25 lipca 2014
NALEŚNIKI Z KASZY JAGLANEJ
Ostatnio kasza jaglana rozgościła się u nas na dobre. W piekarniku piecze się kolejny (już czwarty w krótkim czasie) chlebek jaglany, w tygodniu była kasza do obiadu a także były naleśniki z kaszy. Zrobione tak trochę eksperymentalnie, trochę dla urozmaicenia, bowiem na szczęście u mnie problemu z jedzeniem kaszy nie ma (wszyscy ją uwielbiają). Eksperyment zakończony sukcesem, naleśniki bardzo nam zasmakowały i myślę iż zadomowią się u nas na dobre.
24 lipca 2014
CHRUPIĄCE PLACKI ZIEMNIACZANE Z MŁODYCH ZIEMNIAKÓW, NA MĄCE ORKISZOWEJ
Chrupiące placki ziemniaczane to od zawsze ideał, do którego niezmiennie dążę. Dzisiejsze takie właśnie były... Pyszne, cieniutkie i meeega chrupiące. Cudo, cudo, cuuuudo...! Polecam wszystkim plackożercom ale nie tylko, dzisiejsza wersja przypadła do gustu nawet osobom, które za plackami u mnie nie przepadają. A to olbrzymi sukces. A wszystko to za sprawą zmiany techniki smażenia. Niby niewiele a różnica olbrzymia. Zawsze smażyłam w wersji light- na minimalnej ilości oleju, jakoś tak zdrowiej. A okazuje się, że nie koniecznie. Dzisiejsze smażyłam w głębokim tłuszczu (oczywiście kokosowym, którego jestem wielką fanką, już od dłuższego czasu, praktycznie innego tłuszczu do smażenia nie używam) a wbrew pozorom nie były wcale opite tłuszczem. Nadmiar odsączałam dodatkowo na ręczniku papierowym. Suche, chrupiące..., przepyszne.
Smak dzisiejszych placków był rewelacyjny. Ledwo, ledwo udało mi się zrobić zdjęcie, tak szybko znikały... Ilości oczywiście orientacyjne.
Polecam bardzo gorąco! :-)
Składniki:
- 1,2kg obranych młodych ziemniaków
- 3 jajka
- ok.300g mąki orkiszowej białej (u mnie typ750)
- 2 kopiaste łyżki mąki ziemniaczanej
- 1/3 łyżeczki soli
- 2 łyżeczki ksylitolu (lub cukru)
- olej kokosowy (u mnie bezzapachowy) do smażenia
- ksylitol do posypania placków na talerzu
Ziemniaki zetrzeć na drobnej tarce. Dodać jajka, sól, ksylitol i zamieszać. Następnie dodać mąkę ziemniaczaną i mieszając dodawać stopniowo mąkę orkiszową. Ciasto na placki ma być lekko płynne ale niezbyt rzadkie. Mnie wyszło 300g mąki ale może być równie dobrze mniej lub więcej. Ilość mąki jest zależna od rodzaju użytych ziemniaków. Młode są dość wodniste. Ale wszystko zależy jeszcze od ich gatunku.
Na rozgrzaną patelnię wlać ok.4 łyżek (mój był płynny) oleju kokosowego i smażyć partiami placki. Ja nakładałam na jeden 2 łyżki ciasta i rozprowadzałam jak najmocniej by były cienkie. Gdy widać, że spód się już lekko przyrumienia należy je odwrócić i dosmażać z drugiej strony.
Smażone na głębokim tluszczu
Smażone w minimalnej ilości oleju.
Ja przekładam je kilka razy, tak by ładnie i równo się usmażyły. Mają być ładnie przyrumienione ale nie przypalone. Zdejmuję z patelni przy użyciu łopatki i widelca, odlewając nadmiar tłuszczu, który znajduje się na ich powierzchni. Dodatkowo odkładałam je na papierowy ręcznik by odsączyć nadmiar tłuszczu.
Odsączone przekładam na półmisek i podaję moich żarłokom do jedzenia.
Do każdej kolejnej, smażonej partii dodawałam po 1 łyżce oleju. Podawać posypane ksylitolem lub same (u mnie cżęść rodzinki zajada bez dodatków dlatego dodaję ksylitol do ciasta).
Smacznego :-)
23 lipca 2014
CHLEBEK Z KASZY JAGLANEJ, BEZGLUTENOWY, WERSJA II
Jak to w życiu bywa gdy wydaje nam się, że już coś robiliśmy i dobrze pamiętamy to nagle hops i klops, klapa... Zamiast trochę ponad 1 szklankę mleka dodałam 2, wydawało mi się iż tak właśnie dodawałam poprzednio. Na szczęście nie ma tego złego co, by na dobre nie wyszło... i tak było i tym razem. Chlebek wyszedł jeszcze lepszy niż w wersji I.
22 lipca 2014
HUMMUS Z BOBU - NAJLEPSZY, PYCHOTA !
To już druga wersja hummusu, który podbija nasze serca (a raczej podniebienia). I choć jeszcze nie zdążyłam opublikować wersji tradycyjnej z ciecierzycy, to zaczynam publikację od wersji z bobem, gdyż jest ku temu idealny czas.
21 lipca 2014
MŁODE ZIEMNIACZKI, ZIEMNIAKI Z PIEKARNIKA, PODANE Z SOSEM CZOSNKOWYM
Młode ziemniaczki w łupinkach z dodatkiem ulubionych ziół i oliwki, podane z sosem czosnkowym na bazie białego twarogu z kefirem- mniam... pychotka!
Kiedyś bywały u nas dość często, praktycznie zawsze z utęsknięniem wyczekiwaliśmy pierwszych maleńkich pyreczek (kartofelków), bo takie są najlepsze, ich skórka jest tak delikatna, że po upieczeniu w piekarniku można zjadać je w całości. Polecam! Z dodatkiem gziczku (poznański ser z dodatkiem śmietany lub jogurtu, kefiru...) i świeżego czosnku to nasz najlepszy letni obiad :-)
Podane ilości są oczywiście orientacyjne, u nas była to porcja dla 5-ciu osób.
Składniki:
- ok.1kg maleńkich, młodych ziemniaczków
- 3 ząbki czosnku
- oliwa z oliwek (ok.50-100ml)
- sól i pieprz
- zioła prowansalskie
- tymianek, rozmaryn
Serek czosnkowy:
- kostka białego sera (u mnie ok.0,5kg)
- kwaśna śmietana lub jogurt naturalny (dałam kefir)
- 2 ząbki czosnku
- 1 mała cebulka
- sól i pieprz
- szczypior
Ziemniaki dokładnie umyć (najlepiej szczoteczką), muszą być czyściutkie i odsączone z wody przełożyć do miski.
W małej miseczce przygotować marynatę : zmiażdżyć czosnek, dodać po ok.1 łyżeczce z każdej przyprawy, trochę soli i świeżo mielonego pieprzu, zalać całość oliwą z oliwek i dokładnie zamieszać.
Marynatą zalać nasze ziemniaczki , wymieszać i odstawić na ok.1-2h. Podczas tego czasu kilkakrotnie można je przemieszać.
W tym czasie przygotowujemy sobie nasz gziczek (sos czosnkowy). Do miski dodajemy drobno pokrojoną cebulkę, lekko ją solimy. Następnie dodajemy twaróg (można użyć również ser z wiaderka), który musimy podusić (najlepiej praską do ziemniaków, lub widelcem). Dodajemy zmiażdżone ząbki czosnku, doprawiamy solą oraz świeżo mielonym pieprzem. Całość dokładnie mieszamy dodając stopniowo śmietanę lub kefir. Ilośc zależna jest od sera. Nasz sos ma mieć dość luźną konsystencję. Gdy użyjemy sera z wiaderka dodawanie śmietany może się okazać zbędne. Dodajemy także do środka trochę pokrojonego szczypioru.
Po ok.1-2h wykładamy nasze (świeżo zamieszane) ziemniaczki na blaszkę z piekarnika wyłożoną papierem do pieczenia, polewamy pozostałą marynatą i umieszczamy w piekarniku nagrzanym do 180*C. Ziemniaczki pieczemy ok.30-50 minut, wszystko zależy od gatunku użytych ziemniaków. U mnie trwa to zazwyczaj ok.45 minut. Choć ostatnio byłam bardzo zaskoczona bowiem moje ziemniaczki już po 30 minutach były mięciutkie. Przed wyjęciem z piekarnika sprawdzamy patyczkiem lub nożykiem na środku największego ziemniaka czy jest już miękki.
Podajemy z sosem czosnkowym na bazie twarogu.
Smacznego :-)
20 lipca 2014
ŁATWE I PYSZNE CIASTO- POWIDŁOWIEC
Składniki:
- 2 szklanki mąki (u mnie 340g mąki orkiszowej typ750)
- 150g ksylitolu (lub cukru)
- 3 łyżki oleju (u mnie ciepły olej kokosowy )
- 2 łyżeczki sody (ja dałam mniej- tylko10g, uważam iż wystarczy)
- 350g powideł śliwkowych (u mnie bez cukru)
- ok.100ml mleka np.roślinnego lub maślanki
- 1 jajko
Wszystkie składniki umieszczamy w misie miksera i dokładnie miksujemy. Moja masa nie była zbyt gładka ale zupełnie to nie przeszkadza, ważne by nie było grudek. W moim cieście widoczne były kawałki śliwek. Gdy mamy bardzo słodkie powidła wówczas cukru lub ksylitolu można dać jeszcze mniej, z kolei gdy lubimy bardzo słodkie ciasta można ilość ksylitolu zwiększyć do 1 pełnej szklanki.
Ciasto wykładamy do keksówki (u mnie silikonowa z metalową obejmą), wyrównujemy i wstawiamy do nagrzanego do 180*C piekarnika i pieczemy w tej temperaturze ok.50-60 minut (piekłam 57 minut) do suchego patyczka (sprawdzamy na środku ciasta), na programie góra-dół, bez termoobiegu.
Po upieczeniu wyjmujemy z formy i pozostawiamy do wystudzenia. To chyba jedyne ciasto, które nie wymaga polewy. Jest mega wilgotne i bez niej. Równie smaczne jest na następne dni, wystarczy je przykryć folią spożywczą, pod warunkiem, że coś się uchowa oczywiście...
Smacznego :-)
19 lipca 2014
SERNIK TOSKAŃSKI Z KONFITURĄ MORELOWĄ
Serniczek trochę inny od tych, które zazwyczaj piekę. Niemniej od razu skradł nasze serca, a raczej podniebienia. Bardzo delikatny i kremowy. Kiedyś bywał u nas dość często, od kilku lat trochę zapomniany... Dzisiaj powraca przy okazji świeżutkiej, tegorocznej konfitury morelowej,
Subskrybuj:
Posty (Atom)


