12 sierpnia 2014

HUMMUS IDEALNY


 
     Ostatnio coraz częściej pojawiają się u mnie dania kuchni wegańskiej, co nie oznacza oczywiście iż nagle stanę się weganką. Niemniej zachęcam do próbowania kuchni wegańskiej, zawsze to jakieś urozmaicenie diety, no i dania (przynajmniej te, które dotychczas przyrządzałam) są naprawdę warte skosztowania.
Ten hummus jest po prostu mega pyszny i choć po hummusie z bobu (który był "obłędnie obłędny") pozostawia troszkę niedosyt, warto go przygotować. Idealnie kremowy, dla znawców hummusu wprost idealny. Choć był to mój pierwszy hummus, to z pewnością nie ostatni. Odkąd zaopatrzyłam się w zapas jasnej tahini myślę iż będzie nawet dość często. Hummus z bobu, który uważam za jeszcze smaczniejszy (choć trudno było nam w to na początku uwierzyć) rozgościł się u nas na dobre. Gdy zbraknie świeżego bobu powrócimy do hummusu z ciecierzycy. Uwielbiam go jako smarowidło do kanapek. Zamknięty w słoiczku i przechowywany w lodówce może być ponad tydzień. Przepis znaleziony tutaj (klik)

Składniki:
- 1 szklanka suchej ciecierzycy
- 1 szklanka jasnej pasty tahini
- 1/3 szklanki lodowatej wody
- 3 łyżki soku z cytryny
- 3 ząbki czosnku
- 1,5-2 łyżeczki sody
- sól
Dodatkowo:
- dobra oliwa,
- posiekana natka pietruszki,
- mielona wędzona papryka (lub zwykła)
- chili (nie trzeba)
- orzeszki piniowe (nie trzeba)

Dzień przed przygotowywaniem hummusu (najlepiej przynajmniej 12-16h wcześniej- u mnie 20h) namoczyć ciecierzycę w wodzie z 3/4-1 łyżeczką sody. Wody musi być conajmniej jeszcze raz tyle co ciecierzycy.
Następnego dnia ciecierzycę odcedzić, przepłukać (będzie jej już teraz ponad 2 szklanki). Zalać dużą ilością świeżej wody (w dość dużym garnku), dodać 3/4-1 łyżeczki sody i całość zagotować. Gotować na małym ogniu do miękkości (ok.30-40 minut), bez dodatku sody będzie się gotowała znacznie dłużej. Smak sody jest w gotowym produkcie niewyczuwalny. Nie zakrywać gdyż kipi, garnek musi być uchylony..
Gotować tak długo aż pojedyńcze ziarenko będzie się dawało łatwo rozgnieść w palcach. Nie mogą być białe i suche wewnątrz, tylko muszą być maślane.
Ugotowaną cieciorkę odcedzić, przepłukać, przełożyć do naczynia wraz z pastą tahini, ząbkami czosnku i sokiem z cytryny. Zmiksować całość na bardzo gładką masę. Użyłam do tego ręcznego blendera.
Do gęstej masy dolewać stopniowo zimną wodę i cały czas miksować, tak długo aż powstanie idealnie gładka, aksamitna konsystencja, doprawić solą (ja dodaję także do jednej części mieloną, wędzoną paprykę i trochę chili, w ten sposób mam dwie wersje od razu: łagodną i pikantną). Gdy mamy bardzo gęstą  masę można dodać trochę więcej wody. Przed podaniem dobrze schłodzić w lodówce.
Podawać polane dobrą oliwą i posypane ulubionymi dodatkami: np.orzeszkami, natką pietruszki, papryką itp.
Idealny jako dodatek do pieczywa, np. do chlebków jaglanych.








Smacznego :-)
Lato w pełni!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza