13 czerwca 2015

MŁODE ZIEMNIACZKI Z ROZMARYNEM



   Ziemniaki lubią rozmaryn, a my lubimy je właśnie z jego dodatkiem. Może być zarówno świeży jak i suszony, dodatkowo czosnek, odrobina soli i mamy pyszny obiad zaledwie w kilka minut. Oczywiście pod warunkiem, że pozostały nam ziemniaki (gotowane w mundurkach) z poprzedniego dnia.
Niekiedy warto ugotować ich więcej (celowo) by na drugi dzień mieć błyskawiczny obiad. Do tego wystarczy np. jajko sadzone, gzik z cebulką lub same warzywa, co kto lubi, co kto woli... Można również zaserwować do ziemniaczków kefir, maślankę, koktajl owocowy, itp. To taka uproszczona, wakacyjna wersja młodych ziemniaczków z piekarnika, które również polecam ;-)

Składniki:
- młode ziemniaki, ilość dowolna
- masło klarowane (u mnie 1 łyżka)
- 1 łyżka oleju kokosowego bezzapachowego
- rozmaryn suszony lub świeży (do smaku)
- czosnek granulowany, lub świeży (do smaku)
- sól himalajska lub morska (do smaku)

Młode ziemniaki ugotować w mundurkach, do miękkości (u mnie ok.20 minut od zagotowania) bez dodatku soli. Takie ziemniaki gotowane bez obierania są najlepsze, te młode dodatkowo można zajadać ze skórką (starsze obieramy). Pozostają w nich wszystkie witaminy i mają o niebo lepszy smak niż takie wymoczone w wodzie.
Do tego dania najlepiej wykorzystać ziemniaki pozostałe z poprzedniego dnia.
Ziemniaki kroimy na ćwiartki (ja zawsze wybieram małe, więc wystarczy; większe można pokroić np.na ósemki).


Na patelni rozgrzewamy masło klarowane, wrzucamy ziemniaki i podsmażamy je z każdej strony (najlepiej obracając je kilkakrotnie, każdy z osobna), posypujemy rozmarynem, granulowanym czosnkiem (lub świeżym przeciśniętym przez praskę) i smażymy. Pod koniec (gdy ziemniaki wpiją całe masło) dodajemy olej kokosowy, oprószamy solą himalajską lub morską. Mieszamy. Gdy się ładnie przyrumienią danie gotowe. Można zajadać.



Smacznego ;-)
Nowalijki w kuchni Marnacja - STOP

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza