastają)*. Jest odpowiedni do gotowania, pieczenia, mrożenia – zakres temperatury w jego przypadku jest bardzo szeroki.
Prowadzone na przestrzeni lat badania potwierdzają, że ksylitol jest najlepszym zamiennikiem cukru, który dobrze wpływa na zęby. Pozytywne skutki jego spożywania można zaobserwować już po ok. 10-15 dniach od pierwszego spożycia.
Całkowicie bezpieczny
Specjaliści ds. żywienia skupieni przy Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) twierdzą, że cukier brzozowy jest w pełni bezpieczny, dlatego nie istnieje jego dzienna granica spożycia. Warto jednak mieć świadomość, że spożywanie ksylitolu w nadmiernych ilościach może wywołać efekt przeczyszczający i powodować wzdęcia. Fińscy uczeni zalecają, by spożywać maksymalnie 10 płaskich łyżeczek na dzień. Produkt ten do diety należy wprowadzać stopniowo, by układ pokarmowy mógł przystosować się do wytwarzania odpowiedniej ilości enzymu trawiennego.
Cukru brzozowego nie należy podawać dzieciom do lat trzech. W przypadku dzieci starszych jest on wskazany przy skłonnościach do przeziębień, infekcji, alergii czy rozwoju pasożytów, a także w profilaktyce próchnicy.
EPN/mmch/kuchnia.wp.pl
ksylitol, cukier brzozowy, zamiennik cukru, słodzik
* Tylko jeżeli użyjemy dużo drożdży. Tak na prawdę drożdże do wzrostu potrzebują skrobię a nie cukier. Wszystkie chleby, bułki, pizze nie potrzebują cukru, wystarczy im mąka, a ksylitol im nie szkodzi. :-)
* Tylko jeżeli użyjemy dużo drożdży. Tak na prawdę drożdże do wzrostu potrzebują skrobię a nie cukier. Wszystkie chleby, bułki, pizze nie potrzebują cukru, wystarczy im mąka, a ksylitol im nie szkodzi. :-)
4 stycznia 2014
BŁYSKAWICZNY SOS POMIDOROWY
Bardzo szybki, łatwy i smaczny sos pomidorowy. Idealny zarówno do pizzy jak i np.do makaronu, ryb i mięsa. Przepis pochodzi z książki Jamie Oliwer w domu.
Podaję składniki na mniejszą ilość , wystarczającą np. na 4-6 pizz. Ilości możemy zwiększyć , wówczas uzyskamy większą ilość sosu np.do makaronu. Polecam !
Składniki:
- 1 puszka pomidorów 400g
- 1-2 ząbki czosnku
- listki oberwane z ok.1/3 bazylii
- sól himalajska lub morska
- świeżo mielony czarny pieprz
- oliwa z oliwek - ok.2-3 łyżki
W naczyniu rozgrzać oliwę , wrzucić rozdrobniony czosnek , lekko go zrumienić. Dodać liście bazylii oraz pomidory. Mieszając doprowadzić do wrzenia. Następnie zdejmujemy garnek z ognia i przecieramy całą zawartość przez sito. Dokładnie rozduszamy całość, wyjmujemy resztki czosnku, bazylii - wyrzucamy . Starannie zdrapujemy resztki pomidorów z dna sita i dodajemy do sosu.
Sos umieszczamy ponownie w garnku i doprowadzamy do wrzenia. Zmniejszamy palnik i gotujemy na małym ogniu ok.5 minut aby wydobyć pełnię aromatu. Lekko nam zgęstnieje. Dodajemy sól i świeżo mielony pieprz - do smaku.
Gotowy sos możemy przechowywać w zamkniętym słoiku w lodówce, tylko czy jest taka potrzeba skoro przygotowuje się go tak szybko. Ja dlatego zmniejszyłam ilości składników by zużyć od razu całość.
Smacznego :-)
31 grudnia 2013
ŁOSOŚ W GALARECIE
Zdrowy, tłuściutki, z dużą zawartością kwasów omega łosoś, dziś w troszkę innej postaci. Niekiedy, gdy jest ku temu okazja warto przygotować coś bardziej wykwintnego. Tylko na pozór jest to danie bardzo pracochłonne, tak naprawdę nie zajmuje zbyt wiele czasu, bowiem gdy galareta tężeje można się przecież zająć czymś innym. Tak więc polecam bardzo, bo jest pyszny, a satysfakcja z samodzielnego wykonania - ogromna. :-)
28 grudnia 2013
MASŁO CZOSNKOWE
Takie masełko to fajny dodatek zarówno na wielkie imprezy, a także jako dodatek do mięs, np do befsztyka, jak i na codzień jako zdrowe smarowidełko do kanapki. Dodatek natki pietruszki troszkę neutralizuje zapach czosnku. Polecam bo szybko można je przygotować, no i przede wszystkim wiemy co zawiera, nie ma w nim żadnych konserwantów , może krótszy ma tylko czas przydatności ale u nas długo nie "gości:, schodzi na bieżąco. Zawsze można też takie masełko zamrozić.
Składniki:
- 2-3 ząbki czosnku
- 125g masła
- ok.1/2-1 łyżeczki natki pietruszki
- 1-2 szczypty soli
Czosnek zmiażdżyć , dodać sól, miękkie masło i natkę pietruszki. Wszystko rozdusić łyżeczką i dokładnie wymieszać.
Na papier do pieczenia lub folię spożywczą wyłożyć całe masło i uformować wałeczek dokładnie zawijając. Formujemy rulon. schładzamy w lodówce lub w zamrażarce. Przed podaniem wyjmujemy i kroimy w plastry.
Można w ten sam sposób przygotować masło ziołowe, dodając swoje ulubione zioła.
Smacznego :-)
20 grudnia 2013
ŚLEDZIE W ŚMIETANIE
Tradycyjnie na wigilijnym stole nie może zabraknąć śledzi w śmietanie- przynajmniej u nas. Przygotowuję je też kilka razy w ciągu roku na obiad jako dodatek do ziemniaków gotowanych w mundurkach - pychotka ;-)
19 grudnia 2013
SAŁATKA JARZYNOWA / WARZYWNA
17 grudnia 2013
ZAKWAS BURACZANY
Od dawna "chodził" za mną zakwas buraczany ale ciągle zapominałam kupić buraki. Zalet picia zakwasu jest bardzo wiele, mnie osobiście zależało na tym by użyć go do barszczu. Kiedyś już przygotowywałam taki zakwas ale był z ogromną ilością cukru, nie wiem dlaczego... Ponieważ cukru staramy się nie używać wcale, poszukałam coś ,co będzie odpowiadało naszym gustom.
16 grudnia 2013
ZALEWA OCTOWA
Zalewa octowa znajduje u mnie zastosowanie głównie do przyrządzania ryb lub grzybków w occie. Nie jest zbyt ostra, wręcz łagodna , dla nas idealna. Często po świętach gdy zostają nam smażone ryby proponuję przygotować sobie zalewę i po kilku dniach mamy idealne danie np.na kolację. Moi domownicy uwielbiają rybki z octu. Grzybki oczywiście też. :-)
Składniki:
- 5 szklanek wody
- 1 szklanka octu 10%
- 3 kopiaste łyżki ksylitolu
- 1 kopiasta łyżka soli
- 2-3 cebule
- ziele angielskie ( daję 6-10), liście laurowe (daję 3-4) lub wedle uznania
Do garnka wlać 5 szklanek wody, wsypać ksylitol, sól, dodać ziele angielskie , liście laurowe oraz pokrojoną w krążki cebulę i zagotować. Gotować ok.2-5 minut, tak by zmiękła cebula. Następnie dodać ocet i zagotować. Nasza zalewa gotowa. Możemy już zalewać nią nasze rybki, itp.
Smacznego:-)
13 grudnia 2013
KAPUSTA Z SUSZONYMI GRZYBAMI
Zawsze na Wigilię przygotowuję postną kapustę z grzybami. O ile ta przygotowywana standardowo do obiadu jest z grzybów mieszanych, o tyle ta wigilijna jest zawsze z samych borowików. Kapustę , która nam pozostanie, można później z powodzeniem wykorzystać do przygotowania bigosu dlatego ja przygotowuję od razu z 2 kg kapusty.
12 grudnia 2013
ŚLEDZIE Z CEBULKĄ I OGÓRKIEM W OLEJU
Śledzie pojawiają się u nas kilka razy do roku. Bywają tradycyjnie na święta i na kilka mniejszych uroczystości. Wersji ich wykonania jest z pewnością wiele, ja przedstawiam Wam naszą ulubioną. Niewątpliwie ich zaletą jest możliwość wcześniejszego przygotowania.
19 listopada 2013
SER SMAŻONY (TOPIONY)
Niewielu z Was pamięta jeszcze, że kiedyś gdy nie było można kupić w sklepach sera smażonego w kubeczkach, ludzie przygotowywali sobie taki ser w domu sami. Teraz już prawie nikt tego nie praktykuje. Bo i po co skoro na wyciągnięcie ręki mamy szeroką gamę takich produktów w sklepie, a i biały ser, który jest ogólnie dostępny, nie jest już takim serem jak ten kiedyś i nie zawsze da się go przesmażyć.
4 października 2013
KUKURYDZA W KOLBACH
Sezon na kukurydze jeszcze trwa. Chciałabym Wam polecić ulubiony przysmak moich dzieci. Bardzo szybkie, proste a zarazem smaczne danie. Jeżeli można to daniem nazwać:)
Kiedyś kupowaliśmy takie kolby na wakacjach nad morzem. Był to rarytas wakacyjny...:) Od jakiegoś czasu, gdy można już kupić takie kolby w sklepie, przygotowujemy je sobie w domu i to nawet kilka razy w sezonie. Dzieciom nigdy dość...!:)
Składniki:
- kolby surowej kukurydzy (z naciskiem na surową, ponieważ kiedyś kupiłam zapakowane kolby kukurydzy już ugotowanej...)
Dodatkowo:
-garnek
-woda
-sól
Kolby kukurydzy( u mnie od razu 4-6) obrać, odkroić końcówki i wrzucić do odpowiedniej wielkości garnka (tak by były zanurzone) z gotującą się wodą. Posolić. Woda musi być dość słona, wtedy nie będzie już potrzeby dosalania gotowego produktu. Garnek przykrywamy pokrywką i gotujemy ok. 20 minut. Można w trakcie przewrócić kolby, by dogotowały się z obydwu stron. Ugotowane kukurydze wyjmujemy, można je pokroić na mniejsze kawałki tak, by wygodniej było nam jej jeść. My nie dosalamy, ale jak ktoś lubi bardziej słone, może sobie oczywiście dosolić;)
Smacznego!:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


