13 kwietnia 2014

WIELKANOCNA BABA DROŻDŻOWA Z RODZYNKAMI



   Jak co roku, tak  również i w tym, nie może u nas zabraknąć wielkanocnej babki drożdżowej, którą wprost uwielbiamy. Wiem, że nie każdemu ten smak odpowiada, moja Mama na przykład nigdy takich babek nie piekła, bo po prostu nie jest wielbicielką bab drożdżowych. Ja natomiast wręcz przeciwnie, od kilku już lat, przynajmniej raz w roku, właśnie na Wielkanoc sprawiam mojej Rodzince super przysmak w postaci baby drożdżowej.

9 kwietnia 2014

SERNIK DEKADENCKI Z DOMOWĄ POLEWĄ TOFFEE



    Sernik, któremu naprawdę bardzo trudno się oprzeć. Jest po prostu meeeeega smaczny. Połączenie słodyczy ze słonymi orzeszkami ziemnymi jest jak dla mnie poezją smaku. Mój serniczek nie był aż tak bardzo słodki jak oryginał , bowiem porobiłam małe zmiany (mleko skondensowane słodzone zamieniłam na

7 kwietnia 2014

ŻUREK NA PEŁNOZIARNISTYM ŻYTNIM ZAKWASIE



   Tradycyjnie przynajmniej większość z nas w Święta Wielkanocne przygotowuje żurek. Część z  nas posiłkuje się gotowymi produktami, część przygotowuje swój własny. Nie ukrywam iż kiedyś także bazowałam na zakwasie kupionym w sklepie. Jednak odkąd zaczęłam swą przygodę z wypiekaniem chleba na zakwasie, a trwa to już ponad 3 lata, nie kupuję już żurku sklepowego, bowiem przygotowanie swojego zakwasu jest banalnie proste. Dlatego zachęcam również Was do przygotowania swojego własnego zakwasu. Pracy przy nim niewiele a efekt zadowoli najbardziej wybredne podniebienia. Smak takiego żurku jest o niebo lepszy, wiem bo mam porównanie. Gorąco zachęcam do przygotowania pysznego domowego żurku. Ja gotuję duży garnek zupy (ok.6l) bowiem z każdym dniem smakuje ona lepiej. Uwielbiamy ją na drugi i trzeci dzień, choć i pierwszego jest baaardzo dobra, przygotujmy ją jednak choć 2-3 godziny wcześniej, by nabrała smaku. Ilości składników  można oczywiście zmniejszyć. Można również jakiś składnik pominąć. Ja podaję moją własną recepturę, a gusta wiadomo, bywają różne.

Składniki:
- porcja zakwasu (lub słoik, butelka kupnego)
- ok.200g wędzonego boczku
- 2 średnie cebule
- 3-4 duże ząbki czosnku
- 3-4 białe kiełbaski (lub wedle uznania)
- 2-4 dobre,cienkie parówki (nie trzeba)
- ok.3/4-1 szklanki kwaśnej śmietany 12 lub 18% (lub jogurtu greckiego)
- 4-6 łyżek aromatycznego majeranku
- 1/2-1 garści suszonych grzybów
- sól, świeżo mielony pieprz
- ok.1l wywaru od parzenia szynki lub kiełbasy albo bulionu (może być warzywny)

Dodatkowo:
1-2 jajka na każdą porcję (ugotowane na twardo)


Do dużego garnka przekładamy zakwas (domowy lub sklepowy), dodajemy kwaśną śmietanę i miksujemy, używam do tego ręczny blender. Po zmiksowaniu garnek ustawiamy na palniku, dodajemy nasz wywar (bulion lub wodę od parzenia kiełbasy), suszone grzyby i doprowadzamy całość do wrzenia (na małym palniku), co jakiś czas mieszając, tak by mąka z zakwasu nam się nie przypaliła. Dolewamy także więcej wrzącej wody. Pod wpływem gotowania nasza zupa będzie się zagęszczała. Gotujemy ok.10-15 minut od zagotowania.
W czasie gotowania zupy przygotowujemy sobie dodatki do niej.                 Boczek kroimy na plastry, a te na mniejsze kawałki, które wysmażamy na suchej teflonowej patelni. Pod koniec smażenia dodajemy obraną i pokrojoną w większą kostkę cebulę. Chwilę smażymy, mieszając, do lekkiego zrumienienia cebuli. Przed zdjęciem patelni z ognia dodajemy zmiażdżony czosnek. Od razu gdy tylko poczujemy aromat smażonego czosnku zdejmujemy patelnię z ognia (by się nie przypalił). Całość dodajemy do gotującej się zupy.


Na tej samej patelni podsmażam plastry cienkiej parówki (gdy dodaję), do zrumienienia. Dokładam je również do zupy. Dolewam wodę do uzyskania pożądanej konsystencji.
Białą kiełbasę obieram z jelita i kroję na mniejsze kawałki (takie na raz) i dodaję do garnka z zupą. Całość doprawiam solą, świeżo mielonym pieprzem oraz aromatycznym majerankiem. (1 łyżkę majeranku można odłożyć i dodać ją do zupy bezpośrednio przed podaniem- uwielbiam zapach i smak majeranku)
Podaję z jajkiem ugotowanym na twardo.





Smacznego ;-)

ZAKWAS PEŁNOZIARNISTY ŻYTNI NA ŻUREK



    Kiedyś gdy nie bawiłam się w wypiekanie chlebów na zakwasie przygotowywałam żurek na zakwasie kupionym w sklepie. Są dostępne bardzo dobre zakwasy w słoikach, w butelkach. Jednak odkąd zaczęłam swą przygodę z zakwasem, nie kupuję już tych gotowych produktów. Taki własny zakwas ma jeszcze dodatkową zaletę, bowiem nie tylko możemy go przygotować na mące pełnoziarnistej, ale można go także zakwasić razem z przyprawami, wówczas uzyskamy jeszcze lepszy smak. Taki zakwas możemy sobie przygotować wcześniej i po ukwaszeniu przechowywać go w szczelnie zamkniętym słoiku w lodówce, jakieś 2-3 tygodnie, dłużej nie miałam.  Wówczas jeszcze bardziej nabiera aromatu. Zakwas przygotowujemy etapami.

Składniki:
- 1-2 łyżki bazy zakwasu*
- 3-6** łyżek mąki żytniej pełnoziarnistej (u mnie typ 2000)
- 2-3 ząbki czosnku
- woda źródlana lub filtrowana

*Gdy nie mamy bazy zakwasu, bo nigdy go nie przygotowywaliśmy potrzebujemy dodatkowo 2 łyżki mąki żytniej pełnoziarnistej
**W zależności od ilości zakwasu i gęstości zupy jaką chcemy uzyskać

I dzień:
Do słoika poj.ok.1litra wrzucamy obrane i pokrojone na mniejsze kawałki ząbki czosnku, dodajemy 1-2 łyżki bazy zakwasu i 1-2 łyżki mąki żytniej, dolewamy ok.200-300ml wody (zakwas ma być dość rzadki) i dokładnie mieszamy. Zakrywamy słoik (nie ma być szczelnie zamknięty- zakwas będzie pracował), najlepiej kawałkiem ręcznika papierowego i gumką recepturką.  Odstawiamy w miejsce gdzie nie będzie nam przeszkadzał, u mnie na parapecie kuchennym.

II dzień:
W drugim dniu również odżywiamy nasz zakwas. Do naszego słoika dosypujemy 1-2 łyżki mąki żytniej i dolewamy wodę, do konsystencji takiej jak w dniu poprzednim. Dokładnie mieszamy. Zakrywamy naszym "wieczkiem" i odstawiamy. Cały czas przechowujemy zakwas w temperaturze pokojowej.

III dzień:
Trzeciego dnia jeszcze raz odżywiamy nasz zakwas. Tzn.dosypujemy resztę mąki (1-2 łyżki) , dolewamy wodę, do takiej samej, dość rzadkiej konsystencji i dokładnie mieszamy. Zakrywamy słoik naszym ręcznikiem i gumką recepturką i odstawiamy na kolejną dobę.

IV dzień:
Mamy już gotowy zakwas na żurek. Możemy z niego przygotować żurek od razu lub zamknąć szczelnie słoik nakrętką i przechowywać w lodówce.


Baza zakwasu:
Gdy nie mamy bazy zakwasu musimy ją sobie przygotować. W tym celu do słoika wsypujemy 2 łyżki mąki żytniej pełnoziarnistej, dolewamy wodę i dokładnie mieszamy. Zakrywamy ręcznikiem papierowym z gumką recepturką i odstawiamy w dość ciepłe miejsce (ale nie na grzejnik), najlepiej w temperaturze pokojowej.

Następnego dnia naszą bazę tylko mieszamy i odstawiamy dalej pod przykryciem.

W dniu następnym możemy czynność powtórzyć (tzn.tylko zamieszać) ale możemy już przystąpić do odżywiania naszego zakwasu. Postępujemy ściśle według powyższego schematu : I, II , III i IV dzień.




Powodzenia !

Polecam również wielkanocny żurek na domowym zakwasie:




6 kwietnia 2014

ZUPA - KREM Z ZIELONYCH WARZYW "ZIELONY MIX"



   Pyszna, delikatna i bardzo zdrowa zupa- krem z zielonych warzyw. Ja przygotowałam swoją na bazie własnego bulionu ale można użyć również kostki bulionowej. Idealna na wiosenne dni. Można ją podawać samą, z dodatkiem prażonych płatków migdałów lub bardziej wykwintnie z dodatkiem kilku zgrillowanych krewetek. Wszystkie wersje są super. Ja niekiedy dodaję także łyżeczkę zapachowgo oleju kokosowego- nadaje orientalny posmak. Polecam ;-)

Składniki na ok.6 porcji: 
- 2 większe cebule
- 2 duże ząbki czosnku
- 3 małe cukinie (po ok.300-350g)
- 2 garście szpinaku baby
- 1-2 garście ruccoli - polecam nadaje super smak (ale można pominąć)
- por, kawałek ok.10cm
- pęczek natki pietruszki
- 0,5l bulionu (może być warzywny lub z kostki)
- sól i świeżo mielony pieprz
- 1-2 łyżki oleju kokosowego lub oliwy z oliwek (daję pół na pół)

Dodatkowo:
- prażone płatki migdałów (na suchej patelni)
- po 3-4 krewetki grillowane na porcję

W garnku rozgrzać oliwę lub olej. Dodać pokrojoną w większą kostkę obraną cebulę. Lekko zrumienić. Dodać zmiażdżony czosnek. Mieszając chwilę podsmażyć (nie przypalić). Zalać bulionem (można także dodać trochę wody), wrzucić por pokrojony na mniejsze kawałki, dodać plastry cukinii i szpinak. Zagotować. Gotujemy pod przykryciem ok.15-20 minut. Dodać  ruccolę oraz pokrojoną natkę pietruszki i zagotować. Odstawić na ok.5 minut, a następnie wszystko zmiksować, używam ręczny blender.


Uzupełnić wrzącą wodą, doprawić do smaku solą i świeżo mielonym pieprzem.
Można również dodać łyżeczkę zapachowego oleju kokosowego, tak dla odmiany.


Ja dodałam krewetki grillowane, ale równie dobrze można je podsmażyć na minimalnej ilości oliwy (lub suchej patelni) z dodatkiem czosnku i ziół prowansalskich.





Smacznego ;-)

5 kwietnia 2014

CHLEBEK BANANOWO-ORZECHOWY NA MĄCE ORKISZOWEJ



   Po cieście bananowym z daktylami wiedziałam iż na tym jednym nie skończy się nasza przygoda z ciastami bananowymi. Dzisiejsza wersja ciasta jest bardziej wytrawna. Banana walnut loaf czyli tradycyjny angielski chlebek bananowy z orzechami wg Jamiego Olivera. Ja natknęłam się na niego tutaj , troszkę go tylko zmodyfikowałam. Myślę, że nie zaszkodziło mu to smakowo a z pewnością był zdrowszy. Oryginalnej wersji co prawda nie jadłam ale ta moja była przepyszna. Mąkę pszenną zamieniłam na orkiszową, dodałam także mąkę pełnoziarnistą - by było jeszcze zdrowiej. No i tradycyjnie już cukier zastąpiłam ksylitolem. Polecam baaardzo ! Idealny zarówno na śniadanie, np. z nutellą , miodem, konfiturą lub sam, bez żadnych dodatków, np.na podwieczorek do kawki, jako babeczka bananowa- ja tak właśnie zajadałam.
Ciasto jest bardzo łatwe do wykonania. Nie wymaga nawet użycia miksera. Potrzebujemy dwóch misek i łyżki do wymieszania składników. Postępujemy podobnie jak przy muffinkach. Osobno składniki suche, osobno mokre. Przepis na formę, keksówkę, ok.26cm. Ja piekłam w ciemnej blaszce (ma to znaczenie przy czasie pieczenia, w jasnej piecze się dłużej)

Składniki:
- 180g mąki orkiszowej białej (u mnie typ 750)*
- 70g mąki orkiszowej pełnoziarnistej (u mnie typ 2000)*
- 100g orzechów włoskich (u mnie włoskie i pecan- łącznie 100g)
- 3 duże, dojrzałe banany (ok.450g bez skórki)
- 150g ksylitolu (lub cukru)
- 2 duże jajka , lekko roztrzepane
- 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
- 1/4 łyżeczki soli
- 1 kopiasta łyżeczka proszku do pieczenia
- 110g stopionego masła (wystudzonego)
- 1/2-1 łyżeczki cynamonu
* lub zamiast tych dwóch  mąk można dać 250g mąki pszennej

Orzechy uprażyć chwilę na suchej patelni, cały czas mieszając. Zdjąć z palnika i wystudzić.
W jednej misce mieszamy suche składniki, tj. mąki, sól, proszek do pieczenia, sodę, cynamon oraz ksylitol.
W drugiej misce mieszamy roztrzepane lekko jajka, przestudzone masło oraz rozduszone widelcem banany.
Mieszamy obydwie masy (ja dodałam suche składniki do mokrych, powinno być odwotnie, więc myślę iż nie ma to znaczenia), do połączenia składników. Nie mieszamy masy zbyt długo, gdyż zbyt długie mieszanie sprawi iż chlebek będzie gumowy.


Gotową masę przekładamy do wysmarowanej lub wyłożonej papierem do pieczenia formy, wyrównujemy.
Pieczemy w nagrzanym do 180*C piekarniku (termoobieg) ok.50 minut, do zrumienienia i do suchego patyczka.
Wyjmujemy z formy i pozostawiamy na kratce do wystudzenia.





Smacznego ;-)

3 kwietnia 2014

DOMOWY PASZTET ZAPIEKANY



     Chciałabym dzisiaj zaproponować Wam dwie wersje zapiekanego pasztetu. Pierwsza wersja będzie bardziej delikatna, dietetyczna- z mięs drobiowych z minimalną ilością wieprzowiny, druga jest z przewagą mięs wieprzowych. Obydwa  pasztety są bardzo smaczne, choć nam bardziej przypadł do gustu ten drugi.