21 listopada 2018

CHLEBEK JAGLANY, Z KASZY JAGLANEJ, BEZGLUTENOWY



   Nasz ulubiony chlebek z kaszy jaglanej, w jeszcze pyszniejszej odsłonie. Dopieszczony w smaku, idealnie sprawdza się jako dodatek do różnych past. Nam bardzo smakuje z dodatkiem hummusu i ajwaru. Pyszna lekka kolacja (u nas może być nawet kilka dni z rzędu) lub przekąska w ciągu dnia.
Czym cieńsze ciasto uda nam się przygotować tym smaczniejsze, bardziej chrupkie chlebki uzyskamy. Przynajmniej my lubimy gdy są meeega chrupkie...
Z podanych ilości wychodzi 1 duża blacha z piekarnika pysznych przekąsek.
Ja wykorzystuję kaszę, którą mam ugotowaną wcześniej i przechowuję ją w lodówce. Ostatnimi razy miałam kaszę ugotowaną z dość dużą ilością wody (1,5 szklanki kaszy gotowałam w 1 litrze wody, na malutkim palniku, bez mieszania, ok.20 minut, do wchłonięcia całej wody- ugotowałam więcej, gdy przygotowywałam kluski leniwe z kaszy jaglanej). Oczywiście kaszę przed gotowaniem podprażam w suchym garnku (traci goryczkę).
Z przyprawami można poeksperymentować, ja podaję naszą ulubioną wersję, jako inspirację...

Składniki:
- 1 szklanka ugotowanej na sypko kaszy jaglanej (ja mam zwykle ugotowaną wcześniej, w lodówce)
- 1 szklanka mleka roślinnego (u mnie owsiane)
- 6 łyżek mąki bezglutenowej (u mnie biała gryczana lub teff, mogą być też inne)
- 2 płaskie łyżki skrobi (u mnie z tapioki, ale może być również ziemniaczana lub kukurydziana)
- 1/3-1/2 łyżeczki soli himalajskiej
- 1 łyżeczka mielonej kurkumy
- 2/3 łyżeczki mielonego kuminu
- ok.1 łyżeczki granulowanego czosnku (lub ząbek świeżego)
- ok.1-2 łyżeczki czosnku niedźwiedziego
- chili (u mnie kilkanaście przekręceń młynka)
- 1 łyżeczka ziół prowansalskich (lub dowolnych innych ulubionych)
- 30ml oleju lub oliwy (u mnie z oliwek)
- 1/2 łyżeczki wędzonej papryki
- 1 kopiasta łyżka nasion słonecznika
- 1 kopiasta łyżka siemienia lnianego

dodatkowo:
- ziarna siemienia lnianego, sezamu i czarnuszki do posypania chlebków

W misie umieszczamy wszystkie składniki z wyjątkiem ziaren słonecznika i siemienia lnianego. Dokładnie blendujemy na dość gładką masę, używam ręczny blender. Następnie dodajemy ziarna słonecznika i siemię lniane, mieszamy.
Masę przekładamy na dużą blachę (u mnie z piekarnika) wyłożoną papierem do pieczenia i rozsmarowujemy (łyżką maczaną w wodzie) na całej powierzchni jak najcieńszą warstwą. Czym cieńszą warstwę ciasta rozprowadzimy, tym bardziej chrupkie uzyskamy chlebki.
Wierzch posypujemy ziarnami sezamu, siemienia lnianego i czarnuszki (lub dowolnie) i skrapiamy pędzlem maczanym w wodzie, by nie odpadały nam ziarna po upieczeniu.



Blachę wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 170*C i pieczemy ok.20 minut, następnie wyjmujemy, kroimy podpieczone ciasto nożem na niewielkie kwadraty (prostokąty) i wstawiamy z powrotem do piekarnika, dopiekamy jeszcze ok.25 minut.


Po upieczeniu zostawiamy chlebki w uchylonym piekarniku do wystudzenia.





Smacznego :-)

8 komentarzy:

  1. Uwielbiam wypiekać własne pieczywo, smakuje zupełnie inaczej niż w sklepach, a jak jeszcze jest zdrowe to już najlepiej :P Muszę przetestować ten przepis w najbliższym czasie, bo zapowiada się świetnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własne pieczywo jest najzdrowsze. Masz wgląd w skład. Wiesz z czego robisz i w jaki sposób. Też się zastanawiam nad tym, troszkę czasu to zajmuje ale chyba warto.

      Usuń
    2. Oj warto, warto. Najtrudniej zacząć, a jak już się zacznie, to nie ma końca...😁
      Domowe pieczywo uzależnia 😊

      Usuń
  2. Wygląda niesamowicie pysznie ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem czemu, ale przez bardzo długi czas nie mogłam przekonać się do kaszy jaglanej. Dzisiaj... jest jednym z najczęściej wykorzystywanych produktów w mojej kuchni. Nie miałam jednak okazji robić z niej chleba! Czas najwyższy!

    Jak zwykle - przekonały mnie do tego Twoje zdjęcia. Zawsze narobią mi takiego apetytu, że nie mogę się powstrzymać! Przez to robię nie tylko chlebek, ale i dodatkowe pasty do chlebka! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas było podobnie. Kupiłam kilka lat temu kaszę i nie mogłam się za nią zabrać, ale jak już posmakowaliśmy, to rozgościła się u nas na dobre.
      A chlebek jest pyszny. U nas czym bardziej chrupiący, tym bardziej nam smakuje. Pozdrawiam 😊

      Usuń