14 grudnia 2017

POLICZKI WIEPRZOWE DUSZONE W CZERWONYM WINIE



  Policzki wieprzowe, brzmi może trochę dziwnie, ale to jedno z najdelikatniejszych  mięs. To także bardzo wykwintne i meeega smaczne danie. Pierwszy raz miałam okazję spróbować policzków jakieś 3 lata temu, pełne zaskoczenie i niebiańska rozkosz. To mięso po prostu rozpływa się w ustach. Kubki smakowe szaleją.
Wcześniej przygotowywałam już policzki wołowe, choć były dobre, to jednak wieprzowe są zdecydowanie smaczniejsze. To uczta dla koneserów. Tym, którzy nie mieli jeszcze okazji spróbować, polecam szczególnie, bo warto.
Inspiracją był ten przepis, choć dopasowałam go pod nasze preferencje smakowe. Miałam małe obiekcje co do dodawania ziela angielskiego i liści laurowych (tak trochę galatowo...), ale niepotrzebnie- wyszło cudnie...
Danie dla 4-6 osób (po 2-3 szt).

Składniki:
- 12 policzków wieprzowych
- 1 większa cebula
- 4 ząbki czosnku
- 150ml czerwonego wina
- 400-450ml bulionu jarzynowego (lub rosołu)
- sól
- świeżo mielony pieprz
- 2 małe listki laurowe (lub 1 większy)
- 3-4 kulki ziela angielskiego
- 2 łyżki oleju kokosowego (u mnie bezzapachowy) lub smalcu

Mięso umyć, lekko osuszyć ręcznikiem, obciąć błonki (choć myślę, że nie jest to konieczne).


Na patelni lub w garnku rozgrzać olej kokosowy (lub smalec), obsmażyć kawałki mięsa z każdej strony. Podsmażone mięso przełożyć na talerz.




Cebulę drobno pokroić, podsmażyć na tym samym tłuszczu, pod koniec dodać zmiażdżone ząbki czosnku. Przemieszać i lekko posolić.


Do garnka wlać czerwone wino, dolać bulion (lub rosół), posolić (ja dałam ok.1/3 łyżeczki soli himalajskiej), zagotować. Do garnka przełożyć podsmażone kawałki mięsa, oprószyć świeżo mielonym pieprzem oraz solą.


Garnek zamknąć i umieścić w piekarniku nagrzanym do 180*C. Dusić ok.1,5h na programie z termoobiegiem lub 200*C bez termoobiegu (program góra-dół). W połowie czasu mięso przełożyć na drugą stronę. W razie potrzeby dolać trochę wody, by się nie przypaliło.
Można dodać mąkę i zrobić sos, my jesteśmy anty-sosowi, moje najmłodsze dziecię sosów nie tyka...,więc u nas wersja z samym tłuszczem (zagęszczonym cebulą i czosnkiem), równie pyszna.


Podawać po 2-3 sztuki mięsa na osobę, polane sosem (gdy lubimy) lub tłuszczem. U mnie z kaszą z ziaren samopszy (pychota) i pappardelle z marchewki + oczywiście ogórek kiszony. Polecam :-)




Smacznego :-)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza