12 stycznia 2015
PEŁNOZIARNISTE RACUCHY ORKISZOWE NA KEFIRZE, Z DODATKIEM SODY
Któż z nas nie lubi racuchów...? chyba niewielu. Moje dzisiejsze to samo zdrowie, do jasnej mąki orkiszowej dodałam pełnoziarnistą, wlałam kefir (użyłam własny z grzybków kefirowych), do tego starte jabłka, jajka, ksylitol, soda, trochę oleju kokosowego do smażenia i mamy smaczne, bardzo zdrowe placuszki (ciasteczka) na drugie śniadanie lub na podwieczorek.
10 stycznia 2015
CHLEB 100% ŻYTNI, NA PEŁNOZIARNISTYM ŻYTNIM ZAKWASIE
Kolejny z wypiekanych przeze mnie chlebków. Dzisiaj podzielę się z Wami przepisem na cudowny, pachnący zakwasem chlebek żytni, bez dodatku drożdży, cukru oraz innych mąk, 100% chleb żytni. Chleb pieczony na mące żytniej chlebowej (żurkowej) z dodatkiem mąki pełnoziarnistej, na pełnoziarnistym żytnim zakwasie. Chleb smakiem przypomina chleby wypiekane przez nasze Prababcie i Babcie, choć ja niestety nie znałam jego smaku, to taką opinią podzielili się ze mną moja Mama i Starsi Znajomi.
9 stycznia 2015
MAKARON CARBONARA
Makaron carbonara (powinno być spaghetti ale jakoś tak rzadko jadamy długie nitki, preferujemy raczej krótkie makarony) czyli spaghetti niespaghetti carbonara, to jeden z ulubionych makaronów mojej rodzinki, która notabene jest bardzo makaronowa. Przedstawiam Wam dzisiaj jedną z wersji przygotowywanej przez nas carbonary.
Składniki:
- kawałek chudego boczku ok.200g
- 3 cebule
- 3 jajka
- 50g startego sera typu Parmesan, Grana Padano itp.
- ok.130g mascarpone
- 150ml wody
- paczka makaronu (u mnie pomieszany orkiszowy jasny z pełnoziarnistym) 0,5kg
- 1 łyżka bezzapachowego oleju kokosowego (gdy mamy b.chudy boczek)
- sól do gotowania makaronu
Boczek pokroić na małe kawałki i wysmażyć na patelni (można dodać olej kokosowy), dodać obrane i pokrojone w półkrążki cebule i podsmażyć do miękkości.
W garnku ugotować w słonej wodzie makaron al' dente. Po ugotowaniu odlać 1-2 łyżki wazowe wody (przyda się do gotowego makaronu).
W misce rozbełtać jajka, dodać do nich mascarpone rozmieszane z wodą i dokładnie wymieszać.
Makaron wycedzić (nie przelewać wodą), przełożyć z powrotem do garnka, dodać do niego wysmażone skwarki z cebulą, przemieszać. Wlać rozbełtane jajka z mascarpone i wodą oraz z parmezanem i całość dokładnie wymieszać.
Można dodać pozostawioną wodę od gotowania makaronu, częściowo lub całą. Zależy od konsystencji dania, nie powinno być suche. Garnek i makaron są gorące, więc wystarczy wstawić je na gorący palnik ale już nie gotować. I mamy gotowy pyszny, sycący obiad.
Smacznego :-)
7 stycznia 2015
ZUPA FASOLOWA, FASOLÓWKA
Zupę fasolową przygotowywałam (jadłam również) po raz pierwszy ale zapewniam, że nie ostatni. Nawet nie wiem dlaczego nigdy wcześniej nie pomyślałam o takiej... Ta zupa bardzo "chodziła" za moim małżonkiem i już od dłuższego czasu napomykał, że przydałoby się taką zrobić.
6 stycznia 2015
SURÓWKA Z SELERA Z BRZOSKWINIĄ I ANANASEM
Choć smaku selera gotowanego nie lubię, to surowy w surówkach wprost uwielbiam. Zwykle przygotowuję jednak surówki bardziej pikantnie, z dodatkiem musztardy dijon. Choć zawsze lubiłam seler z dodatkiem brzoskwini to zadowalałam się kupną surówką (oj jak dawno już jej nie jadłam...), sama nawet nie próbowałam jej przygotować, no ale w końcu kiedyś musi być ten pierwszy raz. Właśnie nadarzyła się okazja by popróbować swoich sił. Efekt końcowy przerósł najśmielsze oczekiwania, nigdy bym nawet nie przypuszczała, że to takie łatwe i tak smaczne. I powiem Wam jeszcze, że na drugi dzień była jeszcze smaczniejsza..., choć trudno to sobie wyobrazić :-)
Wszyscy aż mlaskali z zachwytu.
Mój seler był olbrzymi, miał 1100g, podaję składniki jakich ja użyłam, można proporcjonalnie dostosować je do własnych potrzeb.
Składniki:
- korzeń selera, mój miał 1,1kg
- 4 plastry ananasa z zalewy
- mała puszka brzoskwiń (lub dowolnie)
- ok.100ml słodkiej śmietanki (u mnie 30%, można dać 18%)
- 3 łyżeczki ksylitolu lub cukru (lub dowolnie)
- kwasek cytrynowy (dałam 3 szczypty) lub sok z cytryny (do smaku)
- sól do smaku
- sok z brzoskwiń i ananasów (ilość wedle uznania, ja dałam cały, miałam malutkie puszki)
Seler umyć, wysuszyć ręcznikiem papierowym i zetrzeć na dużych oczkach tarki. Dodać sól, kwasek lub cytrynę, ksylitol i zamieszać. Owoce odsączyć z zalewy i pokroić na średnie kawałki, dodać do miski z selerem. Wlać śmietankę, dolać trochę soku i całość zamieszać. Odstawić na kilka minut, sprawdzić smak, ewnetualnie doprawić jeszcze solą, kwaskiem, cytryną, ksylitolem (dolać soku) i można przekładać do miski, i serwować.
tu jako dodatek do gulaszu z cielęciny
Smacznego :-)
5 stycznia 2015
GULASZ CIELĘCY Z TYMIANKIEM, W DELIKATNYM ŚMIETANOWYM SOSIE
Delikatne cielęce mięso (u mnie udziec), z dodatkiem tymianku, w pysznym śmietanowym sosie (bez dodatku mąki), z aromatem białego wina. Niby niewiele a smak cudowny. Cielęcina to niezbyt popularne mięso, tak przynajmniej wynika z moich obserwacji, a szkoda. Głównie kupujemy je dla dzieci, bo jest bardzo delikatne, dietetyczne i zdrowe. Może warto zaszaleć i przygotować je również w wersji smacznej dla wszystkich, nie tylko tych najmłodszych. Cielęcina ma bardzo charakterystyczny zapach i smak, zawsze przygotowywałam ją tradycyjnie, typowa pieczeń, ewentualnie gulasz. Tym razem chodził za mną bardziej konkretny smak. Nie wiem dlaczego ale skojarzył mi się z tym daniem tymianek. I to był strzał w dziesiątkę, dodatek tymianku, białego wina (cielęcina to jasne mięso więc wino czerwone raczej odpada), cebuli, czosnku i słodkiej śmietanki uczyniły to niby niepozorne danie iście królewską ucztą. Aromat był przecudny. Można oczywiście gulasz zagęścić mąką, ja nigdy tak nie robię, ale to już rzecz gustu. U mnie z dodatkiem kaszy pęczak i pysznej surówki z selera. Pychotka!:-)
Ja przygotowywałam z podwójnej porcji, przepis podaję jednak na jedną.
Składniki:
- 1kg mięsa cielęcego (u mnie udziec)
- 1 średnia cebula
- 1-2 ząbki czosnku
- 1 łyżka suszonego tymianku
- 250ml białego wytrawnego wina
- sól, świeżo mielony pieprz
- 1/2 łyżki masła klarowanego
- 1/2 łyżki olej kokosowego
- 50-100ml słodkiej śmietanki (u mnie 30%), ale można dać 18% lub 12% (będzie bardziej dietetycznie)
W garnku rozgrzać masło klarowane i olej kokosowy, dodać pokrojoną w dużą kostkę cebulę, podsmażyć. Pod koniec smażenia dodajemy zmiażdżone ząbki czosnku i mieszamy.
Następnie partiami dodajemy umyte, pokrojone w dość dużą kostkę mięso.
Mięso ma się smażyć, nie może puścić soków dlatego dodajemy następną partię dopiero po podsmażeniu poprzedniej lub podsmażamy na patelni i dodajemy podsmażone do garnka (ja tak właśnie robiłam).
Podsmażone mięso doprawiamy solą oraz świeżo mielonym pieprzem, dodajemy tymianek, podlewamy częścią wina, przykrywamy i dusimy na małym palniku.
W trakcie duszenia dodajemy resztę wina i ewentualnie wodę. Dusimy ok.1h. Po tym czasie dodajemy słodką śmietankę, trochę wody i całość zagotowujemy.
Sprawdzamy czy mięso jest miękkie i dobrze przyprawione. Podajemy z dowolną kaszą, ryżem lub ziemniakami. U mnie z kaszą pęczak. Całkowity czas smażenia mięsa (z duszeniem i podsmażaniem) trwał ponad 1,5h.
Smacznego:-)
3 stycznia 2015
MAKOWE GWIAZDKI ORKISZOWE, BEZ CUKRU
Pierwsze tegoroczne ciasteczka, pyszne, kruchutkie, maślane i błyskawicznie znikające. Musiałam szybko robić zdjęcia bo jeszcze chwila i nic by nie zostało. Mojej najmłodszej Córci aż się oczy zaświeciły na widok makowych ciasteczek. Od zawsze lubiła wszystko co z makiem i tak jej zostało, przynajmniej na razie, gusta zmienne są więc nigdy nie wiadomo. Póki co radość miała ogromną. Bowiem to ona jest największym łasuchem domowych, zdrowych słodyczy. Ciasteczka znalazłam w gazecie, jakiej nie pytajcie (wyrwałam kartkę już jakiś czas temu...). Sobie autorstwa nie przypisuję, choć ciacha zmodyfikowałam na własne potrzeby, zamieniłam mąkę pszenną na orkiszową i zamiast cukru dałam ksylitol. Kolejne pyszne, kruche ciacha skradły nasze podniebienia. Podane było iż wychodzi z przepisu 20 sztuk, więc automatycznie podwoiłam ilości... wyszło mi 80... :-) Ale to dobrze bo inaczej nawet bym nie spróbowała...
Składniki:
- 270g mąki orkiszowej (u mnie typ750) lub 240g mąki pszennej
- 4 łyżki mąki ziemniaczanej
- 200g zimnego masła (pokrojonego na mniejsze kawałki)
- 2 żółtka
- 110g mielonego ksylitolu (lub cukru pudru)
- 4 łyżki suchego maku
Wszystkie składniki umieszczamy w misie miksera i przy użyciu haka mieszamy do połączenia składników. Można również zagnieść ciasto energicznie dłońmi.
Gładkie, jednolite ciasto dzielimy na pół, formujemy 2 kule, spłaszczamy, zawijamy w folię spożywczą i umieszczamy na kilka minut w lodówce lub zamrażarce. Ja nie chłodziłam zbyt długo, ok.15 minut.
Schłodzone ciasto dzielimy na 4 części i każdą osobno rozwałkowujemy wałkiem na blacie przy pomocy folii spożywczej. Na rozwałkowanym płacie ciasta wycinamy foremkami dowolne kształty. U mnie gwiazdki i kwiatki. Układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i odkładamy zapełnioną blaszkę na ok.10 minut do lodówki. W trakcie chłodzenia zapełniamy ciachami drugą blaszkę. Gdy pierwsza blaszka wędruje do piekarnika, to ta druga wchodzi na jej miejsce do lodówki. I tak do wyczerpania składników. U mnie wyszły 4 blaszki ciastek.
Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 170*C, termoobieg ok.10-12 minut, do lekkiego przyrumienienia. Studzimy na blaszce a następnie przekładamy na talerze lub do puszki.
Smacznego :-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

