26 marca 2019

SERNIK JAPOŃSKI



   Sernik japoński (soft cotton japanese cheesecake), to sernik o niezwykle lekkiej, wręcz sufletowej strukturze. I choć pewnie nie wszystkich zachwyci (jak to w życiu bywa...), to na pewno większość będzie nim oczarowana.
Bardzo delikatny, wręcz biszkoptowy, wilgotny i co istotne dietetyczny. Zachwycający zarówno imponującym wyglądem jak i smakiem. Inspiracją był ten przepis, z małymi modyfikacjami, wynikającymi m.in. z większej formy. Polecam, mimo iż nie smakuje jak typowy sernik,  to jest pyszny ;-)
Piekłam w ciemnej tortownicy, o śr.26cm

Składniki:
- 8 jajek (osobno białka i żółtka)
- 180g drobnego cukru (dałam ksylitol)
- 320g dobrego twarogu (u mnie Juliko)
- szczypta soli
- 64g masła
- 125ml mleka
- 1,5 łyżki soku z cytryny
- 77g mąki, ja dałam orkiszową tortową typ450
- 26g skrobi ziemniaczanej

W misce umieścić masło, ser oraz mleko i mieszając rozpuścić w kąpieli wodnej. Ja roztopiłam masło z mlekiem, do tego dodałam twaróg i dokładnie rozmieszałam (bez kąpieli wodnej).

W misie miksera umieszczamy mąkę, skrobię, sok z cytryny, żółtka, wlewamy płynną masę serową i dokładnie mieszamy.


Białka ubijamy ze szczyptą soli na sztywną pianę. Następnie po łyżce dodajemy cukier (lub ksylitol) i dokładnie ubijamy. Masa ma być sztywna i lśniąca.


Ubite białka łączymy w 3 turach z masą serową i delikatnie mieszamy (ręcznie lub na najniższych obrotach miksera). Ważne, by dokładnie połączyć obydwie masy.


Formę wykładamy papierem do pieczenia (spód i boki) tak, by papier wystawał ponad formę (sernik mocno wyrasta). Z zewnątrz dokładnie zawijamy w folię aluminiową, sernik będzie pieczony w kąpieli wodnej. Tortownicę wstawiamy w większą blaszkę. Do przygotowanej w ten sposób formy przelewamy masę serową, wyrównujemy.


Do blachy, w której umieściliśmy tortownicę wlewamy wrzątek tak, by woda sięgała do połowy wysokości formy. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 200*C, pieczemy na programie góra-dół, bez termoobiegu ok.17 minut, następnie temperaturę zmniejszamy do 135*C i pieczemy jeszcze ok.45 minut. 



Po upieczeniu ciasto wyjmujemy z piekarnika i studzimy w temperaturze pokojowej.



Podajemy obficie oprószone (ciasto raczej mało słodkie) mielonym ksylitolem lub cukrem pudrem, z dodatkiem świeżych owoców lub np. konfitury.







Smacznego :-)


Smaczne a nie tuczy :)

2 komentarze: