Pierwsze w tym roku gołąbki były z młodej kapusty, następne już z włoskiej- i zawsze tak samo pyszne!:) Przepis na gołąbki w wersji z ryżem.
8 września 2013
3 września 2013
PLACKI, PLACUSZKI Z CUKINII Z MĄKĄ ORKISZOWĄ PEŁNOZIARNISTĄ
Idealny pomysł na lekki i przepyszny obiad. Odkąd odkryłam ten przepis, placuszki bywają u nas dość często i to w bardzo dużej ilości. Są tak smaczne, że wierzcie mi iż baaardzo trudno im się oprzeć.
17 sierpnia 2013
NALEŚNIKI NA MĄCE ORKISZOWEJ
Pyszne, delikatne-bardzo puszyste, szybko znikające. Polecam podawać z konfiturą jagodową, malinową lub morelową lub tylko posypane ksylitolem. A w sezonie letnim wystarczy rozdrobnić na cieście widelcem kilka malin i mamy gotowy farsz.
Woda gazowana sprawia, że naleśniki są bardzo delikatne, dosłownie jak puszek, a olej nadaje im elastyczność. Z podanych składników wychodzi ok. 12 sztuk cieniutkich naleśników. :)
Składniki:
- 4 jajka
- 1/2 szkl mleka
- 10 bardzo kopiastych łyżek* mąki orkiszowej typ 700 lub 750
- 0,5l wody gazowanej
- 1-2 łyżeczki oleju
- 1-2 łyżeczki ksylitolu
- szczypta soli
+ olej kokosowy do smażenia i dowolne dodatki jako farsz
* 1 kopiasta łyżka to ok.40g mąki
Jajka wbić do miski lub garnka dodać sól , mleko i lekko ubić. Następnie dodać troszkę wody, ksylitol i wymieszać. Dodawać po łyżce mąkę i mieszać. Ciasto będzie dość gęste ale dobrze się wówczas rozprowadza mąka, nie będzie grudek. Na końcu dolewamy powoli wodę i mieszamy , aż do uzyskania pożądanej konsystencji . W moim przypadku było to niecałe 0,5l . Naleśniki dobrze jest przygotować trochę wcześniej i odstawić je na ok.1h, by ciasto "odpoczęło". Resztę wody i oliwę dolałam przed smażeniem, bowiem lubimy cienkie naleśniczki a ciasto po odstawieniu trochę gęstnieje.
Na rozgrzaną patelnię , najlepiej specjalną teflonową do smażenia naleśników nałożyć odrobinkę oleju kokosowego , rozpuścić i wylać nabierkę ciasta naleśnikowego. Smażyć z dwóch stron do lekkiego zrumienienia . Tak samo postępować z resztą ciasta.
Smacznego!:)
12 sierpnia 2013
PIEROGI Z JAGODAMI NA MĄCE ORKISZOWEJ
Sezon jagodowy w pełni. Jak co roku nie mogło zabraknąć uwielbianych przez nas pierogów. Ciasto zawsze robię " na oko " , tym razem wszystko odmierzałam. Uwieczniałam też każdy etap wykonania na zdjęciu, niestety okazało się , że przez roztargnienie nie było w aparacie karty...:-(
I tak oto zdjęć przygotowywania brak. Mam nadzieję nadrobić to następnym razem i dołączyć zdjęcia bardziej szczegółowe.. A przepis zamieszczam już dziś. Zamiast jagód można użyć mniejsze borówki, będą równie smaczne. Do farszu nie dodaję cukru , bowiem jagody puszczają wtedy dużo soku. Dlatego posypuję nim dopiero gotowe danie. My posypujemy oczywiście ksylitolem ale można użyć zwykłego cukru..
Składniki:
- 600g mąki orkiszowej 700
- 40g masła
- 2 żółtka
- 300ml wody
- 1/2 łyżeczki soli
+ dodatkowo:
- jagody do farszu
- kwaśna śmietana lub masło z bułką + ksylitol i ksylitol z wanilią lub cukier waniliowy
Masło stopić, lekko przestudzić. Wszystkie składniki wymieszać razem w misie malaksera lub ręcznie na gładkie, sprężyste ciasto. Otrzymane ciasto podzielić na kilka mniejszych części i rozwałkować na cieńsze placki. Ja lekko rozwałkowuję wałkiem a następnie przepuszczam 2x ( nie więcej, bo będzie za cienkie)przez maszynkę do robienia makaronu ( z nasadką do wałkowania) mam wtedy mniej pracy przy ręcznym wałkowaniu i pierogi równej grubości. Następnie z rozwałkowanego ciasta wykrawamy kółka, można to robić szklanką, ja używam wykrawaczki do pierogów - super wynalazek, kosztuje kilka złotych a bardzo ułatwia pracę. Na każde kółko nałożyć ok.łyżeczki jagód i dokładnie zlepić. Można posłużyć się drugą stroną wykrawaczki, ja zlepiam ręcznie, bowiem mieści się wtedy więcej farszu.Po wstępnym zlepieniu palcami dociskam jeszcze dookoła widelcem, żeby na pewno nie było dziurek. Pierogi odkładać na podsypany mąką blat. W dużym garnku zagotować wodę , posolić ją i wrzucać pojedynczo wszystkie pierogi. Gotować kilka minut od wypłynięcia na powierzchnię. Wyjmować łyżką cedzakową i serwować z dowolnymi dodatkami.
Można polać je kwaśną śmietaną i posypać ksylitolem; polać stopionym masłem i posypać czymś słodkim; Nam najbardziej smakują polane stopionym masłem z bułką tartą z ksylitolem i cukrem waniliowym (na bazie ksylitolu).
Smacznego!:)
1 sierpnia 2013
KONFITURA MORELOWA
Jedna z najlepszych robionych przeze mnie konfitur. Zawsze przygotowuję ją z naszych polskich malutkich moreli. Czym mniejsze tym lepsze. Nie trzeba dużo kroić i mają fajny kwaskowy posmak.
Składniki:
-2 kg moreli bez pestek
-700g ksylitolu, ew.cukru
-2 op.żel-fix 3:1 bez cukru
Umyte morele wydrylować i pokroić na mniejsze kawałki - ok.4, w zależności od wielkości. Owoce wrzucić do garnka, zasypać żel-fixem i mieszając doprowadzić do wrzenia. Następnie dosypać ksylitol i gotować 3 minuty od zagotowania, co jakiś czas mieszając. Zdjąć z palnika i mieszać do zaniku piany. Nałożyć do słoików ( do pełna) , zakręcić i odwrócić do góry dnem na ok. 5 minut. Nie pasteryzować. Po wystudzeniu odstawić do skrytki i mamy pyszną , pełną zdrowych owoców konfiturę do kanapek, naleśników itp.
Smacznego!:)
31 lipca 2013
KONFITURA JAGODOWA
Do grona przygotowywanych konfitur dołączyła w tym roku konfitura jagodowa. Przygotowywałam ją pierwszy raz i jak na mój gust wychodzi ona bardzo słodka. Dlatego mimo użycia żelfixu z mniejszą ilością cukru -3:1 , proponuję dodać jeszcze sok wyciśnięty z 1 cytryny.
-2 kg jagód
-2 op.żel-fix 3:1 ( bez cukru)
-700g ksylitolu (ew.cukru)
-Sok wyciśnięty z 1 cytryny
Umyte jagody umieścić w garnku z sokiem z cytryny, łącznie nie więcej niż 2 kg. Wsypać do nich proszek z 2 opakowań żel-fix 3:1 i zagotować ciągle mieszając. Następnie dosypać ksylitol i doprowadzić do wrzenia, co chwilę mieszając. Gotować 2 minuty. Po tym czasie zestawić z ognia i mieszać do zaniku piany. Następnie rozlać do przygotowanych wcześniej słoiczków , od razu zakręcać i odwracać do góry dnem, na ok. 5 minut. Nie pasteryzować. Od kilku lat przygotowuję w ten sposób konfitury i nie zdarzyło się by jakaś się popsuła.
Smacznego!:)
29 lipca 2013
ŁOSOŚ SMAŻONY BEZ TŁUSZCZU
Kiedyś będąc na diecie i nie używając soli oraz tłuszczu do smażenia przygotowywałam takiego właśnie łososia. I tak nam zasmakował, że od tej pory już inaczej go nie przyrządzamy. Proponuję spróbować . Jak do tej pory każdy kto skorzystał z naszej rady w przygotowywaniu tej tłustej przecież ryby, był bardzo zadowolony z efektu końcowego.
Subskrybuj:
Posty (Atom)