8 września 2015

KOMPOT RENKLODOWY, SMAK LATA NA ZIMOWE DNI



   To nasz zdecydowany faworyt wśród kompotów. Po latach bez- kompotowych, nastąpił u nas powrót do przeszłości... Kiedyś zamykało się w słojach najróżniejsze owoce tak, by zimą mogły cieszyć nas swym smakiem i przypominać cudowne letnie dni.

5 września 2015

ZIEMNIAKI PODSMAŻANE ZE SKWARKAMI I CEBULĄ



   Gdy zostają ziemniaki z poprzedniego dnia, najczęściej podsmażam je z wędzonką  i dużą ilością cebuli. Nie jest to częste, bo ziemniaki u nas zbyt często nie bywają... Nie jest to danie ociekające tłuszczem, bo tłuszczu wbrew pozorom nie trzeba wcale dużo, skwarek również.

2 września 2015

SURÓWKA Z MARCHEWKI I JABŁKA, BEZ DODATKU CUKRU



   To ulubiona surówka mojej najmłodszej Córci, dzięki której przekonałam się do jej jedzenia. Przez wiele, wiele lat, była to praktycznie jedyna surówka jakiej nie jadałam. Niekiedy gdy dawałam się namówić, by ją spróbować, zawsze była tak samo sucha i bez smaku. Ta surówka, to była "zmora mojego dzieciństwa",

1 września 2015

ORZEŹWIAJĄCA SAŁATKA Z ARBUZA, Z RUKOLĄ, FETĄ I CEBULĄ



   Pyszna, bardzo orzeźwiająca, idealna na upalne dni. Świetna na kolację we dwoje, jak również na imprezę. U nas tego lata gościła bardzo często, w różnych wariantach. Można dodać do niej również świeże maliny, truskawki itp.

27 sierpnia 2015

CHLEB WIELOZIARNISTY NA DROŻDŻACH, NAJLEPSZY



   Jako mała odmiana dla chlebów na zakwasie, które jadamy na codzień, zapragnęłam tym razem chleba na drożdżach. Tak coby nie było nudno. W poszukiwaniu smaków, które by nas satysfakcjonowały (a oto coraz trudniej), natknęłam się na ten przepis i to był strzał w dziesiątkę.

26 sierpnia 2015

BABCINA KONFITURA MORELOWA Z DODATKIEM MALIN, BEZ DODATKU CUKRU



   Babcina konfitura, to taka prawdziwa konfitura bez dodatku żel-fixów i innych środków żelujących. To już moja trzecia konfitura, ale dopiero pierwsza na blogu. Kiedyś kilka lat temu, przygotowywałam swoją pierwszą konfiturę, a właściwie to nawet bardziej powidła z wiśni. Smażyłam je właśnie na wzór powideł śliwkowych - 3 dni, wyszły tak gęste, że można je było kroić,