13 grudnia 2014

MAKOWIEC JAPOŃSKI W WERSJI DE LUXE - Z KASZĄ JAGLANĄ, NA KRUCHYM ORKISZOWYM SPODZIE



   Bazując na makowcu japońskim, bezglutenowym, który zamieszczałam już w ubiegłym roku, stworzyłam jego wersję de luxe- na kruchym spodzie, z kruszonką. Połączenie wilgotnego maku, z orzechami, migdałami i kruchym, orkiszowym ciastem, jest wprost bajeczne.

EKSPRESOWE BAGIETKI ORKISZOWO - ŻYTNIE



    Na bazie bagietek pszenno-żytnich powstały bagietki orkiszowo- żytnie, z dodatkiem mąki pełnoziarnistej, zawsze to trochę zdrowiej... Choć i do tych pszennych też nic nie mam, bo były pyszne, a pszenica raz kiedyś nie zaszkodzi. W domowym pieczywie przynajmniej wiemy co jemy, w tym sklepowym niestety nie za bardzo. Dlatego ja pieczywa nie kupuję.

11 grudnia 2014

KRUCHE MAŚLANO-KORZENNE CIASTECZKA ORKISZOWE, BEZ CUKRU



   Dla wielbicieli ciasteczek, a w szczególności tych korzennych, polecam pyszne maślane ciasteczka z nutą przyprawy piernikowej. Ciasteczka są na mące orkiszowej bez dodatku cukru. Mają pyszny, maślany smak i cudowny świąteczny aromat, i baaardzo trudno im się oprzeć... :-)

9 grudnia 2014

BŁYSKAWICZNE, PYSZNE PIERNICZKI NA MĄCE ORKISZOWEJ



   Na blogu są już pyszne, cieniutkie i chrupiące pierniczki na mące orkiszowej. Dzisiejsze są także na orkiszu ale nie są cieniutkie, są raczej grube i puszyste i co jest ogromną ich zaletą to to, że błyskawicznie się je przygotowuje. Ja testujac przygotowałam jedną porcję a za chwilę już miałam zarobione następne,

8 grudnia 2014

CYNAMONOWE PĄCZUSIE SEROWE NA MĄCE ORKISZOWEJ, BEZ CUKRU



    Tradcycyjne pączusie serowe są na blogu już od jakiegoś czasu, u mnie zajadają się nimi wszyscy, są przepyszne... :-)  Dzisiaj troszkę zmieniłam smak pączusi, dodałam do nich cynamonu i serek waniliowy zamieniłam na twaróg sernikowy. Wyszły cudnie aromatyczne, wilgotne, po prostu pyszne...

6 grudnia 2014

KIEŁBASA SŁOIKOWA, DOMOWA MIELONKA



   Białą, domową kiełbasę robimy kilka razy do roku. Zawsze przygotowujemy ją według sprawdzonego od lat przepisu. Domowa kiełbaska bez zbędnych dodatków jest najlepsza. Tym razem część postanowiliśmy włożyć do słoików, taka kiełbaska słoikowa (domowa mielonka) to idealny dodatek do kanapek, a w połączeniu z domowym chlebem lub bułką to śniadanie wprost jak marzenie. Przygotowywaliśmy farsz według tego przepisu , większa część poszła do jelit, a 1,5kg gotowego farszu włożyliśmy do 6 słoików (każdy 250g). Pasteryzacja takich słoików powinna przebiegać w trzech etapach: Pierwszego dnia gotujemy słoiki 60 minut, schładzamy, drugiego dnia gotujemy ok.40 minut, schładzamy i trzeciego dnia jeszcze ok.20-30 minut. Wówczas mamy gwarancję, że zawartość takiego słoika nam się nie zepsuje. Można także gotować jednego dnia 3h, ja jednak preferuję ten pierwszy sposób.
Taka mielonka to smak naszego dzieciństwa. :-)

Z poniższych ilości wychodzi u mnie ok.16-17 słoików 0,35l

Składniki:
- 2 kg mięsa z łopatki
- 1kg karkówki
- 0,5kg surowego, chudego podgardla (można zastąpić boczkiem)
- 0,5kg surowego boczku
- 3 lekko kopiaste łyżeczki czarnego pieprzu
- 3 łyżki soli morskiej (u mnie himalajska)
- 4-5 ząbków czosnku
- 4-5 kopiastych łyżek aromatycznego majeranku
- ok.350ml zimnej wody (dolewamy stopniowo)
- jelita lub słoiki

Mięso umyć, zmielić na grubych (łopatkę i karkówkę) i średnich (boczek i podgardle) oczkach maszynki do mielenia (użyłam 10 i 6). Do miski z mięsem wsypać roztarty w dłoniach majeranek, dodać sól, pieprz , zmiażdżone ząbki czosnku i stopniowo dolewając wodę wyrabiać (ok.15 minut). Więcej szczegółów odnośnie przygotowania znajdziecie tutaj  . Wody dolewamy min.3/4 szklanki, max.400ml. My dodaliśmy ok.350ml. Było idealnie. Długie wyrabianie gwarantuje dobre "związanie" wędliny. Wyrobione mięso pakujemy w jelita lub nakładamy do przygotowanych wcześniej słoików, dokładnie ubijamy (by nie było wolnych miejsc), można pomóc sobie łyżką (słoiki nie powinny być jednak pełne).
Ja odłożyłam sobie 1,5kg gotowego mięsa w misce do lodówki do drugiego dnia, by lekko speklowało i nabrało jeszcze lepszego smaku, ale można nakładać od razu.



Słoiki dokładnie zakręcamy i umieszczamy w dużym garnku (dno wykładamy ściereczką), zalewamy do 3/4 wysokości słoików wodą i doprowadzamy pod przykryciem do wrzenia. Gotujemy na średnim ogniu ok.60 minut. Po tym czasie słoki wykładamy na blat. Studzimy. Wkładamy do lodówki. Drugiego dnia pasteryzację powtarzamy. Wyjmujemy słoiki, umieszczamy w garnku, zalewamy zimną wodą do 3/4 wysokości, zagotowujemy i gotujemy ok.40 minut. Następnie słoiki schładzamy i do lodówki. Trzeciego dnia czynności powtarzamy z tym, że gotujemy jeszcze trochę krócej, a mianowicie wystarczy 20 minut (ja gotowałam 30). Studzimy i przechowujemy w chłodnym miejscu. 






Smacznego :-)

4 grudnia 2014

BARSZCZ WIGILIJNY- NAJLEPSZY, BEZ CUKRU



   To zdecydowanie najlepszy barszcz jaki dotychczas przygotowałam i jaki jadłam. Cudownie słodki (to za sprawą dużej ilości warzyw i słodkich buraków) o bardzo intensywnym, ciemnym kolorze. Bardzo aromatyczny i baaardzo smaczny.