2 lutego 2015

CIASTO Z KASZY JAGLANEJ Z ŻURAWINĄ I ORZECHAMI



   Banalnie proste i meeega smaczne. Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam takie zdrowe słodkości. To ciasto to samo zdrowie, kasza jaglana gotowana z mlekiem roślinnym, z dodatkiem ksylitolu, żurawiny i orzechów, bez mąki, bez tłuszczu.

31 stycznia 2015

PYSZNE, BEZGLUTENOWE BROWNIE



   Dla wszystkich wielbicieli brownie, proponuję jego zdrowszą wersję, na bazie mąk bezglutenowych: kukurydzianej, ryżowej i ziemniaczanej. Mąki można dowolnie zmieniać, chodzi o zachowanie ich łącznej wagi, komponujemy wg własnego upodobania choć ich smak jest w efekcie końcowym niewyczuwalny.

30 stycznia 2015

KLUSKI JAGLANE, BEZGLUTENOWE



   Ostatnio coraz rzadziej bywają u nas obiady mięsne (nie żebym się skłaniała ku wegetarianizmowi, co to, to nie, tak jakoś wypada...) za to coraz częściej bywają wszelkiego rodzaju kluski, placki, naleśniki, pożywne zupy, itp. Taka zdrowa odmiana tej zimy nastała. Wszystko mączne w umiarkowanych ilościach nie szkodzi, wręcz nastraja pozytywnie.

29 stycznia 2015

DOMOWE NUGGETSY, KURCZAK MCNUGGETS, WERSJA II



    Uwielbiane przez moje dzieci (i chyba nie tylko moje) kurczaczki mcnuggets. Poprzednią wersję kurczaczków troszkę wzbogaciłam, dodałam suszony czosnek i do płatków dosypałam złociste siemię lniane. Rodzinka orzekła iż są jeszcze smaczniejsze niż te, którymi zajadali się dotychczas.

27 stycznia 2015

OWOCOWIEC BISZKOPTOWY NA MĄCE ORKISZOWEJ



   Bazując na bardzo delikatnym i lubianym przez nas truskawkowcu  zmieniłam w nim m.in.owoce, pominęłam ciastka, dodatek kremówki ( w skrócie: uprościłam i odchudziłam poprzednią wersję). To ciasto jest bardzo dietetyczne, bardzo owocowe i baaardzo smaczne. Dodatkowo błyskawicznie się je przygotowuje. Można je degustować już po dobrym schłodzeniu, jednak pełnię smaku i idealną konsystencję uzyskuje dopiero na drugi dzień. To ciasto z gatunku tych, które z każdym dniem smakują coraz lepiej. Pyszne, bardzo delikatne, wilgotne, nic tylko zajadać. Można je przygotować w pełni sezonu owocowego ale można tak jak i ja posłużyć się owocami mrożonymi.
Ja użyłam do jego przygotowania 750g mrożonych owoców mieszanych (jeżyny, maliny, porzeczki czerwone i czarne) i 750g truskawek. Rodzaj użytych owoców jest dowolny. Moje owoce były bardzo kwaśne, więc ciasto zbyt słodkie nie było, gdy wolimy bardziej słodkie ciasta proponuję dodać więcej cukru do owoców, zamiast 3/4 szklanki, dać np.1 szklankę. Dla mnie taka słodycz niezbyt słodka jest idealna.
Ja przygotowywałam moje ciasto na blaszce o wym.33x22,5cm. Gdy użyjemy większej blaszki warstwa owocowa będzie troszkę niższa. biszkopt można pozostawić bez zmian lub przygotować go np.z 8 jajek. Przy biszkopcie mam zawsze zasadę, że na każde jajko daję: 1 łyżkę cukru (ksylitolu) i 1 lekko kopiastą łyżkę mąki pszennej, np.tortowej (przy orkiszowej kopiec jest troszkę większy).

Składniki biszkoptu:
- 7 jajek (oddzielnie białka i żółtka)
- 7 łyżek ksylitolu lub cukru
- 7 lekko kopiastych łyżek mąki tortowej (dałam 170g mąki orkiszowej typ700)

Białka ubić w misie miksera na półsztywno, dodawać stopniowo ksylitol lub cukier cały czas ubijając. Gdy masa będzie bardzo sztywna dodajemy cały czas miksując po jednym żółtku. Na samym końcu dodajemy mąkę i mieszamy na najniższych obrotach miksera.


Masę wylewamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia, wyrównujemy i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 170*C i pieczemy ok.30 minut bez termoobiegu, tylko program góra-dół (najlepiej na programie do pieczenia biszkoptów gdy taki mamy).
Ja wstawiam biszkopt do zimnego piekarnika i piekę 35 minut na programie do pieczenia biszkoptów, ale takie mam zalecenia producenta. Mój piekarnik błyskawicznie się nagrzewa.



Po tym czasie piekarnik wyłączamy, biszkopt wyjmujemy, chwytamy w obie dłonie i delikatnie zrzucamy na podłogę z wysokości ok.50cm, najlepiej na dywan, wykładzinę itp. (tak, by upadł dnem formy, nie odwrotnie, on nie ma wypaść z blaszki...). Następnie wstawiamy blaszkę z biszkoptem do wyłączonego, uchylonego piekarnika i pozostawiamy jeszcze na ok.10 minut, lub do wystudzenia.
Te czynności można pominąć ale gwarantują nam one równą płaszczyznę ciasta.
Ci co pieką biszkopty wiedzą iż stygnąc lubią się one kurczyć, "szok" po zrzuceniu powoduje, że ciasto jest równiutkie. Sprawdzone wielokrotnie.


Składniki masy owocowej:
- 1,5kg dowolnych owoców
- 0,5l wody
- 2 proszki budyniowe (bez cukru)
- 3 galaretki owocowe (najlepiej bez cukru, dajemy wówczas więcej ksylitolu), dałam z owoców leśnych
- 3/4 szklanki ksylitolu (lub cukru) lub więcej gdy preferujemy słodkie ciasta

W garnku doprowadzić do wrzenia owoce z ksylitolem i jedną szklanką wody.
W drugiej szklance wody rozprowadzić proszek budyniowy, dodać go do gotujących się owoców i mieszając doprowadzić do wrzenia. Zdjąć z ognia. Wsypać 3 galaretki i dokładnie całość wymieszać, do całkowitego rozpuszczenia. Odstawić do przestudzenia.


Przestudzony biszkopt wyjąć z formy, przekroić na dwa płaty ciasta (najlepiej użyć do tego noża do filetowania). Dolną warstwę z papierem przekładamy z powrotem do blaszki, wylewamy na nią przestudzoną warstwę owocową, równo ją rozprowadzamy, przykrywamy drugą częścią ciasta, lekko przyduszamy. Wierzch smarujemy polewą śmietanową i posypujemy startą czekoladą.


Polewa śmietanowa:
- 400g kwaśnej, gęstej śmietany
- 6 pełnych łyżek mielonego ksylitolu (lub pudru trzcinowego, ew.zwykłego)

Mielony ksylitol dokładnie rozmieszać z kwaśną śmietaną i powstała masą posmarować wierzch ciasta.
Schłodzić w lodówce. Po dobrym schłodzeniu można posypać startą czekoladą. Ja użyłam płatki czekoladowe z ksylitolem.






Smacznego :-)
Niskokaloryczny styczeń Karnawałowe Słodkości!

23 stycznia 2015

ROZGRZEWAJĄCA ZUPA Z CZERWONEJ SOCZEWICY



   Dzień bez zupy, to dzień stracony, szczególnie o tej porze roku. Ciepła, rozgrzewająca zupka, to smaczna dzienna porcja warzyw, których moja rodzinka zjada bardzo dużo. Większość na surowo (do śniadania, do kolacji, w formie surówek do obiadu), więc taka gorąca porcja warzyw zimą jest jak najbardziej wskazana.

20 stycznia 2015

DIETETYCZNA GROCHÓWKA BEZ GROCHU



   Zupa do której ja osobiście mam wielki sentyment, gdyż wiąże się ona z bardzo ważnym dla mnie wydarzeniem. Zupa niby ziemniaczana, niby grochówka ale bez grochu (pachnie zupełnie jak ona, to za sprawą przypraw), nam bardzo przypadła do gustu, może zasmakuje również i Wam.